Pusty blog i wyrzuty sumienia...

Pusty blog i wyrzuty sumienia...

Cóż... mój blog ostatnio opustoszał i pewnie zauważyła już to niejedna osoba... a może i nie... :P
W każdym razie mam ostatnio okropne wyrzuty sumienia i tęsknię za moim blogiem... Dlaczego mnie nie ma? Pewnie większość z Was już zakończyła sesje, egzaminy... otóż... ja jeszcze nie. Mam przed sobą ostatni, pod koniec lipca (nie moja wina, taki termin był wyznaczony) - egzamin najważniejszy i chyba najtrudniejszy z całego programu studiów (potem ponoć - tak mówią - przez kolejne dwa lata jest już z górki), do tego... ustny... Wrrr... jak ja nienawidzę ustnych egzaminów... To jest najgorsze co mnie może spotkać. Więc od ponad trzech tygodni siedzę i tylko wkuwam, efektów tej nauki nie widzę żadnych i zaczynam coraz bardziej panikować, bo to już za 8 dni. Pisemny napisałabym już teraz, przed ustnym mam takiego stresa, jak przed niczym... Nie mówiąc już o tym, że ostatni ustny egzamin zdawałam na maturze, 10 lat temu... bosko... :/


Dlatego mnie nie ma... wybaczcie. Na opublikowanie czeka jedna recenzja książki z poprzedniego miesiąca, ale tak naprawdę teraz nie czytam nic, oprócz podręczników i notatek. A tak tęsknię za tym! I nie mogę się doczekać kiedy w końcu będę mogła się zaczytać w tym stosie, który piętrzy się na półce, kiedy pójdę do biblioteki i znowu nawypożyczam masę książek i będę mogła oddać się temu bez wyrzutów sumienia.... Już niedługo, byle by tylko mieć ten egzamin za sobą... I wracam, i do czytania, i na bloga :-)
Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli