Jesień na trasie

Nie, to nie jest tytuł książki :-) Zachciało mi się znowu posta z zupełnie innej bajki i chciałam Wam pokazać "moją" jesień, tzn. tą, która jest wokoło mnie... A że jakaś taka jesienna sama się ostatnio zrobiłam, trochę jej jest tu na blogu, to i dziś będzie jesiennie, a raczej... nie-jesiennie. Bo kto by powiedział, pomijając te nieliczne ogołocone drzewa, że to jesienny krajobraz?


Przy okazji możecie zobaczyć kawałek trasy, którą zwykle biegam. Po ponad tygodniowym lenistwie, trochę lekkim przeziębieniu, ale jednak to pierwsze dominowało, w końcu się dziś zmobilizowałam i wreszcie pobiegałam... Że biegam, to już wiecie, z tym, że ja preferuję ranki i wschód słońca. Tutaj słońce zbliża się ku zachodowi, ale jak widać, też może być przyjemnie - a tak się uparcie trzymałam tych ranków... Biegaczem czy biegaczką wciąż jakoś trudno mi się nazwać, chociaż zawsze chciałam się tak poczuć, to jednak wciąż chyba jest mi do tego za mało. Ale lubię biegać, zawsze lubiłam. Walczę ze swoim lenistwem, próbuję się dyscyplinować, ćwiczę silną wolę - w ostatnim tygodniu jednak było z tym kiepsko. Dzisiaj chyba jednak musiałam już odreagować i porządnie się zmęczyć, aby wyjść naprzeciw tej spokojnej, za spokojnej niedzieli, pełnej w dodatku jakiejś nerwowej atmosfery wokół mnie. Po takim bieganiu od razu lepiej się poczułam... Muszę obudzić w sobie więcej motywacji, bo i samopoczucie lepsze, i lepiej będzie znieść tę ochładzającą się temperaturę i jesienną pogodę... Inna sprawa, że strasznie zielona ta jesień w tym roku :-) U Was też tak zielono, czy już widać bardziej jesienne barwy?

A czy Wy preferujecie jakąś aktywność jesienią? Uprawiacie jakiś sport? Walczycie z lenistwem, czy raczej błogo się mu poddajecie? I czy macie jakieś sposoby na zwiększenie motywacji? Bo takie rady chętnie by mi się przydały :-)

4 komentarze:

  1. Co do krajobrazu, to u mnie też sporo zieleni jeszcze. Co do biegania, to ja zdecydowanie nie biegam:) Po dziewięciu godzinach na nogach w pracy, jakoś tak dziwnie mi się biegać nie chce:D Więc w wolnym czasie poddaję się lenistwu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne widoki. Chętnie wybrałabym się tam na spacer:) Co do biegania to obawiam się, że daleko bym nie ubiegła:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcie. Ja ćwiczę :)

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli