Co robi mama, kiedy dziecko śpi?


Podobno najlepszym rozwiązaniem w takim wypadku, szczególnie, kiedy mama jest notorycznie niewyspana, to... też iść spać razem z dzieckiem... Ja od urodzenia córki mogłam te rady sobie wsadzić... domyślacie się gdzie :P Nie potrafię spać w dzień, dla mnie pora na spanie jest wtedy, kiedy jest ciemno za oknem. I kropka. Jak tylko położyłam się choć na chwilę w dzień i zasnęłam, to zawsze (ZAWSZE!) po takiej drzemce byłam tak zła i zirytowana, a do tego jeszcze bardziej zmęczona, że aż strach mnie ogarniał na własne reakcje i samopoczucie po takiej "drzemce".


Teraz na szczęście Iza już przesypia noce, więc mam te 8 godzin snu w nocy i jest o niebo lepiej. I czuję się też w miarę wyspana w ciągu dnia. Moje dziecię na szczęście lubi spać w dzień i zawsze chociaż jedna drzemka jest - czasem trwa godzinę, czasem dwie... A wtedy to jest szansa dla mamy na zrobienie rzeczy, na które ma ochotę! Nie, nie sprzątam jak dziecię śpi, nie biegam z mopem, nie zmywam naczyń ani nie szoruję łazienki. To jest czas dla mnie, np. na książkę albo na... wyciągnięcie maszyny do szycia :) Marna ze mnie pani domu, ale mam to w nosie!

uszyte na maszynie

I ten post pewnie nie będzie wnosił dużo do tego bloga, ale chciałam się Wam pochwalić po prostu :) Taka to ze mnie skromna mama :P Bo odnajduję się ostatnio w szyciu dla córki i zaczyna mi się to po prostu podobać. Nie samo szycie, bo to kocham od bardzo dawna, ale szycie dla dziecka właśnie.


Wiem, że nie wszyscy zaglądający tutaj mają dzieci (a tym bardziej małe), ale chętnie się dowiem, co Wy robicie, kiedy Wasze pociechy drzemią w dzień. Czy to jest czas tylko dla Was, czy jednak do nadrabiania obowiązków domowych? Jakie są Wasze ulubione sposoby na spędzanie czasu sam na sam?






Chcesz być na bieżąco? Obserwuj na Facebooku lub Bloglovin
albo zapisz się na Marchewkowy Newsletter. Otrzymasz ode mnie  
na dzień dobry za darmo zestaw planerów (tygodniowy i miesięczny)
do wydrukowania, a raz w miesiącu wyślę Ci list z marchewkowymi aktualnościami:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli