Blogowe odkrycia ostatniego półrocza

blogowe odkrycia

Przyznam szczerze, że przez ostatnie pół roku nie miałam zbytnio czasu na to, aby odkrywać nowe miejsca w sieci. I prawdę mówiąc jeśli już na coś trafię, to raczej dzieje się to przypadkowo. Jestem jednak z siebie dumna, ponieważ sukcesywnie robię porządki w swoich obserwowanych blogach, bo część ich po prostu już wymarła i nie funkcjonuje. Trochę tych stron mam jeszcze do usunięcia, ale najważniejsze, że robi się coraz mniejszy bałagan.

Jest jednak kilka takich stron, na które trafiłam ostatnimi czasy i... już zostałam. Bo po prostu nie dało się inaczej. Każdy z tych blogów przyciągnął mnie czymś innym, każdy czymś urzekł, na wszystkie regularnie wracam. Oto one:

Trafiłam do Ani dzięki linkowi na jednym z Waszych blogów, naprawdę już nie pamiętam u kogo, ale... przepadłam. Ania pisze o wszystkim, ale podejmuje również takie tematy, których nie pojął by się inny bloger. To u niej trafiłam na wpisy, które zmotywowały mnie do różnych rzeczy, ale u Ani można też poczytać o zwykłych, prywatnych sprawach. Jak to się stało, że ja wcześniej tam nie trafiłam?

Do Kasi trafiłam na pod koniec zimy, kiedy szukałam jakichkolwiek informacji na temat capsule wardrobe. Nie ukrywam jednak, że jej blog urzekł mnie prostotą, pięknymi zdjęciami i zmotywował do powrotu do rysowania i oczywiście zmotywował do własnego Project Life'a. Warto tam zajrzeć po garść kreatywnych pomysłów - tam ich nie brakuje.

Drugi blog, który odkryłam szukając inspiracji do szafy minimalistki - Kasia jest moim mistrzem, jeśli chodzi o szafę w pigułce. I w ogóle o minimalizm - dlatego właśnie lubię do niej wracać i jest kolejnym jednym z moich ulubionych blogów, na który trafiłam w ciągu ostatnich 6 miesięcy.

Lubię tu zaglądać od czasu do czasu i poczytać o zdrowym odżywianiu, o sporcie, o jodze, na którą się czaję od dawna, ale i o podróżach, o Warszawie również... Tak, z reguły narzekam na Warszawę, bo nie lubię w niej mieszkać, ale ogólnie ją lubię.

Natalia prowadzi głównie bloga fotograficznego, więc jeśli chcecie się dowiedzieć, jak robić lepsze zdjęcia, polecam. Ale u Natalii na blogu jest też bardziej ogólnie i lifestylowo czasami, co mi się również podoba. Poza tym to ona przekonała mnie do stworzenia swojego newslettera, na który można się zapisać z panelu bocznego (swoją drogą - zapraszam!).

Trafiłam na niego z polecenia kogoś i jakoś tak zostałam... Piękne zdjęcia, tak swojsko, i... spokój. Gdy zaglądam do Tosi i Radka, to jakoś tak zawsze tęsknię za domem na wsi i takim nieśpiesznym życiem, którego mi czasem brakuje.

Monika głównie pisze o zdrowym odżywianiu, o aktywności fizycznej i ogólnie o zdrowiu - czyli czymś, co mi jest bliskie, więc nic dziwnego, że zaglądam do niej regularnie od jakiegoś czasu. Bo po prostu warto, choćby po to, żeby poznać przepis na jakiś zdrowy, prosty przepis albo poczytać po prostu, co się u niej ciekawego dzieje.

Jeden z tych, na który trafiłam chyba najwcześniej, szukając inspiracji do własnego plannera-organizera. I ogólnie szukając motywacji do organizacji własnego czasu.


Pewnie wiele z Was zna większość z tych blogów już od dawna, ja jednak odkryłam je całkiem niedawno, bo przecież ostatnie pół roku to nie jest jakiś wielki szmat czasu. Ale wszystkie mnie czymś ujęły i po prostu... wracam. I naprawdę polecam (nie, nie mam żadnej umowy z ich autorami i żadnej z tego korzyści - po prostu polecam to, co dobre!).

Jeśli macie jakieś ulubione blogi, to również chętnie je poznam, poodwiedzam coś nowego, odkryję może znowu jakąś perełkę. Linkujcie śmiało w komentarzach. Również do siebie, jeśli uważacie, że warto :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli