O krok za daleko

Autor: Tina Seskis
Wyd. Prószyński i S-ka, 2014
Liczba stron: 400
Czasem każdy z nas ma takie chwile, że chętnie wyjechałby daleko, zostawiając za sobą dosłownie wszystko, zabierając tylko ewentualnie dokumenty i portfel... uciekł od dotychczasowego życia jak najdalej i zaczął wszystko od nowa, z czystą kartą, jak nowa, biała, dopiero się zapełniająca napisami tablica. No tak, ale chęci to jedno, a realizacja - drugie. Wiele z nas po prostu cechuje zdrowy rozsądek, a i chęci takie często mijają, zwykle po małej chwili, czasem trzeba na to czekać dłużej - ale przechodzi. Na szczęście. A co jeśli nie przechodzi? Albo kiedy jesteśmy tak zdeterminowani do rzucenia dotychczasowego życia, że robimy to już, natychmiast, w tym samym momencie, kiedy myśl o tym wykiełkowała w naszej głowie?...

Emily Coleman tak właśnie robi pewnego ranka. Pewnego dnia budzi się i wyjeżdża jak gdyby nigdy nic. Zmienia imię, miejsce zamieszkania, pracę - staje się nową osobą. Porzuca rodzinę i dom. Zaczyna życie w zupełnie innym mieście, dużym mieście, w którym nie zna nikogo i niczego. Dlaczego to zrobiła?... Otóż... o tym wie tylko bohaterka naszej książki, nam nie będzie dane się o tym dowiedzieć... przynajmniej na początku. Każda tajemnica jednak, nawet ta, którą skrywa Emily, wyjdzie kiedyś na światło dzienne.

Nie spodziewajcie się jednak, że tajemnicę tę odkryjecie szybko - czcze nadzieje.  Bowiem praktycznie do ostatniej chwili nie wiadomo, co tak naprawdę stało się w życiu bohaterki, co skłoniło ją pewnego dnia do takiej decyzji, opuszczenia domu, w którym żyła i... męża, który był dla niej największym wsparciem. Ben zresztą, mąż Emily, będzie również okrutnie rozpaczał po stracie żony - nie będzie wiedział, gdzie się podziewa, co robi i dlaczego odeszła. Tak, on też nie do końca będzie znał jej wszystkie tajemnice.

Mówiąc szczerze, dla mnie jest nie do wyobrażenia, że można wszystko zostawić za sobą i po prostu rozpocząć nowe życie jako inna osoba. Prawda, czasem ma się takie myśli: "A rzuciłabym to wszystko w diabły..." Na szczęście jednak ma się ten rozum i myśli się zdroworozsądkowo, na szczęście to wszystko przechodzi tak szybko, jak się pojawiło. W życiu bohaterki jednak stało się coś, z czym nie mogła sobie poradzić jako Emily... Jednak nasze życie i to co robimy to jest coś, co zależy tylko od nas i za co ponosimy odpowiedzialność i konsekwencje. I zdajemy sobie przeważnie sprawę, że nie można tak uciekać od wszystkiego, co nam nie wychodzi, trzeba temu stawić czoła. Emily, a raczej nowa, Cat jednak nie jest w stanie tego zrobić. I zastanawiałam się praktycznie przez całą książkę: co takiego ją spotkało?... Cóż może skłonić do takich drastycznych decyzji... I jak można żyć ot tak, od nowa, wynająć pokój, kupić nowe meble, znaleźć nową pracę, dostać w niej awans, odnaleźć się w tym wszystkim? Przecież nasza pamięć nie jest tak zaprogramowana, że wystarczy wcisnąć 'reset' i nagle pustka, zaczynamy znów. Nie pamiętamy co było przedtem, musimy tylko zapełniać nowymi doświadczeniami to, co przed nami. Nie da się tak. Emily chyba myślała, że się da i gorzko się rozczarowała... I bardzo dobrze, bo takie wymazanie na życzenie jest niemożliwe. Dlatego do samej bohaterki podchodziłam od początku jak pies do jeża, ani mnie nie grzała, ani nie ziębiła - i to jest raczej jeden z tych bohaterów, których nie do końca da się polubić, nawet biorąc pod uwagę tragedię, którą przeżył.

Ale, ale... samą powieść, według wydawcy thriller psychologiczny, czyta się wyśmienicie. Może właśnie dzięki tej bohaterce, która trochę irytuje swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem?... Czyta się szybko, mimo tego, że akcja czasem jest powolna - w pewnym momencie do tego stopnia przyspieszy, że nie będzie wiadomo, gdzie wzrok zatrzymać i czy w ogóle da się go jeszcze zatrzymać. Poza tym nie brak tej książce niespodzianek, najbardziej zaskakującą jest chyba Charlie (kim jest? - nie powiem wam). Będziecie sobie zadawać naprawdę wiele pytań podczas czytania O krok za daleko i dlatego chyba właśnie ta książka staje się taka ciekawa... Bo nieprzewidywalna.

11 komentarzy:

  1. Nie znam powodów działania bohaterki, ale przyznam szczerze, że czasami mam ochotę zrobić to samo! Książka zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też sobie nie wyobrażam jak można porzucić rodzinę. Książka mnie zaciekawiła, więc jej poszukam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Intrygująca, owiana tajemnicą... - idealna dla mnie. Na pewno się skuszę. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie się za nią rozejrzę, brzmi interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już okładka chwyta za serducho! :) A treść wydaje mi się na tyle tajemnicza, by po nią sięgnąć, zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi bardzo ciekawie. Będę miała oko na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, zaciekawiłaś mnie tą tajemniczą osobą o imieniu Charlie... :D zapiszę sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, lubię takie nieprzewidywalne książki. Zachęciłaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie niesamowita okładka *_* Jestem jak najbardziej na tak. Jutro wyruszam na poszukiwania!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tą książkę u siebie, ale nie wyrobię się z nią w tym roku:/

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli