O wyborach życiowych, wakacjach (chociaż jeszcze nie dla mnie) i truskawkach... [podsumowanie czerwca]

O wyborach życiowych, wakacjach (chociaż jeszcze nie dla mnie) i truskawkach... [podsumowanie czerwca]

podsumowanie miesiąca

Co tu dużo mówić... Znowu kolejny miesiąc minął, a ja nawet nie wiem, kiedy właściwie to się stało. Aż strach pomyśleć, że te całe wakacje też będą tak pędziły, że zanim się obejrzę, już będzie po moim urlopie i w ogóle po lecie. Trzeba łapać z tych dni tyle, ile się da i wycisnąć maksymalnie... Tylko że... cóż... w lipcu czeka mnie jeszcze masa nauki i praca licencjacka, która jakoś sama nie chce się napisać, więc chyba jednak muszę sama się za nią wziąć. I dokończyć sesję... Tak, sesja jeszcze się za mną ciągnie i będzie ciągnęła do połowy lipca co najmniej.

Szanuj swój czas! (i olej tych, którzy tego nie robią!)

Szanuj swój czas! (i olej tych, którzy tego nie robią!)

szanuj swój czas

Miałam kiedyś znajomą. Notorycznie spóźniała się na spotkania. Zawsze. Wiadomo, że czasem coś nam wypadnie niespodziewanego, czasem stoimy w korkach i nie jesteśmy w stanie pojawić się wcześniej. Ale ona spóźniała się za każdym razem, nie siląc się nawet na wymówki. W końcu powiedziałam dość. Na jednym ze spotkań czekałam 15 minut. Potem poszłam do domu. Na kolejnym zrobiłam to samo. Na trzecie z kolei się nie spóźniła. Po raz pierwszy. Ale ta nasza znajomość gdzieś potem po drodze wygasła. Ciekawe czemu?...

Dziewczyna z pociągu - hit czy kit?

Dziewczyna z pociągu - hit czy kit?

dziewczyna z pociągu

Poleca ją sam Stephen King, który na okładce książki oświadcza wszem i wobec, że nie mógł spać przez tę książkę całą noc... Wychwala ją pod niebiosa sama Tess Gerritsen. Cóż takiego jest w tej książce? Zastanawiałam się, zastanawiałam, w końcu postanowiłam, że sama po nią sięgnę - w końcu lubię wszelkie kryminały i thrillery, więc czemu nie? Chyba źle nie będzie, w końcu to bestseller!

Spacer po Warszawie: Łazienki Królewskie

Spacer po Warszawie: Łazienki Królewskie

łazienki królewskie

Mimo że za warszawskim zgiełkiem specjalnie nie przepadam, to jednak jest kilka miejsc w stolicy, które naprawdę uwielbiam. Jednym z takich miejsc jest właśnie... najsłynniejszy park w Warszawie, czyli Łazienki. Mam do nich ogromny sentyment, być może dlatego, że kiedyś mieszkałam tuż przy Łazienkach, i wystarczyło zejść na dół z czwartego piętra i przejść dosłownie kilka kroków. Teraz już w tym miejscu nie mieszkam, przeprowadzałam się kilka razy od tego czasu, jednak muszę przyznać, że to było miejsce w stolicy, gdzie mi się chyba najlepiej mieszkało...

Trzy miesiące z capsule wardrobe & wishlista na lato

Trzy miesiące z capsule wardrobe & wishlista na lato

trzy miesiące z capsule wardrobe

Ale ten czas leci... Mam wrażenie, że dopiero co zaczęłam swoją przygodę z minimalistyczną szafą, a tutaj zaraz stuknie trzeci miesiąc! Niesamowite, że tak szybko to wszystko zleciało, a jeszcze bardziej niesamowite jest to, że wsiąkłam w ideę capsule wardrobe na dobre. Naprawdę mi się to podoba - niewiele rzeczy, a można z tego stworzyć naprawdę ciekawe zestawy. Jakie są moje pierwsze spostrzeżenia odnośnie szafy minimalistki po trzech miesiącach?...

English Matters - dla chętnych, za darmo

English Matters - dla chętnych, za darmo

english matters za darmo

Porządków wokół siebie ciąg dalszy. Czyszczę swoją przestrzeń ostatnio dość intensywnie z niepotrzebnych przedmiotów, takich, z których wiem, że już nie skorzystam i jak na razie wszystko idzie w dobrą stronę. Najważniejsze jednak, że i ja w tym wszystkim czuję się coraz lepiej, pozbywając się niepotrzebnych rzeczy, jakoś tak bardziej uporządkowana nie tylko jeśli chodzi o dom, ale i ogólnie, o ułożenie w głowie pewnych spraw.

Atmosfera w pracy - czy jest w ogóle ważna?...

Atmosfera w pracy - czy jest w ogóle ważna?...

atmosfera w pracy

Chociaż moim marzeniem zawsze była praca dla samej siebie, nadal pracuję na etacie. Tak, to jest jedno z moich chyba największych marzeń, aby być szefową dla samej siebie, żeby nikt mi nie mówił, co powinnam i co mam zrobić, żeby móc się podczas pracy maksymalnie wyciszyć i skupić, a to jestem w stanie zrobić tylko i wyłącznie, gdy jestem sama. Podobnie zresztą jest z nauką. W dalszym ciągu jednak marzę o tym, że kiedyś będę pracować tylko dla siebie. Nie dla korporacji, nie dla żadnej małej lub dużej firmy - w chwili obecnej jednak nadal pracuję na etacie, można powiedzieć: w małej, rodzinnej niemalże firmie. Codziennie rano wstaję, aby do tej firmy dotrzeć, codziennie popołudniu z niej wychodzę. Nie pracuję w domu, chociaż to też zawsze było moim marzeniem. Jeszcze się nie spełniło.

10 polskich miast, które chciałabym odwiedzić

10 polskich miast, które chciałabym odwiedzić

podróże po Polsce

Ostatnio w głowie ciągle siedzi mi myśl, by gdzieś pojechać... Nieważne, czy daleko, czy blisko, ale spędzić chociaż część dnia gdzieś indziej, z daleka od domu, albo niekoniecznie z daleka, po prostu nie w domu... Wybrać się choćby rowerem gdzieś, gdzie będę mogła odpocząć od codziennych spraw i trochę podładować akumulatory. Nawet mała wyprawa za miasto. Z utęsknieniem więc czekam na urlop, w końcu będzie czas na to, żeby trochę poszaleć... Pogoda sprzyja jak najbardziej, właśnie wiosną i latem zawsze mam ochotę na podróżowanie, nie ważne, czy jest to wycieczka do lasu dwa kilometry od domu, czy zwiedzanie Wrocławia, który jest na drugim końcu kraju... 

Chcesz zachować radość życia? Nie idź na studia!

Chcesz zachować radość życia? Nie idź na studia!

czy warto studiować

Czerwiec. Dla studentów to dość intensywny miesiąc - chodzi o naukę oczywiście. Czas sesji egzaminacyjnych. Chwila prawdy, podczas której okaże się, czy na 3 miesiące będzie można zapomnieć o nauce, czy wręcz przeciwnie przez kolejne trzy miesiące gdzieś z tyłu głowy będą obecne wyrzuty sumienia i głosy, który powtarzają: "Ucz się! Powinnaś się uczyć, a nie sięgać po kolejny kryminał"...

Jak okiełznać swoje wydatki? Kalkulator wydatków do pobrania

Jak okiełznać swoje wydatki? Kalkulator wydatków do pobrania

kalkulator wydatków do pobrania excel

Nie jestem mistrzynią w oszczędzaniu, niee... Ale na pewno każdy mnie zrozumie i uśmiechnie się pod nosem, gdy wyobrazi sobie taką oto sytuację: ostatni dzień miesiąca, dostajemy wypłatę na konto, więc trzeba po pierwsze opłacić rachunki (zawsze to moja największa zmora!), po drugie przecież musimy wypełnić lodówkę, jeść coś trzeba... No tak, i przecież miałam sobie po wypłacie kupić tę cudną spódnicę z wystawy i tę przepiękną szminkę... Ach, i jeszcze te sandały, przecież nie mam w czym chodzić! I nagle, w połowie miesiąca okazuje się, że z wypłaty zostały grosze, a tu przecież jeszcze kolejne pół do przeżycia... Gdzie się podziały te wszystkie pieniądze? A pewnie i każdy zna sytuację, gdy idzie do sklepu, zakupów prawie tyle co nic, ale kolejne kilkadziesiąt złotych znikło z portfela... 

O polskich autorach i "Gniewie" Miłoszewskiego

O polskich autorach i "Gniewie" Miłoszewskiego

kryminał

Nie mam pojęcia, dlaczego niektórzy tak bardzo stronią od polskich autorów i omijają ich szerokim łukiem... Czym to jest spowodowane, powiedzcie mi? Bo ja kompletnie nie potrafię tego pojąć, zrozumieć, nie dociera to do mojego rozumu. Nie wiem. A znam takich osób grono. Dlaczego nie czytacie polskich autorów? Dlaczego omijacie z daleka obyczajówki pisane przez nasze pisarki, dlaczego nie sięgacie po polskie kryminały?... To jest chyba za bardzo skomplikowane na moją głowę, naprawdę...

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli