18 na 2018 - wyzwanie

wyzwanie 18 na 2018

Zbliża się właśnie koniec 2017 roku. A pamiętam, jak na początku roku zastanawiałam się, czy ten rok zleci szybko czy wolniej, czy będę miała czas na to, aby cieszyć się chwilą, czy jednak będzie tyle obowiązków i zajęć, że nie będę miała na to czasu. Ten rok jest dla mnie wyjątkowy, głównie ze względu na to, że rok temu o tej porze jeszcze byłam "sama". W maju wszystko przewróciło się do góry nogami, ale już teraz wiem, że ten rok będzie najlepszym rokiem mojego życia.

A pamiętacie jeszcze o swoich postanowieniach noworocznych? Dam sobie rękę uciąć, że większość ludzi, którzy sobie takowe wyznaczyli, zapomniała o nich już w lutym :) U mnie to jest tak, że ja do tych swoich celów od czasu do czasu wracam w ciągu roku. Zawsze mam je gdzieś spisane i zawsze co jakiś czas zerkam. Mimo że jest jeszcze półtora miesiąca na ich realizację, wiem, że nie zdążę ze wszystkim. Ale warto byłoby choć trochę wyjść z tego roku zadowolonym i spełnionym, prawda? I właśnie dlatego powstało wyzwanie 18 na 2018, podpatrzone przeze mnie na blogu Eweliny Mierzwińskiej, a które moim zdaniem świetnie się wpisuje w zakończenie roku. Bo warto byłoby zrobić jeszcze cokolwiek, zanim ten rok się skończy i mieć jeszcze większą satysfakcję ze zrealizowanych zadań, a w nowy rok wejść z lżejszym bagażem, prawda?

Dlatego zachęcam do dołączenia do wyzwania, bo moim zdaniem to bardzo fajny pomysł, który daje naprawdę sporego kopa do działania. To jak, kto się przyłączy?

Co ja chciałabym zrobić przed końcem 2017 roku i mieć z głowy w roku następnym?
  1. Zrobić porządek z książkami (przede wszystkim wynieść do biblioteki, ewentualnie sprzedać, a zostawić tylko to, co faktycznie chcę zostawić).
  2. Uporządkować ubrania w szafie i oddać te, w których nie chodzę i nie będę chodzić.
  3. Analogicznie zrobić porządek z butami.
  4. Uporządkować dokumenty, wyrzucić co już niepotrzebne.
  5. Pochować za małe ubranka Izy i zrobić miejsce dla nowych.
  6. Powiesić w końcu zdjęcia w sypialni.
  7. Jak najczęściej wychodzić z Izą na spacery.
  8. Nadrobić zaległości w Project Life.
  9. Wywołać zdjęcia z siódmego miesiąca Izy w grudniu i zaktualizować album.
  10. Skończyć sweterek dla małej, który zaczęłam robić na drutach.
  11. Przeczytać zaległe książki - a jest ich sporo na czytniku i na półce :)
  12. Wziąć udział w wyzwaniu fotograficznym.
  13. Pomyśleć do końca listopada nad prezentami na święta, żeby w grudniu już mieć z tym spokój.
  14. Zaplanować zawodowo przyszły rok.
  15. Zrealizować plany zawodowe, które sobie postawiłam jeszcze w tym roku (drobne rzeczy, ale istotne).
  16. Zaplanować działania na blogu na pierwsze miesiące 2018 roku.
  17. Skończyć kurs, który zaczęłam jakiś czas temu.
  18. Pomyśleć o swoim zdrowiu i umówić się w końcu do lekarza.

Mam nadzieję, że pod koniec roku będę mogła odhaczyć wszystko, co się tutaj znajduje, jako zrealizowane, bo wybrałam takie cele, które są jak najbardziej możliwe do zrealizowania i na które znajdę czas. Myślę, że jest to do zrobienia, co o tym myślicie? A może ktoś się dołączy?





Chcesz być na bieżąco? Obserwuj na Facebooku lub Bloglovin
albo zapisz się na Marchewkowy Newsletter, a raz w miesiącu otrzymasz ode mnie list z marchewkowymi aktualnościami:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli