Top5 - moi ulubieni autorzy powieści historycznych


Chyba nie muszę nikomu mówić, że powieści historyczne to jeden z moich ulubionych gatunków literackich. Wystarczy trochę poobserwować mojego bloga, żeby dojść do takiego wniosku, i nie będzie to żadna niespodzianka... Niektórzy pewnie też zauważyli, że tych moich ulubionych autorów nie jest tak dużo - prawda jest taka, że chociaż chętnie czytam nowości i sięgam po książki pisarzy zupełnie mi nieznanych, to jednak częściej wracam do tych, którzy jakimś sposobem wcześniej już skradli moje serce... Nic w tym dziwnego - wracamy do tego, co znane i na czym wiemy, że się nie zawiedziemy.


Dlaczego piątka? Bo dziesięciu byłoby zdecydowanie za dużo i nie byłaby to ta "moja" piątka. Piątka jest taką optymalną cyfrą, ani za dużą, ani za małą, można już kogoś scharakteryzować za pomocą pięciu rzeczy, mniej byłoby za mało, więcej za bardzo przytłaczająco. Prawda?


Elżbieta Cherezińska

Tej pani nie muszę nikomu przedstawiać, ostatnio zdobywa niemałą popularność i bardzo słusznie. Nie zawiodłam się jeszcze na ani jednej jej powieści. Dlatego po jej książki mogę naprawdę sięgać w ciemno i wiem, że spędzony przy nich czas nigdy nie będzie czasem straconym.



Karol Bunsch

Ten autor może być znany już mniejszemu gronu osób. Dlaczego? Ponieważ jego powieści są już trochę przykurzone, mają już swoje lata... w żadnym wypadku jednak nie straciły nic ze swego piękna, wręcz przeciwnie. Uwielbiam się delektować prozą Bunscha, a takich autorów, których czyta się naprawdę z przyjemnością i... wolno, żeby czytać ich jak najdłużej, jest naprawdę niewielu. Warto się nim zainteresować, bo takich powieści po prostu już nie ma. 



Philippa Gregory

To pierwsza autorka, dzięki której pokochałam powieści historyczne i średniowieczną Anglię. Anglia ma równie barwną historię, co Polska - intrygi, konflikty, miłości i skandale - niczego nie zabraknie, gdy opowiada nam to wszystko Philippa - cały czas mam sentyment do jej książek i również mogę sięgać po nie w ciemno, wiem, że się nie zawiodę.



Melvin R. Starr

I tutaj... dość mało znany autor, chociaż pewnie część z Was o nim słyszała. Znam go co prawda tylko z jednej serii, której akcja również rozgrywa się w średniowiecznej Anglii. Ale seria ta tak bardzo mi się podoba, że z przyjemnością będę sięgać po kolejne jej części... Chciałabym również kiedyś przeczytać jakąś inną książkę Starra, kto wie, może kiedyś nadarzy się okazja.



Ken Follet

A na koniec autor, przed którym szczerze mówiąc długo się wzbraniałam - chyba tylko i wyłącznie po to, żeby w końcu zapadł w mojej pamięci na długo. I sprawiła to tylko jedna książka, chociaż już teraz wiem, że będzie ich więcej. Muszę tylko mieć na Kena Folleta czas, bo jego bohaterowie i miejsca przywiązują do siebie jeszcze na długo po skończeniu czytania. Wiem co mówię. Nic więc dziwnego, że pojawił się w mojej piątce, prawda?...



Ciekawa jestem, czy Wy również czytacie powieści historyczne? Macie jakichś ulubionych autorów? A może podpiszecie się pod moją piątką? Chętnie wracacie do tych, których już znacie, czy wolicie eksperymentować z nowymi pisarzami? Jeśli nie czytacie książek historycznych, to jakie gatunki najbardziej lubicie? Z chęcią dowiem się czegoś nowego...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli