Podsumowanie grudnia 2013


Ostatnio marzy mi się taka śnieżna zima - tęskni mi się za śniegiem :-)
Jak to na koniec miesiąca, czas na podsumowanie... A dziś, nie dość, że koniec grudnia, to jeszcze koniec roku... Trudno uwierzyć, że zleciał ten 2013 rok tak szybko, nawet nie wiadomo kiedy... I u mnie też za kilka dni, jeśli chodzi o wiek, pojawi się +1... Inna sprawa, że wcale się na swój wiek nie czuję :-)

A oto i podsumowanie miesiąca:

Książki przeczytane w grudniu: 8
Liczba przeczytanych stron: 3692
Średnia stron dziennie: 119
Liczba opublikowanych recenzji: 6
Egzemplarze recenzenckie: 1
Książki przeczytane w ramach wyzwań: 2
Liczba nawiązanych współprac: 0
Liczba sprezentowanych książek: 1

Tak przedstawia się grudzień... A cały rok? Cóż, udało mi się przeczytać ponad 100 książek, co i tak jest sporym sukcesem, w międzyczasie bowiem zaczęłam pracę, potem studia, a to wszystko pochłania bardzo duże ilości czasu... Mogłabym tu pobawić się w Top 10 najlepszych i najgorszych przeczytanych przeze mnie książek w tym roku, większość z Was takie zestawienia robi, ale... to chyba bez sensu. Nie żałuję bowiem żadnej przeczytanej lektury, mam kilka ulubionych, ale z tego zestawienia pewnie wyszłoby Top 50 raczej albo i więcej... :-) Bo ja się okropnie przywiązuję do książek i potem mam do nich ogromny sentyment.

Początek roku to zwykle czas postanowień, sama się nad nimi zastanawiałam (nie chodzi mi tylko o te książkowe, ale również inne, niezwiązane z czytaniem) i doszłam do wniosku, że... nie mam żadnych. Książki czytać będę nadal, więc to żadne postanowienie. W tym roku miałam w planach pracę (zrealizowałam), zacząć studia (też zrealizowałam), chudnąć nie muszę, bo mam idealną wagę (co też w tym roku dopiero przyszło)... Więc bez sensu jest też wymyślać coś na siłę :-)
Jedno muszę powiedzieć - jestem z 2013 roku zadowolona, i to bardzo. Chyba po raz pierwszy z życiu aż tak bardzo. I mam ogromną nadzieję na to, że ten nadchodzący, 2014, będzie pod tym względem podobny. I tego też Wam życzę na ten nowy rok! Aby był lepszy od tego, który właśnie się kończy :-)


7 komentarzy:

  1. Ja też jestem zadowolona. Choć to 2013 to nie był jakiś specjalnie pechowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Również życzę wszystkiego najlepszego na nadchodzący rok 2014, samych sukcesów i dużo czasu na czytanie ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Również tęskno mi za śniegiem:) Niestety za oknem wiosna!
    Ja w sumie też nie mam żadnych postanowień noworocznych, poza tym nawet jakbym miała, to i tak nic by z tego nie wyszło, bo już nie raz próbowałam wytrwać i za każdym razem mi się nie udawało:)
    Szczęśliwego Nowego Roku!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mam kilka postanowień na 2014 - zobaczymy, jak będzie z ich wykonaniem ;)
    Obyś z 2014 była jeszcze bardziej zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudną ławeczkę wrzuciłaś - takiej aury nam brak.
    Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku Ci życzę i czasu na czytanie .

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
  7. Ekstra, że udało Ci się osiągnąć wszystkie cele. Trzymam kciuki, żeby nowy rok był tak samo dobry, jak miniony. ;)

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli