Tu & teraz - styczeń 2018

Tu & teraz - styczeń 2018

tu i teraz

Ponieważ w grudniu nie było żadnego Tu&teraz, styczniowego posta zdecydowałam się puścić trochę wcześniej :) Bo kto powiedział, że to musi być podsumowanie, prawda? Poza tym ostatnio mam też inne sprawy na głowie, ale dobrze byłoby jednak napisać, co się u mnie dzieje. Oczywiście oprócz tego, że święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok zleciały nawet nie wiadomo kiedy, a w międzyczasie jestem też o rok starsza :) 

No więc do dzieła:

Planuję...

Głównie w głowie ostatnio, chociaż i na papierze również. Planów mam sporo, ale wszystko potrzebuje swojego czasu do zrealizowania, co mnie czasem strasznie męczy, bo chciałabym wszystko na już.  

Jestem wdzięczna...

za Izę. Kocham to dziecko nad życie :)

Czekam...

Na to, aż w końcu prześpię całą noc. Czekam też na marzec i cieplejsze dni. Jakoś mi ostatnio ewidentnie brakuje po prostu słońca.

Czytam...

Obecnie na czytniku mam ostatnią, trzecią część "Królów przeklętych" - uwielbiam tę serię, jest naprawdę lepsza od "Pieśni Lodu i Ognia" - bardziej do mnie przemawia.

Chciałabym...

Aby jakimś magicznym sposobem już był marzec albo kwiecień. Nie lubię lutego, a ten się zbliża nieuchronnie. Dobrze, że jest najkrótszym miesiącem w roku.

Czuję się...

Jak w kalejdoskopie. Czasem pełna energii, czasem okropnie zmęczona, do tego stopnia, że o godzinie 20 nie mam już siły palcem kiwnąć. No i jeszcze częściej czuję się po prostu niewyspana. Ale nad tym nie mam kontroli. Myślę, że to nie tylko przez nieprzespane do końca noce, ale i przez tę ponurą ostatnio aurę...

Uczę się...

Cierpliwości przede wszystkim. Łapię się ostatnio na tym, że chciałabym wszystko już, planuję w głowie i mam ogromny zapał, ale dużo rzeczy po prostu czasami wymaga czasu i tyle.

Oglądam...

Co ja ostatnio oglądam? Oprócz nowych odcinków moich ukochanych "Wikingów", odkryłam także inny serial, trochę w innym klimacie, ale również średniowiecznym: "Templariusze". Aha, i oczywiście nie mogłam przejść obojętnie obok jedynkowego serialu "Korona królów" - oglądam, a jak, ale coś mi w tym serialu nie do końca pasuje... cóż. Ale obejrzeć można :)

Słucham...

Ostatnio wpadłam na świetny podcast biznesowy dla kobiet Dagny Banaś - naprawdę polecam, jeśli ktoś lubi podcasty :) Zresztą pisałam o podcastach już tutaj.


A jak Wam leci styczeń?... :)





Chcesz być na bieżąco? Obserwuj na Facebooku lub Bloglovin
albo zapisz się na Marchewkowy Newsletter. Otrzymasz ode mnie  
na dzień dobry za darmo zestaw planerów (tygodniowy i miesięczny)
do wydrukowania, a raz w miesiącu wyślę Ci list z marchewkowymi aktualnościami:

One Little Word, czyli słowo przewodnie na 2018 rok

One Little Word, czyli słowo przewodnie na 2018 rok

one little word

Nigdy się w to nie "bawiłam". Chociaż na wielu blogach od kilku lat jest to bardzo modne. Wtedy zastanawiałam się: po co? Czy coś to daje? I jeśli tak, to co? Po co wybierać sobie jedno słowo, które niby ma nam towarzyszyć przez cały rok?

Z czasem jednak coraz bardziej zaczęłam się do tego przekonywać i na początku stycznia zdecydowałam się sama sobie wymyślić takie słowo przewodnie na 2018 rok. Po co? Żeby przypominało mi o moich celach do zrealizowania. Celach, na których bardzo mi zależy. Takie słowo to jednak dobry pomysł, bo zawsze gdzieś tam z tyłu jest i przypomina o sobie. Jedno słowo, które obejmie wszystkie nasze postanowienia, marzenia i cele i będzie o tym co jakiś czas przypominać. Tak się bowiem podobno składa, że o większości naszych postanowień na nowy rok zapominamy już pod koniec stycznia. U mnie co prawda nigdy tak nie było, ale doszłam do wniosku, że co mi szkodzi wymyślić sobie słowo, które będzie mi dawało kopa do działania, prawda?

No właśnie... sporo się zastanawiałam nad tym jednym słowem. W zasadzie brałam pod uwagę dwa. Ponieważ w tym roku postanowiłam postawić na samą siebie, bo o sobie nie wolno zapominać (!), szczególnie jak jest się świeżo upieczoną mamą, może dobrym wyborem byłby "rozwój"? Albo "odwaga", bo również sporo by mi się jej przydało w tym roku...
I nagle mnie olśniło... bo skoro ma to być słowo, które ma mi dawać kopa do działania i które ma mi przypominać o moich celach, to dlaczego nie


one little word 2018

I tym samym znalazłam sobie swoje własne słowo przewodnie na ten rok. Po raz pierwszy i jestem ciekawa, czy coś z tego wyjdzie... Czy faktycznie będzie mi majaczyć gdzieś z tyłu głowy i przypominać o sobie co jakiś czas? Może magia słowa zadziała i dzięki temu zrealizuję znacznie więcej, niż gdyby go nie było...
Zobaczymy...





Chcesz być na bieżąco? Obserwuj na Facebooku lub Bloglovin
albo zapisz się na Marchewkowy Newsletter, a raz w miesiącu otrzymasz ode mnie list z marchewkowymi aktualnościami:

32 życzenia na 32 urodziny

32 życzenia na 32 urodziny

urodziny

Początek roku zawsze był dla mnie czasem podsumowań nie tylko ze względu na czyste kartki w kalendarzu, ale i ze względu na moje urodziny. Lubię ten czas. Lubię robić podsumowania i lubię planować na tych czystych kartkach. A potem każdą rzecz z osobna odhaczać jako zrobioną. I zawsze się cieszyłam, że moje urodziny wypadają właśnie na początku roku, właśnie z tego względu, że mogę połączyć je z nową, czystą kartką do zapełnienia w nowym roku. U mnie nie 1 stycznia jest tym czasem postanowień (a raczej celów do zrealizowania), ale właśnie 8 stycznia.

Lubię też upływający czas. Wiem, często piszę, że leci za szybko, nie wiadomo kiedy, ale w upływającym czasie jest coś magicznego. Choćby sam fakt, że nie da się go cofnąć :)

Ten post jest więc trochę takim moim urodzinowym wishlist, ale i noworocznym planem na 2018 rok :) Nie mogłam tego nie połączyć. Sam pomysł zaczerpnęłam od jednej z Was. 
A więc do dzieła... czego życzyłabym sobie na 32 urodziny?

  1. Cieszyć się każdą chwilą z córką.
  2. Mieć czas dla swojego TeŻeta, zrobić coś tylko we dwoje, bo od urodzenia Izy ten czas przesłania w stu procentach ona.
  3. Wyjechać w tym roku na wakacje, bo w zeszłym z wiadomych względów to było niemożliwe.
  4. Wyjechać gdzieś również na dłuższy weekend, gdy poprawi się pogoda na wiosnę i zacznie się robić ciepło.
  5. Ograniczyć ilość rzeczy wokół siebie, a skupić się na doświadczeniach.
  6. Częściej się uśmiechać. 
  7. Nie mieć wyrzutów sumienia.
  8. Zrealizować cele, które chciałabym zrealizować w 2018 roku.
  9. Zawodowo przejść na swoje.
  10. Nie ignorować intuicji, bo często ona daje mi znaki i wiem, że powinnam jej ufać.
  11. Robić to, co chcę robić i nie angażować się w coś, na co nie mam ochoty.
  12. Dbać o siebie, zarówno o ciało, jak i o ducha.
  13. Odżywiać się zdrowo i takiego samego odżywiania nauczyć Izę.
  14. Biegać - jak tylko zrobi się ciepło, a ja będę na tyle obudzona rano, żeby wyjść :) 
  15. Częściej iść za głosem serca.
  16. Uczyć się i rozwijać.
  17. Kupić sobie w końcu porządne biurko, nawet jeśli na chwilę obecną nie mam gdzie go postawić :)
  18. Celebrować poranki - lubię rano wstać, tym bardziej teraz, kiedy jest Iza, a rano zazwyczaj śpi, więc to jest chwila dla mnie (i często też dla bloga).
  19. Zwolnić, nie zatracić się w pędzie nie wiadomo gdzie.
  20. Dostrzegać małe przyjemności i dobre chwile nawet wtedy, gdy na pierwszy rzut oka ich nie widać.
  21. Prowadzić dziennik.
  22. Wychodzić z Izą na spacery tak często jak tylko się da.
  23. Łapać chwile na zdjęciach i zamykać je w albumie.
  24. Częściej kupować kwiaty i stawiać w wazonie - wcześniej nawet nie wiedziałam, jak bardzo można tym ożywić mieszkanie.
  25. Nie przejmować się tym, czego nie jestem w stanie zmienić, a po prostu to zaakceptować.
  26. Częściej wyjeżdżać na wieś i spędzać tam czas.
  27. Zrobić w końcu prawo jazdy :)
  28. Mieć dużo czasu na czytanie książek.
  29. Nie liczyć na to, że ktoś się czegoś domyśli (szczególnie TŻ), mówić o tym głośno.
  30. Ograniczyć ilość napływających do mnie informacji, które nic nie wnoszą do mojego życia - czyli zrobić sobie tzw. dietę informacyjną.
  31. Cieszyć się życiem.
  32. Być szczęśliwa.

Tylko tyle i aż tyle. Mam nadzieję, że ten rok 2018 i kolejny rok mojego życia, będzie po prostu dobry. Niczego więcej nie chcę. A do tego wpisu będę, mam nadzieję, często wracać, aby nie zapomnieć o tych 32 punktach.






Chcesz być na bieżąco? Obserwuj na Facebooku lub Bloglovin
albo zapisz się na Marchewkowy Newsletter, a raz w miesiącu otrzymasz ode mnie list z marchewkowymi aktualnościami:

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli