Tu & teraz - podsumowanie września'17

podsumowanie września

Właśnie przed chwilą mnie dosłownie olśniło. Byłam pewna, że mam jeszcze jeden tydzień września przed sobą, a okazuje się, że ten tydzień gdzieś mi uciekł, a ja nawet tego nie zauważyłam! Nie wiem jak to się stało, ale czasem funkcjonuję jak w jakimś matrixie, dni mi uciekają, a ja nawet tego nie zauważam.

Wrzesień znowu był miesiącem, który przeleciał ekspresowo. Ale nie o tym chciałam pisać. Bardziej o tym, że postanowiłam zmienić tytuł comiesięcznych podsumowań. Zaczęło się najpierw od worqshop, potem zauważyłam, że coraz więcej jest na blogach wpisów typu "Tu i teraz". Postanowiłam, że i ja się dołączę, bo mi się ta idea po prostu podoba :)


Planuję...
...zastanawiam się jednocześnie, co ja bym mogła ciekawego powiedzieć o swoim wrześniu, i dochodzę do wniosku, że wrzesień jest miesiącem... planowania. Przede wszystkim ostatniego kwartału tego roku, który za szybko mi zleciał - żaden jeszcze nie zleciał aż tak szybko. Doskonale wiem, dlaczego tak się stało i postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce, aby choć jeszcze mały cel osiągnąć przed jego końcem, którego nie udało mi się zrealizować do tej pory. Do tego zrezygnowałam w końcu z jednej rzeczy, która była dla mnie ważna, jednak doszłam do wniosku, że już do niczego nie jest mi to potrzebne, jak na chwilę obecną. Ciężko było, ale było też to konieczne.

Jestem wdzięczna...
...za piękną pogodę, którą nas żegna wrzesień. Dzięki temu mam możliwość i mi się chcę (!) - kto wstaje czasem cztery razy w nocy do dziecka ten rozumie :) - uskuteczniać długie spacery z Izą. Trzeba korzystać z pięknej pogody, dopóki jest, bo zima pewnie nie będzie już taka łaskawa. Jednocześnie...

Słucham...
...podcastów. Do tej pory nie znałam w ogóle tego typu mediów, ale ostatnio wręcz przepadłam. Dlatego jak tylko zabieram Izę na spacer, zabieram również słuchawki i słucham. Mam już nawet kilka ulubionych. Nie wiem, jak ja mogłam nie znać tego wcześniej! Przecież słuchanie podcastów to jest coś, co wcale nie zabiera mi czasu, chociaż wcześniej myślałam, że jest inaczej. Słucham na spacerach, podczas sprzątania, robienia obiadu czy dziergania na drutach. Naprawdę polecam spróbować.


Czytam...
...kryminały i thrillery. Dla mnie to zawsze był idealny gatunek na obecną porę roku, to właśnie jesienią mam największą ochotę na czytanie tego typu książek. Zawsze tak było i przy tym zostaję :) We wrześniu nie przeczytałam wielu książek, raptem trzy (a właściwie trzecią właśnie kończę), ale od dawna już nie idę na ilość. Czytam dla przyjemności, a nie na wyścigi.

Chciałabym...
...nie zapomnieć tego pięknego czasu spędzonego z córką. To po prostu za szybko mija. Dlatego staram się jak najwięcej cieszyć się tymi chwilami, bo one już nie wrócą i jak najwięcej ich zatrzymać. Dlatego robię masę zdjęć, które wylądują wkrótce w albumie. Chciałabym też nadrobić w związku z tym zaległości.

Czuję się...
...totalnie naładowana pozytywną energią. Nie wiem, czy to przez cudowną pogodę ostatnio, czy poważne plany, jakie mam odnośnie 2018 roku. Ale czuję się z tym mega dobrze i niech tak zostanie. Na zawsze :)

Uczę się...
...przede wszystkim wykorzystywać jak najlepiej czas, nie tylko ten przeznaczony wyłącznie dla mnie, ale też ten z rodziną. Poza tym odkryłam, jak wiele rzeczy można nauczyć się z podcastów właśnie, szczególnie tych rzeczy, które mnie od dawna interesowały. 

Oglądam...
...nic. Naprawdę nic nie oglądam. Żadnych seriali, nie pamiętam żadnego filmu, który obejrzałam we wrześniu, bo chyba nic nie obejrzałam tak na dobrą sprawę. Odcinam się od telewizji, której nie mam, ale którą zawsze gdzieś można podglądać w internecie. Staram się mało wchodzić na fejsbuki i inne tego typu media. Wolę poczytać albo wyjść na spacer. W tej chwili to jest dla mnie ważniejsze.


A Wam jak minął wrzesień? Był inspirujący? Leniwy? Pracowity? Ja wbrew pozorom bardzo lubię ten miesiąc. Zawsze był dla mnie takim końcem czegoś, ale jednocześnie nowym początkiem czegoś zupełnie innego.




Chcesz być na bieżąco? Obserwuj na Facebooku lub Bloglovin
albo zapisz się na Marchewkowy Newsletter, a raz w miesiącu otrzymasz ode mnie list z marchewkowymi aktualnościami:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli