Niby o niczym, ale zawsze o czymś... czyli trochę inne tu & teraz


Nie ma mnie...
Nie zapomniałam o blogu, ale nie będę ukrywać, że jestem teraz pochłonięta zupełnie czymś innym, a blog został zwyczajnie zrzucony na któryś tam plan. Chociaż co jakiś czas przypominam sobie o nim, bo szkoda mi zostawić to miejsce ot tak, po prostu. Chciałam tutaj coś napisać, ale jakoś mi nie po drodze zwyczajnie ostatnio. I przyznam szczerze, przed samą sobą i przed Wami, drodzy Czytelnicy, chociaż nie wiem, ile Was tu naprawdę jest, że w maju po prostu to wszystko olałam.
Dlaczego?

Bo jest wiosna, a mój dzień wygląda tak, że gdy rano zjem śniadanie, to śmigam z córą na dwór, wracamy ok. południa, a po południu mam czas zając się swoimi sprawami, bo mała ma drzemkę. I tak mija dzień za dniem, a ja w tych własnych sprawach nie uwzględniłam bloga, bo zajęłam się zwyczajnie czymś innym - swoim drugim niedzieciowym dzieckiem, oprócz tego bloga. Oto i ono:


Jednak i tak na początku tego wszystkiego zawsze stoi Iza, a potem długo, długo nic, potem dopiero dwójka moich niedzieciowych dzieci, czyli sklep i blog. Z tym, że sklep zdecydowanie teraz wyżej od bloga. A na bloga już brakuje czasu, a czasem nawet i chęci. Bo tak naprawdę nie wiem, czy tu jesteście, drodzy Czytelnicy, czy Was nie ma, bo czasem w ogóle nie dajecie znaku życia. Jeśli jesteście, odezwijcie się koniecznie. Wystarczy jedno słowo. Będę wiedziała, że dla Was piszę, i może nie rzucę tego bloga w cholerę :)

Cóż, i tak to u mnie wygląda... zajęłam się zwyczajnie życiem i korzystam z tego lata wiosną :)






Chcesz być na bieżąco? Obserwuj na Facebooku lub Bloglovin
albo zapisz się na Marchewkowy Newsletter. Otrzymasz ode mnie  
na dzień dobry za darmo zestaw planerów (tygodniowy i miesięczny)
do wydrukowania, a raz w miesiącu wyślę Ci list z marchewkowymi aktualnościami:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli