O mężczyźnie

Autor: Zbigniew Lew-Starowicz
Wyd. Czerwone i Czarne, 2012
Liczba stron: 232
Skoro powstała swego czasu książka o nas, kobietach, dziwnym byłoby, gdyby Zbigniew Lew-Starowicz, czołowy i wybitny terapeuta i seksuolog nie napisał również jej odpowiednika - o drugiej z płci. Tak właśnie powstała kontynuacja książki, recenzowanej przeze mnie parę dni temu, czyli „O kobiecie”.

Tym razem profesor rozbiera na czynniki pierwsze polskiego mężczyznę. I co tam znajduje? Niedojrzałość, strach przed kobietami i ich emancypacją oraz kłopoty z męskością. To książka, którą powinna przeczytać każda kobieta, której zależy na dobrych relacjach z partnerem. Profesor Zbigniew Lew Starowicz mówi Krystynie Romanowskiej o błędach, jakie nagminnie robią kobiety wobec swojego mężczyzny, jak on odbiera pewien typ „babskich” zachowań, co najbardziej ceni u kobiety, a co go drażni. I radzi, co zrobić, żeby nasz związek był szczęśliwy.*

Kobieta i mężczyzna to dwie, diametralnie różniące się istoty. Nie każdy jednak zawsze o tym pamięta, a może po prostu nie zdaje sobie z tego sprawy. Nie oszukujmy się – inaczej myślimy, mówimy, zachowujemy się i jest to zupełnie naturalne. Nie każda kobieta jednak to wie, ta książka więc jest idealna dla każdej z nas – nawet tej, której wydaje się, że doskonale zna swojego mężczyznę i idealnie się z nim rozumie. „O mężczyźnie” pozwoli kobiecie trzeźwo spojrzeć na jej związek i na partnera, zrozumieć, dlaczego on jest taki, jaki jest i dlaczego nigdy nie będzie taki, jakim sama partnerka chciałaby go widzieć; dlaczego on nigdy się nie zmieni. Świat mężczyzny i kobiety jest zupełnie inny, nie oznacza to jednak, że to coś złego – w tym właśnie tkwi esencja kobiecości i męskości. Niektóre z tych tajemnic możemy zgłębić właśnie dzięki książkom profesora Lwa-Starowicza.

Dowiemy się zatem tego, co mężczyźni cenią u kobiet, a jakie ich zachowania ich irytują i których nie lubią. Zbigniew Lew-Starowicz powie nam, czy mężczyźni zdradzają i przede wszystkim dlaczego to robią… Wiele kobiet bowiem popełnia najprostsze błędy w ogóle nie zdając sobie z tego sprawy, sądząc, że jeśli on mnie kocha, będzie kochał również nieumalowaną w brudnym dresie, że nie potrzebuje tyle uwagi co ona sama, bagatelizuje jego zdanie. Poradnik ten bez wątpienia otworzy oczy wielu kobietom i ja osobiście uważam, że każda z nas powinna go przeczytać – nie zdajemy sobie bowiem czasem sprawy z rzeczy, które dla mężczyzn są oczywiste – tylko dlatego, że myślimy inaczej i nie staramy się ich zrozumieć.

Uwielbiam profesora Starowicza również za jeszcze jedną rzecz – za to, że mimo iż sam jest mężczyzną, nie stawia swojej płci na piedestale, a wręcz przeciwnie – stara się nam wytłumaczyć, że zarówno On, jak i Ona posiada swoje zalety, a różnice między kobietą a mężczyzną to bynajmniej nic złego. Tak jest bowiem zbudowany świat i powinniśmy moim zdaniem starać się go zrozumieć. Przeczytałam niedawno w jednej z recenzji, wg mnie absolutnie trafnie, że tej książki nie wystarczy przeczytać, trzeba ją przede wszystkim zrozumieć i przeanalizować – i to prawda. Znaleźć złoty środek i wyznaczyć ścieżkę, którą od tej pory będziemy podążać. Nie można bowiem na mężczyznę i jego psychikę patrzeć tak, jak patrzylibyśmy na same siebie. Ja zrozumiałam to właśnie dzięki profesorowi i dzięki temu poradnikowi. I bardzo się cieszę, że trafił w moje ręce – uświadomił mi, jakie ja sama popełniałam do tej pory błędy, dziwiąc się jeszcze: „dlaczego on taki jest i dlaczego mnie nie rozumie?”… Jest inny, bo nie jest kobietą, jest facetem. Po prostu.

Najlepiej jest więc przeczytać obie te książki, zarówno „O kobiecie”, jak i „O mężczyźnie”, a potem je obie podsunąć partnerowi – na pewno związek na tym nie ucierpi, a wręcz przeciwnie – obie strony uświadomią sobie różnice ich dzielące i zawsze coś z tego wyniosą. A osoba autora tylko jeszcze bardziej podnosi ich wartość.

*cytat z okładki

6 komentarzy:

  1. o chyba bliżej poznam tą pozycję - zaciekawiła mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytam. Chyba jak każda kobieta czasami kompletnie nie rozumiem mężczyzn.... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam dużo dobrych słów o autorze i jego książek, jednak jeszcze żadnej nie czytałam. Jak myślisz, powinnam zacząć od tej, czy proponujesz coś innego?

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm, myślę, że to wartościowa lektura, z której można sporo "wyciągnąć" dla własnego związku ;) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na mojej półce czekają trzy książki pana Lwa-Starowicza "O kobiecie", "O mężczyźnie" i "O rozkoszy". Twoja recenzja jest tak zachęcająca, że sięgnę po nie poza kolejką;) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię Lwa-Starowicza i zawsze chętnie słucham jego wypowiedzi, więc z ogromną przyjemnością przeczytam zarówno "O kobiecie", jak i "O mężczyźnie".

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli