Zacisze Gosi

Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo Znak, 2014
Liczba stron: 300
"Zacisze Gosi" to kolejna książka, która przeleżała na mojej półce jakiś czas, czekając na to, aż skończę rok akademicki by móc się w końcu oddać jej lekturze. Dłużej już nie mogłam czekać, szczególnie wtedy, gdy przypominałam sobie, jak zakończyła się jej poprzedniczka. Zakończenie "Ogrodu Kamili" bowiem sprawia, że chcemy natychmiast wziąć do ręki kolejną część. Musiałam więc w końcu ulec (zresztą... na półce jeszcze u mnie czeka sporo książek, które czekały na wakacje, więc trzeba korzystać, póki jest czas, niedługo znowu zacznie się rok akademicki i tego czasu znowu będzie mniej).

Jesteście ciekawi, jakie były dalsze losy Kamili?... Cóż, trzeba wziąć do ręki "Zacisze Gosi". Gosię poznaliśmy już w poprzedniej części, więc sama jej osoba nie jest dla nas niespodzianką, może nią być jednak to, co się wydarzy. Więcej jest tu Gosi niż w pierwszym tomie, ale Kamila wcale nie spada na dalszy plan. Wyjaśni się natomiast wiele tajemnic i niedomówień, które towarzyszyły nam w "Ogrodzie...". A podejrzewam, że w trzeciej części, "Przystani Julii" wyjaśni się ich jeszcze więcej. Kim natomiast jest Julia? Julia pojawi się tutaj jako kolejna sąsiadka, chociaż wiele się o niej jeszcze nie dowiemy. Ale pewnie wszystko w swoim czasie.

Przeczytałam sporo książek Katarzyny Michalak, ostatnio wpada w moje ręce prawie każda jej nowa powieść, wiem już więc mniej więcej, czego mogę się spodziewać... Czego? Przede wszystkim wydarzeń, które burzą dotychczasowy tok akcji, zaskakujących zwrotów, odkrywania tajemnic, o których nie ma się pojęcia i za małą wyobraźnię, aby je pojąć oraz... dramatyzmu, cierpienia i łez. Tak, w tej powieści również tego nie zabraknie. Podziwiam autorkę za tak barwną i ogromną wyobraźnię, nie tylko w kreowaniu tych dobrych bohaterów, wydarzeń i miejsc, ale również w wymyślaniu tych złych osób, których nigdy nie chcielibyśmy spotkać na swojej drodze, miejsc, w których nigdy nie chcielibyśmy się znaleźć i sytuacji, w których nigdy nie chcielibyśmy brać udziału. To się tyczy znowu również zakończenia "Zacisza...", które sprawia, że czujemy się jakbyśmy dostali obuchem w głowę. W tym Katarzyna Michalak jest chyba mistrzynią. Jest to więc kolejna książka tej autorki, którą czytało mi się na początku spokojnie, wiedziałam, że mogę być świadkiem wydarzeń, których kompletnie się nie spodziewałam, ale jak zwykle zakończenie mnie zszokowało. I nie jest to dobre zakończenie - tyle mogę zdradzić, ale nic więcej.

To jednak nie koniec opowieści o Kamili. Czekamy na kolejną część. Już sama nie wiem, czego po tym kolejnym tomie się spodziewać, niby ma kończyć serię, więc teoretycznie powinien skończyć się dobrze, ale co tam wymyśliła autorka, tylko ona wie. Wiem, że mnie zaskoczy, ale czym...? Mimo wszystko jednak lubię te jej książki, chociaż po kilku takich można mieć serdecznie dość tego całego zła i niesprawiedliwości oraz tego całego namnożenia złych emocji, nie polecam więc czytać jednej za drugą. Jakiś czas na oddech na pewno będzie wskazany. Ale książkę jak najbardziej polecam, mnie zawsze takie powieści bardziej zapadają w pamięć, niż słodkie opowiastki, od których po kilku rozdziałach zaczyna mdlić. Z Kasią nam to nie grozi :-)

Ogród Kamili | Zacisze Gosi | Przystań Julii

4 komentarze:

  1. Książka cudowna i również pisałam jej recenzję, choć po jej skońceniu miałam ochotę albo rozerwać na strzępy książkę albo autorkę. Nie mogę się doczekać trzeciej części, choć boję się co Pani Kasia może tym razem nam zmalować.
    Zapraszam do mnie:
    www.nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam jedną książkę tej autorki i bardzo się rozczarowałam, nie wiem czy sięgnę po kolejne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze jej nie czytałam, ale mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i ogólnie książka mi się podobała, choć za dużo było tragizmu. No i nie mogę przeboleć zakończenia.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli