One Little Word, czyli słowo przewodnie na 2018 rok

one little word

Nigdy się w to nie "bawiłam". Chociaż na wielu blogach od kilku lat jest to bardzo modne. Wtedy zastanawiałam się: po co? Czy coś to daje? I jeśli tak, to co? Po co wybierać sobie jedno słowo, które niby ma nam towarzyszyć przez cały rok?

Z czasem jednak coraz bardziej zaczęłam się do tego przekonywać i na początku stycznia zdecydowałam się sama sobie wymyślić takie słowo przewodnie na 2018 rok. Po co? Żeby przypominało mi o moich celach do zrealizowania. Celach, na których bardzo mi zależy. Takie słowo to jednak dobry pomysł, bo zawsze gdzieś tam z tyłu jest i przypomina o sobie. Jedno słowo, które obejmie wszystkie nasze postanowienia, marzenia i cele i będzie o tym co jakiś czas przypominać. Tak się bowiem podobno składa, że o większości naszych postanowień na nowy rok zapominamy już pod koniec stycznia. U mnie co prawda nigdy tak nie było, ale doszłam do wniosku, że co mi szkodzi wymyślić sobie słowo, które będzie mi dawało kopa do działania, prawda?

No właśnie... sporo się zastanawiałam nad tym jednym słowem. W zasadzie brałam pod uwagę dwa. Ponieważ w tym roku postanowiłam postawić na samą siebie, bo o sobie nie wolno zapominać (!), szczególnie jak jest się świeżo upieczoną mamą, może dobrym wyborem byłby "rozwój"? Albo "odwaga", bo również sporo by mi się jej przydało w tym roku...
I nagle mnie olśniło... bo skoro ma to być słowo, które ma mi dawać kopa do działania i które ma mi przypominać o moich celach, to dlaczego nie


one little word 2018

I tym samym znalazłam sobie swoje własne słowo przewodnie na ten rok. Po raz pierwszy i jestem ciekawa, czy coś z tego wyjdzie... Czy faktycznie będzie mi majaczyć gdzieś z tyłu głowy i przypominać o sobie co jakiś czas? Może magia słowa zadziała i dzięki temu zrealizuję znacznie więcej, niż gdyby go nie było...
Zobaczymy...





Chcesz być na bieżąco? Obserwuj na Facebooku lub Bloglovin
albo zapisz się na Marchewkowy Newsletter, a raz w miesiącu otrzymasz ode mnie list z marchewkowymi aktualnościami:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli