O tym, co każdy bloger wiedzieć powinien

poradnik dla blogerów

Kiedyś musiałam trafić na tę książkę, nie wiem tylko, dlaczego tak późno to się stało, w wielu kwestiach za późno... cóż, czasu nie cofnę, mogę za to cieszyć się z tego, że nie trafiłam na nią jeszcze później, bo wtedy ten blog mógłby już nie istnieć... Tak, miałam kilka takich kryzysów w życiu, ale przecież to moje pierwsze "dziecko", nie mogę go tak po prostu porzucić.

A powiem Wam jeszcze, że o Kominku to ja w ogóle wcześniej nie słyszałam. Więc w sumie co tu się dziwić. Dziwnym jednak trafem w ciągu ostatniego miesiąca Kominek i jego blogi przewinęły się gdzieś tam niedaleko mnie kilka razy. Słyszałam wcześniej tylko i wyłącznie o książce Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj, ale kompletnie nie skojarzyłam jej autora z nikim. No bo jak niby, jak nie wiedziałam o istnieniu Kominka?

Nie o tym jednak chciałam napisać. Nawet nie o tym, że ta książka to pozycja obowiązkowa każdego blogera, nie tylko tego, który chce na swoim blogu zarabiać. Może przede wszystkim dla tych, dla których migające banerki na blogu, jaskrawe czcionki na czarnym tle i migające kursory to nic złego. Powiem Wam coś, z czym zgadzam się w stu procentach z autorem tej książki - gdy trafiam na takiego bloga, to zazwyczaj nie spędzam na nim czasu dłużej, niż kilka sekund.

Chciałam jednak zwrócić uwagę na zakończenie tej książki, czyli epilog. Coś, co podobało mi się w niej najbardziej. Historia samego autora, Tomka Tomczyka, okres, zanim jeszcze zaczął pisać Kominka. Przeczytałam ten epilog jednym tchem i muszę przyznać, że dawno nie przeczytałam czegoś tak wartościowego, ważnego dla mnie samej. W ogóle epilog w tej książce mógłby spokojnie być wydany jako oddzielne opowiadanie, chociaż... może nie miało by wtedy takiego znaczenia, gdyby nie cała książka, nie miałoby takiego przebicia, nie wiem. I w sumie autor również jakiejś ważnej prawdy w nim nie odkrywa, nie ujawnia niczego, czego byśmy już nie wiedzieli. A jednak coś w tym tekście jest, co nam uświadamia pewną rzecz: że mimo niepowodzeń, dziwnych spojrzeń otoczenia i braku wiary bliskich w to, że odniesiemy sukces - trzeba wiedzieć, czego się chce i za wszelką cenę do tego dążyć. Nie rezygnować z własnych marzeń tylko dlatego, że inni w nie nie wierzą i z góry spisują na straty. Trzeba iść do przodu, nawet wtedy, gdy wiatr wieje nam w twarz i popycha z powrotem do tyłu. Tylko wtedy nam się uda. Kominek, czyli Tomek Tomczyk jest tego idealnym przykładem.

A całą książkę polecam, szczególnie tym, którzy prowadzą własnego bloga. Bardzo dużo można z niej wynieść.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli