Czym pożegnać lato i przywitać jesień?...

Czym? Nowymi książkami :-) Chociaż jak na razie wygląda na to, że lato wcale nie chce być żegnane, na termometrze było dziś u mnie 28 stopni! Oby taka pogoda trwała jak najdłużej. Chociaż... mam nadzieję, że długie lato nie będzie zwiastowało rychłej zimy... Chciałabym, żeby i tej jesieni trochę było, bo to po lecie druga moja ulubiona pora roku.

Poniżej moje wrześniowe książkowe plany, które być może zahaczą również o początek października. Tak się bowiem składa, że na moim Kindlu zachomikowałam jeszcze sporo e-booków, które również dopraszają się w końcu o przeczytanie, a nieładnie tak go zwodzić i zwodzić, poza tym książki kuszą... Ale te poniższe kuszą również, kto wie, czy nie bardziej... Nic tylko czytać :-)


1. Paweł Jasienica, Polska Piastów - doprasza się o uwagę od jakiegoś czasu, a poza tym zbiega się to właśnie z początkiem roku akademickiego, więc trzeba będzie w końcu znaleźć czas na nią.
2. Józef Ignacy Kraszewski, Stara baśn - tę książkę powinni znać wszyscy, albo chociaż wszyscy powinni o niej słyszeć. Postanowiłam przypomnieć sobie polską klasykę, a dlaczego właśnie ta książka na początek? Bo jestem ogromnie ciekawa, jak odbiorę ją teraz, bo gdy czytałam ją iks lat temu w szkole, to była najgorsza męczarnia na świecie :-)
3. Melvin R. Starr, Ślad atramentu - na jej premierę czekałam dość długo, miała bowiem ukazać się w czerwcu, więc jak widać trochę sobie czekałam, w końcu mam.
4. Charlotte Brontë, Niedokończone opowieści - tego nie muszę komentować, literaturę sióstr Brontë uwielbiam...
5. Elizabeth Gaskell, Życie Charlotte Brontë - chyba również nie wymaga komentarza :-)


Właśnie przed chwilą doszłam do wniosku, że ten stosik to praktycznie sama historia, nie ma nic współczesnego... Co ja poradzę, że właśnie takimi książkami się otaczam ostatnio? Na dokładkę na półce czeka jeszcze niesfotografowany, biblioteczny Ojciec i syn Bunscha, który również woła i kusi... Ciekawa jestem, czy którąś z tych pozycji macie już za sobą? Oprócz oczywiście Starej baśni, którą podejrzewam, że czytała większość... Coś szczególnie godnego polecenia na pierwszy ogień?... :-)

10 komentarzy:

  1. Hah, też miewam fazy na książki z pewnego okresu czasu, pewnego gatunku etc. Cóż można na to poradzić ;-) W Warszawie temperatura też podskoczyła dziś do oszałamiającego jak na wrzesień 28oC! Aż się wybrałem w rowerową wyprawę! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny stosik :D Miłego czytania : >

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedługo zabieram się za "Niedokończone opowieści". Coś czuję, że to będzie pyszna lektura.. :) Przyjemnego czytania!

    OdpowiedzUsuń
  4. "Niedokończone opowieści" Bronte fruną też do mnie :) nie mogę się doczekać.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaczęłam właśnie "Niedokończone opowieści" - jak mi brakowało takiej pięknej, spokojnej, wysmakowanej prozy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie przywitanie jesieni to ja rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały stos, zwłaszcza dwie ostatnie pozycje. Miłego czytania :D

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz, co zauważyłam? mam bardzo podobnie... książki, które były dla mnie męczarnią w szkole wiele lat temu, potrafię docenić dopiero teraz! i tak się zastanawiam, czy nie znaczy to przypadkiem, że Ministerstwo Edukacji każe nam je poznawać za wcześnie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Stos zacny a zmiany... wow! Dzieje się :) Przez chwilę myślałam, że kompletnie zbłądziłam ale na szczęście nick nie zmieniony i znany :D

    Jesień już nadeszła niestety, ale książki przygotowane :) U mnie Evanovich na tapecie i Nina Reichter, chociaż tą już bardziej męczę niż czytam.

    Wpadłam bo zapraszam, po odbiór nominacji do zabawy w 10 książek i obiecuję już więcej nie męczyć :)

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli