Historycznie, przedświątecznie, tradycyjnie, czyli... Marchewkowe propozycje linkowe na Wielkanoc


Cóż... nie czuję jakoś tego klimatu świąt... ale tak to jest u mnie z Wielkanocą... W tym roku jest to dla mnie po prostu trochę dłuższy weekend i nie mogę się go doczekać, bo w końcu będę mogła pospać i nie wstawać razem z budzikiem... od dłuższego czasu... Swoją drogą dopiero co były święta, a tu już kolejne - nie skomentuję tego pędzącego czasu... Nie wiem, kiedy to minęło...

Ok, przedświąteczny akcent mam za sobą, ale ten przedświąteczny post będzie o czymś zupełnie innym... a mianowicie o tym, co ciekawego znalazłam w sieci ostatnio... Czasem sobie siedzę, grzebię i na coś interesującego trafić nietrudno... Wśród tych wielu niepotrzebnych nam informacji czasem trafia się coś naprawdę wartego uwagi...

Viktoria Prischedko Watercolor Art
http://prischedko.de/site/gallery_vDE.html
To jest po prostu niesamowite. Czasem się zastanawiam, czy malowanie w ten sposób można jakoś wypracować, czy bez talentu się nie obejdzie... Tutaj niewątpliwie talent ma Viktoria ogromny, te akwarele są przepiękne, klimatyczne, po prostu niesamowity styl... Ja do akwareli też mam słabość, tak samo jak do rysunku, chociaż tak naprawdę zazwyczaj kończy się na oglądaniu, bo boję się akwareli jak ognia... To, co tworzy ta kobieta jest doskonałym przykładem tego, że do takich rzeczy również potrzebny jest talent, ja się zakochałam w jej obrazach...

Kreatywne zdjęcia telefonem krok po kroku
Bardzo bym chciała umieć zrobić fajne zdjęcie, jeszcze sporo mi do tego brakuje... Jak widać, nie potrzeba do tego nie wiadomo jakiej lustrzanki, wystarczy aparat w telefonie... Cenne rady, które pozwolą zrobić zdjęcie, z którego być może w końcu będziemy zadowoleni? Ja cały czas próbuję, kiedyś się uda :-) 

Zalety robienia na drutach
Robicie? Umiecie? Pamiętam, że ja nauczyłam się tego bardzo dawno temu, jeszcze w wieku podstawówkowym. Uczyła mnie oczywiście mama. Od tamtej pory wieki nie robiłam na drutach, aż do... niedawna. Całkiem niedawno do tego wróciłam, jak zobaczyłam w necie śliczny sweterek z koła, zrobiony własnoręcznie. Też taki musiałam mieć. Do jego skończenia jeszcze trochę mi brakuje, ale praca idzie do przodu. Okazuje się, że z robieniem na drutach jest jak z jazdą na rowerze, nie zapomina się jej. Przynajmniej w moim przypadku. Ale jak widać, zalet takiego hobby jest o wiele więcej, niż nowy sweterek w szafie...

Co wiesz o yerba mate?
No właśnie... coś wiecie?... Czy raczej niewiele? Ja bez yerby nie potrafię już chyba żyć. Jakiś czas temu postanowiłam zrezygnować z kawy i yerba mate bardzo mi w tym pomogła, dając tylko same korzyści... Polecam, chociaż wierzę, że niektórzy do yerby (a raczej jej smaku) dłuuugo się przyzwyczajają... Ale naprawdę ma praktycznie same zalety i jest zdrowsza o niebo od kawy. A ja, raczej herbaciara, niż kawoszka, jestem jej wielką fanką.

Zamki i warownie
No nie byłabym sobą, gdyby nie było akcentu historycznego... Ja chyba urodziłam się nie w tej epoce, co trzeba, bo do wszelakich zamków, twierdz, dworków mam ogromną słabość... Najchętniej przeniosłabym się kilka wieków wstecz i zamieszkała w jakimś zamku - naprawdę!... Śliczne miejsca, warte odwiedzenia, a dodatkowo dowód na to, że nie trzeba szukać daleko - zamiast Tunezji czy Egiptu warto poznać lepiej nasz kraj - uważam, że jest dużo bardziej wart zwiedzania niż zagranica. Ja sama nie wiem, czy mi starczy życia na zobaczenie tego wszystkiego, co chciałabym obejrzeć - mowa o Polsce oczywiście...
A jak piękna jest Polska, świadczy również ten link:

A na zakończenie dziś...

Wesołych Świąt Wielkanocnych wszystkim życzę 
i oczywiście mokrego Dyngusa :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli