Migawki z Malborka


Przeglądałam ostatnio swoje zdjęcia... Te na dysku w laptopie głównie, celem wybrania ulubionych fotek z Krakowa, by krakowskim akcentem z zeszłego roku rozpocząć swój Project Life. Mam wrażenie, jakby mój i mojego TeŻeta urlop w Krakowie był niespełna miesiąc temu. A tu już tyle miesięcy minęło... Ale o upływającym czasie nie będę się rozpisywać. Bo podobne poczucie mam co do Malborka. Byłam tam jeden raz w życiu, prawie cztery lata temu. A wrażenie, jakby co najwyżej kilka miesięcy minęło, a nie kilka lat.


Trafiłam właśnie teraz, przy okazji, na tamte fotki (okazuje się, że w ten jeden dzień zrobiliśmy ich z TeŻetem prawie o połowę więcej niż podczas trzydniowego pobytu w Krakowie...). Fajnie tak powspominać. Właśnie dlatego między innymi zaczyna powstawać mój PL... A z Malborka zrobię sobie, jak będę miała trochę więcej czasu, fotoksiążkę... Również wspaniała sprawa.



To był sierpień. I mimo tego, pamiętam z tego dnia okropny wiatr i niezbyt ciekawą pogodę, chociaż w miarę słoneczną. Ale i tak był to jeden z najlepszych dni w moim życiu, spędzonym z najbliższą osobą... Warto takie momenty pamiętać...
Swoją drogą... dlaczego te sierpnie są ostatnio takie zimne?...




I jeszcze jedno: uwielbiam wszelakie zamki, warownie, fortece. Po prostu kocham. Gdybym się miała przenieść w czasie, to do średniowiecznego zamku właśnie. Zakochałam się w zeszłym roku w Wawelu, a Malbork jest moją drugą po nim miłością. A ile jeszcze zwiedzania mnie czeka! Polska ma tyle pięknych zamków, po co wyjeżdżać za granicę, skoro tyle jest do oglądania tutaj!



Chęć złapania chociaż odrobiny z tych fajnych, wartych zapamiętania chwil nauczyło mnie jednego: aby zawsze mieć przy sobie aparat, albo chociaż telefon... A Project Life przez ten niewielki ułamek czasu, odkąd jestem nim zainteresowana, nauczył tego, aby łapać z życia co się da :) I mam nadzieję, że będę wyłapywać coraz więcej...

A Wy? Lubicie robić zdjęcia? Robicie je? Czy wszystko przechowujecie w zakamarkach pamięci?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli