Ramiona Nemezis

Czy znacie już tę serię? Ja sama poznałam ją całkiem niedawno. Niedawno, ponieważ Ramiona Nemezis to dopiero druga część przygód Gordianusa Poszukiwacza, żyjącego w pierwszym wieku naszej ery w Rzymie. Seria już teraz, na samym początku, wydaje się być naprawdę ciekawa, niekoniecznie dlatego, że to powieść kryminalno-historyczna (z naciskiem na "historyczna"), a jak już wiecie, mnie do historii ciągnie... Ona zasługuje na uwagę właśnie ze względu na swój kryminalny charakter. Kto lubi kryminały i powieści przygodowe, ten polubi również Stevena Saylora.

To jest właśnie taki typowy kryminalik, którego akcja dzieje się bardzo dawno, dawno temu. Steven Saylor sam jest historykiem, miłośnikiem starożytnego Rzymu, więc nie dziwi mnie to, że akcję swoich powieści umiejscowił właśnie w tamtych czasach. Dlatego dla miłośników starożytnego świata ta powieść będzie jeszcze większą gratką. Dlaczego? Bo wydarzenia i sprawy, którymi zajmuje się Gordianus są autentyczne, poparte wiarygodnymi źródłami. Również tło historyczne świetnie z tym wszystkim współgra. Mamy możliwość poznać postaci zarówno fikcyjne, jak i prawdziwe, niektóre nazwiska całkiem dobrze nam znane tutaj pojawią się znowu, a dzięki autorowi można mieć wrażenie, jakbyśmy poznawali je wszystkie w rzeczywistości.

Na pewno każdy słyszał o powstaniu niewolników pod wodzą Spartakusa. Powstał nawet serial opowiadający o tych wydarzeniach (i ja sama jestem jego wielką fanką). Akcja tej części dzieje się właśnie dokładnie wtedy, kiedy powstanie jest w swoim kulminacyjnym momencie... A Gordianus ma nie lada zagadkę do rozwiązania - musi odnaleźć mordercę, który dopuścił się zbrodni na kuzynie samego Marka Krassusa. Ma na to niecałe 5 dni, jeśli tego nie zrobi, zginie znacznie więcej ludzi - setka niewinnych niewolników.

Pomijając już same fakty historyczne, których tutaj jest sporo, to jest właśnie taki "kryminalik". Może niekoniecznie wysokich lotów książka, ale normalny kryminał, którego zakończenie jednak niekoniecznie będziemy w stanie przewidzieć. Ja do końca nie wiedziałam, jak Ramiona Nemezis się skończą. Podobnie było z poprzednią częścią. Dzięki temu ta powieść zyskała w moich oczach. Ta książka podoba mi się właśnie ze względu na swój kryminalny charakter. Oraz na to, że to taka odskocznia od wszystkiego, może i zmusza do myślenia, kto tak naprawdę jest winny, ale jest mimo wszystko lekka jak piórko i nie czujemy się po niej przeciążeni nie wiadomo jaką literaturą. Bardzo mi się podoba ta seria, mimo że jestem jeszcze na samym jej początku. Bardzo polubiłam głównego bohatera. I mam zamiar brnąć w to dalej... A Wy... skusicie się?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli