Książka na listopad #4

Dzisiaj mam dla Was kolejną książkę. Tak jakoś wyszło, że praktycznie tydzień po tygodniu publikuję kolejnego posta na ten temat, jednak z poprzednim sporo się spóźniłam i to tylko z tego wynika...  

Książka na listopad już jest tak, jak powinna być, na początku miesiąca - i nie wybrałam jej przypadkiem :-) Dlaczego? Bo lato dawno się skończyło, my mamy teraz jesień, czasem złotą, częściej niekoniecznie, a w takie dni najchętniej ja sama i pewnie nie tylko ja, położyłabym się na kanapie pod kocem z ciepłą herbatką pod ręką i książką właśnie... A kiedy najlepsza pora jest na to, żeby wracać pamięcią do gorącego lata? Właśnie jesienią i zimą. 

Jeśli więc ktoś jest chętny na Upalne lato Gabrieli, to do niedzieli 8 listopada do północy może się zgłaszać po książkę pisząc komentarz pod tym postem wraz z adresem mailowym, żebym mogła w miarę szybko skontaktować z się tą osobą, do której ostatecznie ta książka powędruje.


Są chętni? W takim razie zapraszam :-)

2 komentarze:

  1. och zdecydowanie chętna zgłaszam się ja :) landrusk@gmail.com pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się nie zgłaszam, ponieważ już swój egzemplarz mam... ale wiem, że naprawdę warto :) Jest zachwycająca!

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli