Jak pozbyć się nienoszonych ubrań?

Jak się pozbywać ubrań

Kilka, jak nie kilkanaście razy już w życiu stanęłam przed decyzją, co mam zrobić z ubraniami, w których już nie chodzę. Dla mnie miejsce w szafie (i niekoniecznie na nowe ciuchy) to bardzo ważna rzecz. Był czas, że miałam masę ubrań, ale nie chodziłam w 80% z nich, bo albo był to nietrafiony zakup czy prezent, albo po prostu źle się w czymś czułam.

Podejść do takich porządków też miałam sporo. Często się poddawałam po godzinie, dwóch, bo najczęściej czegoś mi było szkoda, bo może będę jednak w tym chodzić? (fakt, że nie założyłam tego przez ostanie 3 lata nie miał tu znaczenia :P), poza tym przecież wydałam na to swoje pieniądze... Na szczęście częściowo udało mi się pozbyć takich sentymentów, w małym stopniu jednak nadal we mnie są. Wtedy najlepszym sposobem, o ile dana rzecz jest w dobrym stanie, to mój sposób numer jeden. Sprzedać. Wymaga to trochę zachodu, ale warto. Ja późno zaczęłam sprzedawać ubrania, bo niedawno, ale nie żałuję. Chociaż ma mnóstwo wad, no ale co ich nie ma :)

Z poniższych rozwiązań tego problemu nie wykorzystałam tylko dwóch. Z resztą miałam do czynienia, a moje ulubione sposoby na pozbycie się nienoszonych ciuchów to sprzedawanie właśnie, przerabianie (o tak! :D) i zbiórki odzieży.

No więc zacznijmy od początku :)

Sprzedać

Oczywiste, że chcielibyśmy odzyskać chociaż część funduszy, jakie wydaliśmy na ubrania, w których nie chodzimy. Szczególnie, kiedy tych ubrań jest sporo, a szkoda je po prostu oddać lub wyrzucić. Sprzedawanie ubrań ma jednak wiele wad, z mojego własnego doświadczenia to przede wszystkim czas: oprócz tego, że muszą być w bardzo dobrym albo idealnym stanie, trzeba uprać, wyprasować, aby ładnie prezentowały się na wieszakach, zrobić zdjęcia (i to nie byle jakie). A potem czekać... czekać... czekać... No właśnie. To jest moim zdaniem największa wada. Nie wszystko sprzeda się od razu, zauważyłam do tego, że lepiej sprzedają się rzeczy markowe, no name w ogóle nie mają szans na zainteresowanie, nie wiadomo jak dobrej jakości by były, niestety. No i jest jeszcze jeden problem, który mi przeszkadza najbardziej. Skoro chcę się pozbyć ubrań, to chcę się ich pozbyć teraz. A takie rzeczy na sprzedaż trzeba gdzieś trzymać i nie pozbędziemy się ich od razu. Aha, jest jeszcze jedna wada: jeśli już coś sprzedamy, trzeba się będzie pofatygować na pocztę i wysłać. Nie jest to proste szczególnie wtedy, gdy mamy małe dziecko w domu, jak ja :) Bo wtedy ten czas jeszcze trudnej zdobyć :)
Ale mimo wszystko polecam sprzedawanie nienoszonych ubrań. I w tym względzie szczególnie polecam portal Vinted, może być też Olx (chociaż tam sprzedaje mi się dużo gorzej). Nie polecam Allegro - za duża konkurencja, za duża prowizja, praktycznie zero zainteresowania.

Przerobić

To jest moja druga propozycja dla tych, którzy potrafią być kreatywni i mają pomysł na daną rzecz :) Staram się przerabiać co tylko się da, o ile jestem pewna, że będę w tym przerobionym ubraniu chodziła. Można przerobić np. sukienkę na spódnicę, ale też zużyte, znoszone koszulki na ścierki do kurzu, a skarpetkami czy rajstopami podobno świetnie się czyści okna! (nie próbowałam :P)

Wyrzucić

Nie mam oporów przed wyrzucaniem, o ile faktycznie to co wyrzucam już do niczego się nie nadaje. A nie ukrywajmy, często mamy takie rzeczy w szafie. Ale u mnie to są raczej pojedyncze rzeczy.

Oddać siostrze, koleżance, sąsiadce

Ale najpierw zapytać, bo nie każdy lubi rzeczy z drugiej ręki, nie każdy też ich potrzebuje. Ale czasem takie ubraniowe perełki można wyhaczyć właśnie od koleżanki czy siostry :)

Poszukać kogoś, kto jest w trudnej sytuacji

Może jakiś sąsiad? Może pani z klatki obok? Jeśli nie znamy osobiście nikogo takiego, polecam wystawienie worka z ubraniami (w dobrym stanie, nie oddawajmy śmieci) przed klatkę czy obok śmietnika z karteczką, że są do wzięcia - zwykle naprawdę szybko znikają. Bo ludzi w potrzebie niestety nie brakuje. Niech skorzystają.

Zawieść do Domu Pomocy Społecznej, Domu Samotnej Matki

Też wymaga trochę zachodu, rzeczy muszą być w dobrym stanie i najważniejsze: zapytajcie najpierw, czy taki Dom Samotnej Matki czy DPS przyjmuje takie rzeczy. Nie każdy to robi, niektóre mają już przesyt używanych ubrań i nie mają co z nimi zrobić. Najlepiej zadzwonić i się dowiedzieć.

Wrzucić do kontenera

Nigdy z tego nie korzystałam, bo szczerze mówiąc było mi szkoda moich ubrań, nawet nienoszonych. Krążą różne legendy o tym, co z takimi ubraniami się potem dzieje. Ja wolałam zawsze oddać komuś, kto naprawdę potrzebuje, albo sprzedać. Ewentualnie można podobno wyrzucać tam to, co się nie nadaje już do chodzenia, bo ponoć nie powinno się wyrzucać tekstyliów do śmietnika. Nie korzystam jednak z kontenerów i nie jestem w temacie.

Wziąć udział w zbiórce odzieży

I to jest coś, z czego również korzystałam.U mnie w mieście często są ogłoszenia o zbiórce, wtedy taki worek w odkreślonym dniu należy wystawić przed posesję lub klatkę i są zabierane w odkreślonych godzinach. Często takie zbiórki robią różne fundacje. Polecam tylko jedno: przed wystawieniem zajrzyjcie na stronę www tej fundacji, ewentualnie zadzwońcie i dopytajcie, czy robią akurat zbiórkę w waszym mieście, jeśli zależy wam na tym, do kogo trafią te ubrania. Bo też słyszałam już legendy o oszustach. Cóż, nie brakuje ich nigdzie.


A Wy pozbywacie się ubrań, których już nie chcecie mieć w szafie? Macie jeszcze jakieś inne sposoby na to? Czy jednak sentyment wygrywa w tej kwestii i trudno Wam się pozbywać? Co o tym wszystkim sądzicie?






Chcesz być na bieżąco? Obserwuj na Facebooku lub Bloglovin
albo zapisz się na Marchewkowy Newsletter. Otrzymasz ode mnie  
na dzień dobry za darmo zestaw planerów (tygodniowy i miesięczny)
do wydrukowania, a raz w miesiącu wyślę Ci list z marchewkowymi aktualnościami:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli