Przegląd książkowy #4

przegląd książkowy

Wieczór przed snem to jest u mnie ostatnio właśnie czas na to, aby wziąć książkę do ręki i poczytać... Czasem padam już o godzinie 21, szczególnie wtedy, kiedy dziecko mnie wymęczy w ciągu dnia, ale czasem mam ochotę poczytać sobie sporo i wtedy często odkładam książkę dopiero ok. 23. Na szczęście moja córa coraz więcej śpi w nocy i coraz rzadziej do niej wstaję. Czekałam na to 9 miesięcy. Co nie znaczy, że chodzę w końcu wyspana, o nieee.... :)

Dużo ostatnio nie przeczytałam, bo albo czytam jakieś wypasione tomy, które zajmują mi cały miesiąc (jak "Królowie przeklęci"), albo właśnie jestem za bardzo zmęczona. Ale czytam i to co ostatnio u mnie leżało na nocnej półce obok łóżka dziś jest na blogu.

Kiedy odszedłeś, Jojo Moyes

Tutaj można przeczytać moją opinię o książce "Zanim się pojawiłeś". Nie spodziewałam się po jej drugiej części niczego konkretnego, ani też nie zależało mi specjalnie na tym, aby kontynuacja okazała się tak dobra, jak pierwsza część. A okazała się. Jeśli nie lepsza... chociaż nie. Lepsza może nie, ale brakuje jej niewiele. Ja po prostu chyba lubię Luisę, lubię jej humor, lubię to, jaka jest, nawet jeśli czasem (a właściwie to bardzo często) mam ochotę do niej krzyknąć: Obudź się dziewczyno!, bo strasznie irytują i denerwują mnie jej wybory. Druga część jest trochę inna, ale równie dobra, bardzo dobrze mi się ją czytało i jestem ciekawa, jak będzie dalej.

Królowie przeklęci, tom III, Maurice Druon

Ostatnio wypasiony tom "Królów przeklętych" za mną. Trochę mi szkoda, bo jak się czyta tyle czasu jedną książkę, to czytelnik przyzwyczaja się do bohaterów, a potem trudno się z nimi ot tak rozstać. Ale uważam również, że tak jak pierwsza część trzeciego tomu trzyma poziom poprzednich, tak druga... cóż, czytałam, bo czytałam, a pod koniec już poczułam ulgę, że to koniec. Jakoś tak nie trzymało się to kupy, jakby już autor pisał na siłę... Czwarty tom tej książki to już byłaby gruba przesada.


Lampiony, Katarzyna Bonda

Zaczęłam czytać tę serię nie od tej strony co potrzeba :) W ogóle Bondę jakoś tak czytam nie po kolei. "Lampiony" to była moja pierwsza książka z cyklu o Saszy Załuskiej i szczerze mówiąc mam ochotę na więcej :) Mam nadzieję, że nie zrobiłam sobie krzywdy tym, że przeczytałam teraz tą trzecią część nie czytając poprzednich? Ktoś się wypowie? Ale poprzednie mam na pewno w planach. Chociaż nie powaliła mnie ta książka na kolana, to jednak z przyjemnością mi się ją czytało, więc na pewno sięgnę po resztę. A Wy czytaliście? Jak wrażenia?



Wczoraj zaczęłam natomiast czytać pierwszą część sagi pt. "Dziedzictwo rodu Poldarków". Moja siostra jest wielką fanką tego cyklu. Czytaliście? Polecacie? Wszelkie opinie mile widziane, bo dopiero zaczęłam i nie bardzo wiem, czego się po tej lekturze spodziewać...







Chcesz być na bieżąco? Obserwuj na Facebooku lub Bloglovin
albo zapisz się na Marchewkowy Newsletter. Otrzymasz ode mnie  
na dzień dobry za darmo zestaw planerów (tygodniowy i miesięczny)
do wydrukowania, a raz w miesiącu wyślę Ci list z marchewkowymi aktualnościami:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli