Podsumowanie lutego 2014

Jak ten czas szybko leci!... 
Aż nie do wiary. Dopiero rok się kończył, potem skończył się styczeń, a tu już jutro mamy marzec!
Nie wiem, gdzie to wszystko ucieka, tak szybko jak teraz czas mi nigdy nie płynął... Nie wiem, co jest tego powodem, czy wiosenna pogoda za oknem, czy dłuższy dzień, czy ogólnie to, że na nic nie mam czasu ostatnio... No ale na ten brak czasu ja już narzekam od nie wiadomo kiedy...


Mało było u mnie wpisów w lutym, wiem, czytania jednak było znacznie więcej, na pewno więcej niż w styczniu. Poprawia się więc. Zawsze bowiem znajdę choćby te 15 minut, żeby poczytać. Chodzi mi oczywiście o takie książki, które nie są związane ze studiami, bo prawdę mówiąc ja coś czytam non stop :-) 

Ale też sporo książek do mnie przybywa w ostatnim czasie :-) Tak wiem, miałam wstawić stos, obiecuję to zrobić w ciągu najbliższych dni. Sama jestem ciekawa, ile tego będzie, bo już się sama w tych swoich książkach pogubiłam :-)

A jak Wam minął luty? Szybko? Lepiej niż styczeń?...
Czekacie już na wiosnę, tak jak ja? :-)


6 komentarzy:

  1. Luty i mi minął bardzo szybko. Dosłownie nie wiem, kiedy...
    Czekam na stos! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Luty zawsze bardzo szybko mi mija :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na wiosnę, oj czekam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mi też czas tak szybko płynie jak nigdy dotąd :) u mnie luty wypadł o wiele lepiej niż styczeń, ale liczę na to, że w marcu będzie jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszyscy tak mamy, to świat pędzi, a my, chcąc nie chcąc, razem z nim :|

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też tak szybko wszystko mija :)

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli