Pokój - rzecz o wyjątkowej książce i jej ekranizacji


Tak naprawdę to oglądam... bardzo mało filmów. Gdyby nie mój TŻ to pewnie w ogóle odpuściłabym na rzecz książek. Chyba że mam ochotę wybrać się do kina - tam zawsze lubiłam chodzić, ale filmy też zawsze wybierałam starannie i sprawdzając najpierw, czy są tego warte. Telewizora w ogóle nie posiadam (tak! wcale go nie potrzebuję). Ale nie ukrywam, czasem mam ochotę leniwie rozłożyć się na kanapie, najlepiej z moim TŻem obok i obejrzeć coś dobrego... Tak zwyczajnie poleniuchować i odpocząć od całego świata...

O tym filmie dowiedziałam się całkiem przypadkowo, ale wystarczył mi sam tytuł, aby skojarzyć go z odpowiednią książką. Szczerze mówiąc nawet bym nie przypuszczała, że jedna z moich ulubionych książek, a na pewno taka, która wbiła mnie swego czasu w fotel na dobre kilkanaście godzin, zostanie zekranizowana. Nie trudno jest też się domyśleć, że pierwsze co pomyślałam, to: Ja muszę to obejrzeć!... 

Nie umiem recenzować filmów i teraz też nie zamierzam, za mało ich oglądam, szukam tylko tego, co faktycznie może mnie zainteresować... Więc żadna to będzie recenzja, chciałabym tylko i wyłącznie napisać, że... warto! Warto, ale koniecznie w kolejności: 1. książka, 2. film. Nie odwrotnie. Powieść Emmy Donoghue (moja recenzja tutaj) naprawdę czyta się błyskawicznie, bo zwyczajnie nie można się od niej oderwać. Jeśli chodzi o ekranizację, ją też ogląda się szybko. Warto zwrócić uwagę na jedno i drugie. Często tak mam, że gdy już coś oglądam, w pewnym momencie przychodzi taka chwila, że myślę, dlaczego ja właściwie tracę czas na oglądanie beznadziejnego filmu, skoro mogę na przykład poczytać coś ciekawszego... Gdy oglądałam "Pokój" (który zresztą mojemu TŻ mało się spodobał), ani przez chwilę nie miałam poczucia, że marnuję swój czas. Ale ten film nie ma takiego uroku, jeśli nie czytało się wcześniej książki - naprawdę wiem, co mówię. Powtarzam więc jeszcze raz: najpierw książka, potem film! Książka Was porwie, to mogę zagwarantować, a film będzie jej idealnym dopełnieniem. Polecam, bo warto.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli