O kobiecie

Autor: Zbigniew Lew-Starowicz
Wyd. Czerwone i Czarne, 2011
Liczba stron: 222
Kobieta i mężczyzna różnią się od siebie jak ogień i woda. Nie bez powodu tak sławne jest powiedzenie, że kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa. Nasza psychika jest różna, trudno jest czasem nam, kobietom, zrozumieć mężczyzn i na odwrót. Różnimy się postrzeganiem świata i rzeczywistości wokół nas, myśleniem, a nawet formułowaniem wypowiedzi. I prawdopodobnie właśnie te różnice są przyczyną większości kryzysów w związkach, ich rozpadów, rozwodów…

Zbigniew Lew-Starowicz jest jednak znany nam wszystkim – wieloletni profesor i wykładowca, doświadczony seksuolog, terapeuta i psychiatra. Ja sama cenię go od bardzo dawna, głównie za jego mądrość i doświadczenie, ale także za takt i umiejętność mówienia w taki sposób, który sprawia, że chce się słuchać i przede wszystkim, w sposób, który skłania do refleksji.

„O kobiecie” jest próbą odpowiedzi na pytanie, które zadawane jest od dawna – jakie są w dzisiejszych czasach kobiety? Na to, wbrew pozorom niełatwe pytanie, postara się odpowiedzieć właśnie Zbigniew Lew-Starowicz – czyli osoba, która w tym temacie ma wiele do powiedzenia, ale co najważniejsze i czego możemy być stuprocentowo pewni, osoba, która będzie mówić mądrze i konkretnie.

Dowiemy się więc, jakie są współczesne Polki. Jak się zmieniły na przestrzeni tych kilkudziesięciu ostatnich lat, co dla nich jest najważniejsze… Czego oczekują od mężczyzn? A może w ogóle ich już nie potrzebują?... Profesor, wbrew pozorom i wbrew tytułowi samej książki nie będzie mówił jednak tylko o kobietach – jest to książka również o mężczyznach, o związkach, miłości i zdradzie, seksie, jak i macierzyństwie i znaczeniu, jakie ma ono w dzisiejszych czasach dla kobiety i mężczyzny, o zaborczych teściowych, rzucających na prawo i lewo radami przyjaciółkach, czy w końcu o dzieciach. Tym samym „O kobiecie” jest książką zarówno o kobietach dla kobiet, ale nie tylko, bo również dla… mężczyzn. A nawet można powiedzieć, że głównie dla nich. Która z nas bowiem choć raz w życiu, będąc w związku z mężczyzną, nie pomyślała, nie powiedziała albo nie poskarżyła się przyjaciółce: „On mnie nie rozumie!”… Brzmi znajomo? Myślę, że tak.

W związku z tym… Każda kobieta powinna tę książkę przeczytać, żeby zrozumieć siebie. A potem podsunąć swojemu partnerowi, żeby dowiedział się, czego ona od niego oczekuje*. Czy jest to poradnik? Może w jakimś stopniu tak, jednak… przede wszystkim jest to przewodnik, który pozwoli nam niejako zrozumieć same siebie, da wskazówki (nie rady!), którą drogę wybrać, na pewno skłoni do refleksji. Nie tylko nas, kobiety. Myślę, że podsunięcie go naszym mężczyznom może sprawić wiele dobrego, na pewno jednak nie wyrządzi im krzywdy. Bo o ile wiele prawd i faktów w nim zawartych dla nas, płci pięknej będzie oczywiste i na porządku dziennym, dla facetów może być nie lada niespodzianką i odkryciem na miarę Nobla.

A czyta się ją… piorunem. Mimo że to forma wywiadu, Zbigniew Lew-Starowicz zawsze odpowiada w sposób konkretny, mądry i naprawdę miło się go słucha (czyta). Nie epatuje wiedzą, ale o prostu mówi o tym, na czym dobrze się zna – na różnicach między oboma płciami, różnicach w budowie naszego mózgu, a tym samym psychice, na seksualności. Z pytaniami pani Barbary Kasprzyckiej, czasem dość dociekliwymi, profesor Starowicz radzi sobie doskonale. A pytania te są naprawdę różne – bez wątpienia poznamy odpowiedzi również na te, które większość z nas w ogóle boi się czasem zadawać, także te najintymniejsze.

„O kobiecie” przeczytałam w jeden wieczór. Dlatego, że czyta się szybko, czyta się przyjemnie, książka jest krótka… ale głównie chyba dlatego, że ogromnie mnie wciągnęła… Bo naprawdę trudno się od niej oderwać, dopóki się nie skończy. Warto po nią sięgnąć – może nie jest to kompendium wiedzy o naszej płci, pomoże nam jednak zrozumieć pewne rzeczy. A na pewno w pewnym stopniu pomoże mężczyznom zrozumieć nas, kobiety.

* cytat z okładki

4 komentarze:

  1. Ciekawa pozycja, nie wiem jednak czy to do końca moje klimaty. Jednak kto wie? Może kiedyś się na nią zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię Lwa-Starowicza i zawsze chętnie słucham tego, co ma do powiedzenia, więc z ogromną przyjemnością sięgnę po tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że na początku podchodziłam do niej sceptycznie, ale ostatecznie mnie zaciekawiłaś

    OdpowiedzUsuń
  4. Lew-Starowicz, to ujmującym, mądrym i inteligentnym lekarzem. On i dr Detko to moi ulubieni seksuolodzy. Ja sama jestem nim niespełniona. Choć chciałam studiować seksuologię.

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli