[Yankee Candle] Cytrynowy zawrót głowy

Właśnie doszłam do wniosku, że skończył mi się zapas moich wosków (który i tak był dość skąpy), trzeba będzie więc zrobić jakieś większe zakupy. Wkręciłam się na maxa w palenie wosków w kominku, fakt, ostatnio nieczęsto to robię, bo popołudniami nie ma mnie w domu, a to właśnie późnym popołudniem czy wieczorem zazwyczaj mam ochotę na relaks przy jakimś nowym (lub starym) zapachu. I teraz przydało by się sprawić sobie coś świeżego, kwiatowego, ewentualnie owocowego - takie mam ostatnio zachcianki, pewnie dlatego, że powoli mam dosyć tej zimy, która wcale w tym roku na zimę nie wygląda... Może polecicie jakiś wiosenny wosk, z którym będzie można czekać na wiosnę?

Sycylijską cytrynę kupiłam wtedy, gdy po raz pierwszy robiłam zakupy w Yankee Candle. To jest jeden z moich pierwszych trzech wosków - na sucho pachniał przepięknie i głównie dlatego się na niego skusiłam. A wszelkie cytrynowe zapachy uwielbiam. Zapaliłam go jednak całkiem niedawno, dość długo czekał na swoją kolej, ale za to... wypaliłam go bardzo szybko. To jest jeden z tych słodkich zapachów, ale nie przesłodzonych, taka słodycz cytryny, która nie jest zbyt dusząca, nie jest też kwaśna, ale taka cukierkowa właśnie. Przypomina mi zapach i smak cytrynowych landrynek z dzieciństwa. Gdzieś pod koniec palenia czuć od czasu do czasu też zapach jakichś bliżej niezidentyfikowanych kwiatów, jednak cytryna tu rządzi. Sicilian Lemon, biorąc pod uwagę to, jak szybko został przeze mnie wypalony, spodobał mi się... i to bardzo. I wrócę do niego jeszcze, muszę sobie tylko zrobić zapas :-)

http://www.goodies.pl/104-woski-zapachowe

4 komentarze:

  1. Ja zawsze się obawiam, że cytrynowe zapachy będą toaletowe :) Fajnie, że ten zapach ma w sobie słodycz. Myślę, że może mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ehh.. jakbym mogła to wszelkiego rodzaju świeczki bym rozstawiła dosłownie w całym domu, gdzie bym tylko znalazła kawałek przestrzeni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja niestety nie lubię zapachu cytrusów

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli