Grudniowo...

Nawet nie wiem, kiedy ten grudzień przyszedł... Tak mi szybko czas ucieka ostatnio, że aż strach, że za chwilę będą święta...
Nie dodaję ostatnio notek ani recenzji, bo po prostu nie miałam na nie czasu. Nauki mam mnóstwo, na głowie miałam szukanie pracy i przeprowadzkę z jednego miasta do drugiego... Trochę tego zamieszania było, przewróciło mi się wszystko do góry nogami i dlatego trochę cicho i na blogu się zrobiło... Ale bez obaw, będą recenzje :)
Nawet na czytanie nie mam tego czasu za wiele, kilka stron zawsze przeczytam, ale trochę mam wyrzuty sumienia, że obok leży nieruszony podręcznik i nie czytam... ani jednego, ani drugiego :P I w ogóle jestem ostatnio strasznie zmęczona, wcześnie chce mi się spać, chciałabym nie mieć już na głowie problemów, najlepiej żeby jak najprędzej same od razu się rozwiązały - ale tak dobrze niestety nie ma. No i tak to wszystko wygląda... Zobaczymy, jak ten grudzień minie i jaki będzie, bo tego, że minie szybko jestem pewna tak bardzo jak tego, że od jutra mamy weekend :)


5 komentarzy:

  1. Czasami tak bywa, szczególnie jak nie masz tyle innych zajęć. Ja przez samą pracę mam problem z pisaniem. Na pewno bliżej świąt znajdziesz chwile, nie przejmuj się, poczekamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też przechodziłam taki kołowrotek, więc wiem co czujesz, życzę Ci aby wszystko poukładało się pomyślnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy ma takie dni - trzeba je przeczekać na spokojnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam to samo, jestem w klasie maturalnej i po prostu jedyne o czym marzę, to pójść spać i obudzić się w maju po wszystkich egzaminach :c
    Powodzenia w życiu życzę i wracaj szybko z recenzjami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo :) W drugiej klasie to się jeszcze coś uczyłam, a przed maturą nic :)

      Usuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli