Ogród Afrodyty

Autor: Ewa Stachniak
Wydawnictwo Znak, 2013
Liczba stron: 506
Zofia Glavani - zapewne większości nic to nazwisko nie mówi. Co innego Zofia Potocka... polska arystokratka, kobieta słynąca ze swej urody, żona Szczęsnego Potockiego, ale i przyjaciółka króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Ale czy tylko? Kim była naprawdę ta kobieta, która mimo tego, że weszła do jednego z najbogatszych polskich rodów, nigdy tak naprawdę nie nauczyła się mówić po polsku?...

Cóż, okazuje się, że do Zofii równie dobrze pasują takie określenia jak kurtyzana, prostytutka czy metresa, a nawet szpieg. Grecka dziewczynka, mieszkająca w Stambule, wychowywana w ubogiej rodzinie, od wczesnych lat wyróżniała się swoją urodą. I gdyby nie jej ciotka, pewnie nigdy nie zaistniałaby na kartach polskiej historii - została bowiem sprzedana polskiemu ambasadorowi w Turcji, Karolowi Boskampowi-Lasopolskiemu, została jego osobistą kurtyzaną. Po wyjeździe Boscampa do Polski, wyruszyła za nim, jednak po drodze poznała generała Witta, komendanta twierdzy w Kamieńcu Podolskim i została jego synową, poślubiając Józefa Witta. I tak oto Zofia weszła na salony, a podczas podróży poślubnej po stolicach kontynentu została okrzyknięta najpiękniejszą kobietą Europy. Małżeństwo to jednak nie było zbyt udane, Józefowi rosły coraz większe rogi, Zofia została nawet kochanką księcia Potiomkina, po jego śmierci poznała Szczęsnego Potockiego i dzięki jego pomocy rozwiodła się z de Wittem i wyszła za hrabiego (co ciekawsze, tytuł ten nigdy nie został Szczęsnemu oficjalnie przyznany). Zofia została więc członkiem jednej z najsłynniejszych polskich rodzin i na stałe zapisała się na kartach polskiej historii.

Ewa Stachniak śledzi życie hrabiny Potockiej od samego początku, od małej niewinnej i biednej ale pięknej dziewczynki, skaczącej po drzewach, do kobiety, która dostała miano najpiękniejszej w Europie i jednej z najbogatszych w Polsce (chociaż po śmierci Szczęsnego nie należało jej się nic, to jednak wywalczyła majątek dla swoich dzieci). I mimo, że swoją ostateczną pozycję zdobyła raczej tylko i wyłącznie przez łóżko, a gdyby nie ciotka, przez całe życie byłaby podrzędną prostytutką, o której świat nie miałby nigdy usłyszeć, czyni ją kobietą niezwykle intrygującą i ciekawą; była do bólu ambitna, dążąca do celu za wszelką cenę i ten cel osiągnęła. Kochała wygodę i dostatnie życie, była inteligentna, potrafiła radzić sobie w trudnych warunkach. A takich nie brakowało, szczególnie dla kobiety na przełomie XVIII i XIX wieku. Jaką kobietą by nie była, z dobrej strony na pewno można ją przedstawić jako matkę, urodziła w życiu jedenaścioro dzieci, troje zmarło w dzieciństwie, dzieci jednak były jej światłem w życiu i dla nich potrafiła zrobić wszystko. Jak więc widać Zofia miała też ciepłe, pozytywne cechy, mimo że giną one w jej dążeniu do sukcesu i ambicji.

"Ogród Afrodyty" to zbeletryzowana opowieść o Zofii Potockiej, w której ścierają się bohaterowie historyczni z fikcyjnymi. Rozdziały w tej książce również są pisane z różnych perspektyw - poznać można więc stanowisko nie tylko młodej Zofii, do której to młodości wraca główna bohaterka, leżąc na łożu śmierci, ale również jej dorosłych już córek Zofii i Olgi, opiekunki Rozalii, czy francuskiego lekarza Thomasa. Narracja więc idzie równolegle - wydarzenia z przeszłości splatają się z tymi z teraźniejszości i ostatnimi tygodniami życia hrabiny. Jest to forma, z którą co prawda można się spotkać często, ale która nie pozwala się czytelnikowi nudzić i która sprawia, że książkę czytamy z zapartym tchem. W "Ogrodzie Afrodyty" jest podobnie - chociaż o kobiecie, która momentami wcale nie wzbudza naszej sympatii, to jednak wciągająca, do której się często wraca. Ewa Stachniak z ogromną szczegółowością i precyzją odtworzyła dzieje Zofii i to, co się o niej mówiło, chociaż pewnie wiele z tych rzeczy było na wyrost.

Książkę polecam, bo czyta się ją przyjemnie i z wielkim zainteresowaniem - bo interesująca jest przecież sama jej główna bohaterka - skoro zapisana w historii, to z pewnością na to zasłużyła. A pewnie niewiele z nas zdaje sobie sprawę z tego, jakie naprawdę było życie hrabiny Potockiej, co musiała przejść i jak dawała sobie radę w czasach, w których przyszło jej żyć. Chociaż miała wady, to z pewnością posiadała też zalety. A w ostateczności można tę książkę potraktować po prostu jak dobrą powieść historyczno-przygodową.

7 komentarzy:

  1. Czytałam tę książkę i mnie również bardzo się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tej pory nie wiedziałam, że ta książka opowiada o Zofii Potockiej. Myślałam, że to jakaś wymyślona historia i zrezygnowałam z niej, ale teraz mam poważną zagwozdkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przeczytać, polecam jak najbardziej :)

      Usuń
  3. Piękna recenzja. Książka jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Popieram poprzedniczki - recenzja wspaniała, ale sama książka niespecjalnie mnie przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę mam u siebie, choć póki co nie czytałam. Na co dzień nie przepadam za przeskokami w czasie, jednak zaryzykuję. Wciąż mam w pamięci "Katarzynę Wielką" i styl autorki, który bardzo mi się spodobał, więc i tu lektura powinna być przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli