Podsumowania, plany, postanowienia

Koniec roku to jest chyba taki czas, że każdy, bez wyjątku, choćby nie wiem jak bardzo się zapierał - robi sobie w głowie jakieś podsumowania minionego roku. Każdy z nas, świadomie lub nie, czuję, że jakiś okres się skończył, jakiś się zaczyna. Każdy obiecuje sobie większe lub mniejsze rzeczy, nawet choćby miał je porzucić po miesiącu czy nawet tygodniu... Mnie to nigdy nie omijało, poza tym ja już tak mam, że ten koniec grudnia i początek stycznia to mój ulubiony czas w roku. I podsumowania zawsze robiłam siłą rzeczy, bo trudno nie robić, a ze mnie to taki sentymentalny typ. Jaki więc był ten mijający właśnie rok?...

Cóż... na pewno był... krótki. Niesamowicie krótki i szczerze mówiąc teraz się głowię i zastanawiam: kiedy on zleciał? To chyba prawda, że im człowiek starszy, tym chyba czas mu szybciej biegnie. Na pewno był pełen doświadczeń - nie tylko tych przyjemnych, ale i tych mniej przyjemnych. Tych drugich nawet w ogólnym bilansie ilościowym wyszło mi więcej, plusów mniej, ale dla mnie właśnie te plusy były ważniejsze. Więc w zasadzie chyba będzie po równo. Nie mogę powiedzieć, że jestem zadowolona (tak jak mówiłam rok temu o poprzednim), ale i nie mogę powiedzieć, że był całkiem do kitu, bo czegoś się nauczyłam, wiele zrozumiałam, i prawdą jest, że doświadczenie uczy w każdym wieku... A mi już tych latek trochę upłynęło.

A czego bym chciała w nowym roku? Cóż, mam oczywiście jakieś postanowienia, na pewno konkretniejsze niż rok temu. Jeśli chodzi o książki: więcej czytać po angielsku (co najmniej jedną książkę miesięcznie - spojrzałam na książki z tego roku i doszłam do wniosku, że nie przeczytałam żadnej! wstyd...). I w zasadzie to wszystko. Pewnie będzie jeszcze bardziej historycznie, siłą rzeczy, więc i to jest moim postanowieniem również.
Jeśli chodzi o bloga... chciałabym go nakierować na trochę ogólniejsze tematy, bo jak na razie to jest blog typowo książkowy... A ja bym chciała bloga takiego bardziej mieszanego, ale czy to się uda... zobaczymy, bo na to trzeba mieć czas. A wraz z nowym rokiem trochę w moim życiu się zmieni. 
I tutaj przechodzimy do ogólnych postanowień. Bo jeśli chodzi ogólnie... o moje życie... Chcę się w końcu ustabilizować. Dobrą pracą przede wszystkim, i to jest już właściwie w realizacji, pracę nową zaczynam po 6 stycznia. Na pewno będę dalej studiować, poza tym chcę się rozwijać, uczyć, chciałabym w końcu zrobić prawo jazdy... Chcę dalej biegać, chcę nadal zdrowo się odżywiać, uprawiać jeszcze jakiś inny sport, ewentualnie regularnie chodzić na siłownię. Chciałabym wyjechać na wakacje w końcu, choć na kilka dni, nawet i nie daleko, ale wyjechać i odpocząć od codzienności. Chciałabym, żeby ten rok był pełen wyzwań, ambitny i pracowity. I żebym mogła za rok podsumować go tak, jak rok temu: że to był wspaniały rok. 


Wam życzę dokładnie tego samego - abyście w Sylwestra 2015 mogli powiedzieć, że mijający rok był dla Was wspaniały. Żebyście zrealizowali wszystkie swoje postanowienia, żeby był zaczytany, obfity w mnóstwo wspaniałych książek, w mnóstwo wyjątkowych wydarzeń. Życzę Wam dużo miłości i nieskończonej ilości chwil spędzonych z tymi, których kochacie. Żebyście po prostu byli szczęśliwi. No i życzę Wam oczywiście wspaniałej zabawy, która być może czeka Was już za kilka godzin. 

Szczęśliwego Nowego Roku!!!

7 komentarzy:

  1. Piękne plany. Szczęśliwego Nowego Roku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi ten rok też zleciał błyskawicznie :)

    Fajerwerki, śnieg, muzyka,
    już szampana każdy łyka,
    Stary Rok się w Nowy zmienia,
    przeto szczęścia śle życzenia.

    Szczęśliwego Nowego Roku

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego w tym nadchodzącym Nowym Roku - spełnienia wszystkich zamierzeń:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zatem spełnienia marzeń! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że CHCĘ mamy podobne, tyle, że prawko już mam. Do biegania wracam na wiosnę. No i do roweru , mojego ukochanego sportu.

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli