Ogród Kamili

Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo Znak, 2013
Liczba stron: 366
Marzenia ma każdy z nas, większe lub mniejsze. I to głównie od nas samych zależy to, czy się spełnią, czy nie. Marzenia w naszym życiu jednak są zawsze, nie sposób ich się pozbyć - nawet jeśli wydaje nam się, że wszystkie już się spełniły, zawsze znajdzie się coś, czego pragniemy, a czego jeszcze nie mamy...

Kamila Nowodworska ma i duże, i małe marzenia. Mieszkająca z ciotką dwudziestoczteroletnia kobieta, tuż po studiach, chce przede wszystkim jednak znaleźć pracę. Kamila jest bowiem bezrobotna, na utrzymaniu ciotki. Ma w jej małym mieszkanku swój własny pokój, marzy jednak o tym, aby w końcu być niezależną finansowo. Największym jednak marzeniem Kamili jest większy dom z ogrodem. Dziewczyna kocha róże i to właśnie ogród różany najczęściej pojawia się w jej wyobraźni. Jak jednak w dzisiejszych czasach zarobić na utrzymanie, kiedy perspektywy pracy są marne, nie mówiąc już o odkładaniu jakichkolwiek pieniędzy na marzenia?... Kamila, swego czasu potraktowana okrutnie przez los, najpierw śmiercią matki, później odejściem bez słowa ukochanego mężczyzny, jest jednak przede wszystkim realistką. Nie umiejąca zapomnieć tego, co było osiem lat temu, wciąż nie potrafiącą przestać kochać Jakuba, sporo starszego od siebie mężczyzny, nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że los szykuje jej prawdziwą niespodziankę. A właściwie nie sam los, a ktoś, kto najbardziej zranił dziewczynę lata temu. Marzenia Kamili w jednej chwili zaczynają się spełniać, wszystkie, jedno po drugim... Kto za tym stoi?...

Życie Kamili zmienia się dosłownie z dnia na dzień. I tak naprawdę może się to zdarzyć każdemu z nas. Trzeba tylko mocno uwierzyć w to, że jesteśmy w stanie spełnić nasze marzenia. Fakt, nie zawsze to się udaje, życie nie zawsze bywa kolorowe, a czasem nawet wręcz przeciwnie - jakby wszystko zmówiło się przeciwko nam. A nawet szczęśliwy człowiek ma w życiu takie momenty, kiedy traci wiarę we własne siły albo ma po prostu zwykłą chandrę. Ja właśnie w takich momentach lubię sięgać po powieści Katarzyny Michalak - bo choć na chwilę można się oderwać od codziennych problemów i choć przez kilka kolejnych stron śledzić losy bohaterów, którym się po prostu układa. Kiedy jednak zaczęłam czytać "Ogród Kamili", pierwsze co sobie pomyślałam to: "Boże, jakie to wszystko jest nierealne... przynajmniej w dzisiejszym świecie..." No bo kto dostaje na tacy piękny (no może nie piękny, bo ruderę, ale jak najbardziej do remontu) dom, dobrze płatną pracę i cudowny różany ogród, dokładnie taki, o jakim marzyliśmy? A do tego puchate konto na ten remont i pieniądze do wydawania wedle uznania? Nierealne, przynajmniej w dzisiejszej Polsce. Co z tego, że Kamila nie dostała tego wszystkiego od losu, ale osoby, która bardzo dobrze znała jej marzenia? Takie coś po prostu się nie zdarza. Ale wiecie co? Za to właśnie uwielbiam Katarzynę Michalak, za to, że pozwala wierzyć w te nawet całkiem nierealne marzenia, a przede wszystkim za to, że swoją powieścią potrafi poprawić humor, sprawić, że chociaż możemy o tym poczytać, skoro niemożliwe jest to w prawdziwym świecie...

Ale nie dajcie się nabrać na to, że życie Kamili w jednym dniu stanie się piękne, szczęśliwe i kolorowe... O nie. Los nie jest tak łaskawy. Tak, los jednak będzie miał w tym wszystkim swój udział i wyrówna wszystko, aby było sprawiedliwie. Bo to nie jest książka z tych szczęśliwie się zaczynających i kończących. Nie. Kasia z każdą kolejną powieścią udowadnia mi, że jest wspaniałą pisarką, bo tylko tacy potrafią napisać książkę, którą będę czytać nie mogąc się oderwać od każdej kolejnej strony, która pozostawi mi ogromny niedosyt, bo jej zakończenie to nie zakończenie, a dopiero początek, który nas pozostawi z mnóstwem pytań... Książkę, o której będę potem myśleć w pracy i w domu, zastanawiając się, jak skończy się ta historia i ile przyjdzie mi czekać na dalszy ciąg. Takie właśnie uczucia wzbudziła we mnie ta powieść, tak wiele emocji, o których czasem naprawdę trudno jest pisać. Jednym słowem: po prostu uwielbiam twórczość Katarzyny Michalak, przede wszystkim tą teraźniejszą, obecną - każda jej kolejna książka tak na mnie ostatnio wpływa - a to chyba o czymś świadczy. I nie mogę się pozbierać po "Ogrodzie Kamili", przede wszystkim dlatego, że to pierwsza powieść, którą czytałam, a która skończyła się w ten sposób, że czytelnik mimo wszystko zadaje sobie pytanie: Ale... to już koniec?... Jak to?... Jak to się może skończyć w takim momencie???

Cóż, trzeba czekać na kolejną premierę... A że przeczytam wszystkie tomy kwiatowej serii wiedziałam już po kilku rozdziałach "Ogrodu Kamili". Tak, może i jest słodko (ale ja tę słodycz w książkach Kasi uwielbiam i wcale mnie nie mdli), jest też czasem smutno, nawet tragicznie, co równoważy poprzednie słodkości, może i są marzenia, które stają się realne, chociaż w prawdziwym świecie nigdy takie nie będą... Ja chcę o czymś takim czytać. Szczególnie, gdy mam chandrę, doła, albo zwyczajnie jestem zmęczona lub po to, by jeszcze bardziej poprawić sobie humor. Chociaż życie Kamili nie jest kolorowe i na takie się nie zapowiada, to jednak jej marzenia się spełniają... A Kasia dodatkowo daje nam wiarę w to, że i nasze mogą - jakiekolwiek by nie były i nawet jeśli ta wiara trwa tylko pięć minut... warto.

Ogród Kamili | Zacisze Gosi | Przystań Julii

10 komentarzy:

  1. Przeczytam.....
    Pozdrawiam Książkowe zauroczenie

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, jak tu ładnie zrobiło się u Ciebie... Aż nie mogę się napatrzeć!! :)
    Co do książki - czeka już na mojej półce i podejrzewam, że niebawem zabiorę się za nią. Generalnie trafiam na wiele pozytywnych recenzji "Ogrodu Kamili", aczkolwiek wczoraj spotkałam się z bardzo negatywną recenzją, co jeszcze podsyciło moją ciekawość. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, po prostu marzę, żeby przeczytać "Ogród Kamili". ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom :D

    OdpowiedzUsuń
  5. może kiedyś przeczytam, chociaż czuję, że ta historia raczej do mnie nie przemówi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka piękna, miło się na nią patrzy, ale styl pani Michalak do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham książki tej autorki, żadna mnie do tej pory nie zawiodła. Z pewnością przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za piękną recenzję "Ogrodu Kamili". :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam po nią sięgnąć przy ostatnich zakupach ale koleżanka mi odradziła... Ale teraz, po przeczytaniu Twojej recenzji jednak chyba po nią wrócę do księgarni :)

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli