Co czytać w wakacje?


No właśnie, co czytać? W sumie nie powinnam mieć problemu, jest jeszcze tyle książek nieprzeczytanych, co tydzień wychodzi tyle nowości, moja wirtualna półka z książkami do przeczytania raczej nie uszczupla się, a powiększa, a ja pytam, co czytać?..  A no właśnie, dlatego pytam... Za dużo tego wszystkiego, za duży wybór, ja takich wyborów nie lubię, bo mam niemały problem... Wolę wybrać jedno z dwóch, a nie ze stu dwóch... No ale z książkami tak jest, jest ich milion i raczej w najbliższym czasie nic się nie zmieni...

Ja jednak potrzebuję jakiejś inspiracji, czegoś, co mnie natchnie... co nie będzie zbyt wymagającą lekturą, jakaś literatura kobieca na przykład, albo jakiś kryminał - bo kryminały kocham... Jakąś książkę idealną do tego, żeby wziąć ją do pociągu i zapomnieć o dwugodzinnej jeździe, albo rozłożyć koc w ogrodzie i po prostu czytać... I koniecznie: książkę w formie książki, papierową, namacalną - od trzech tygodni męczę bowiem kolejnego e-booka i nie mogę powiedzieć, że to co czytam, jest nieciekawe, wręcz przeciwnie, ale... na e-booki już powoli patrzeć nie mogę. Książka na wakacje ma być książką, nie sądzicie?...

Dlatego też mam do Was pytanie: co czytacie w wakacje? Czytacie więcej czy mniej? Są to książki lżejsze, czy bardziej wymagające? Jakiś konkretny gatunek? I co czytacie akurat teraz, obecnie? Może złapię jakąś inspirację, polecę do biblioteki i coś fajnego dzięki Wam wypożyczę?...

12 komentarzy:

  1. No po kolei. Po pierwsze genialny obrazek, chyba go sobie zapożyczę do swojej notki. Po drugie. W wakacje czytam zdecydowanie więcej niż przez wszystkie dotychczasowe miesiące. Studia= pożeracz czasu. Czytam różną literaturę. Mam swoją własną listę z, której skrupulatnie skreślam kolejne książki. Najpierw muszę wyjść z zaległości potem będę myśleć co dalej. Jest to głównie literatura obyczajowa,/ młodzieżowa. Nie tykam się klasyki, ani kryminałów nie teraz. W najbliższych planach mam Cykl " Szukaj mnie wśród lawendy" A. Lingas- Łoniewskiej. Chorwacja jako miejsce akcji o tej porze roku jest idealne. Aktualnie czytam " Alibi na szczęście" Anny Fincer- Ognowskiej.Coś czuję, że to nie jest dobry czas na tę lekturę. Książka dobra, ale mam aż 652 strony i mnóstwo opisów. Dłuży się. Takie tomiszcza trzeba czytać jesienią/ zimą. Rozpisałam się, ale mam nadzieję, że trochę pomogłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lingas-Łoniewskiej nie czytałam jeszcze, tzn akurat tego cyklu - a mam na niego ochotę, dzięki za przypomnienie :) A Alibi sama szytałam chyba jesienią/zimą, idealna książka na ten okres :) Chociaż mi osobiście się nie dłużyła i bardzo podobała :)

      Usuń
    2. Jak dla mnie trochę za dużo tych opisów. Gdyby nie to byłoby idealnie.

      Usuń
  2. Hmm... ja obecnie czytam If I stay - nadrabiam książkowe zaległości w te wakacje. :D Sama mam właśnie zamiar wybrać się do biblioteki i nie do końca wiem na co się zdecyduję. Ale jeśli chodzi o Ciebie to może wybierz jakąś pozycję z listy BBC, może to nieco ułatwi Ci sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeglądałam ostatnio listę Empiku i tak się zastanawiam nad niektórymi książkami :)

      Usuń
  3. Ja w wakacje czytam więcej, gdyż przez te okropne upały jestem uziemiona w domu (męczy mnie alergia, a zwłaszcza na ich początku;(). A czytam to co zawsze, czyli moją ukochaną fantastykę, chociaż inne gatunki też się znajdą, ale rzadziej ;D Obecnie kończę "Najstarszego" Christophera Paoliniego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że ja wcześniej czytałam lekkie obyczajówki. Tera zachciało mi się kryminałów. Przeczytałam dwa, a teraz jestem w trakcie ,,Złotych kolczyków". Saga rodzinna. Poplątanie z pomieszaniem. Jak zawsze u mnie :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w wakacje czytam Hemingwaya i Fitzgeralda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazwyczaj w okresie wakacyjnym czytałam bardzo dużo książek, ale wyjątkowo w tym roku jakoś nie mam czasu na czytanie. Staram się czytać, gdy tylko mam chwilę, ale to nie to samo, co czytanie bez przerw. Obecnie kończę zaległe pozycje - jestem w trakcie "Burzy" Julie Cross oraz poczytuję "Psychologię motywacji".
    Pozdrawiam, Macy

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio mam awersję do książek. Na szczęście od 2-3 dni chyba udało mi się ją przełamać. Zaczęłam od kobiecego "Zacisza Gosi", a teraz relaksuję się przy ciekawym thrillerze Charlotte Link pt. "Gra cieni".

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja czytam co na co mam ochotę. Przeczytałam już kilka kryminałów, fantasy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam jakiegoś podziału na lektury wakacyjne/jesienne/zimowe. Po prostu czytam to, co w danym momencie mnie zainteresuje :)

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli