Podsumowanie czerwca 2013

Znowu zbliża się nieubłaganie koniec miesiąca, więc czas na podsumowanie.


Książki przeczytane w czerwcu: 6
Liczba przeczytanych stron: 2992
Średnia stron dziennie: 100
 Liczba opublikowanych recenzji: 7
Egzemplarze recenzenckie: 1
Książki przeczytane w ramach wyzwań: 4
Liczba nawiązanych współprac: 0
Liczba kupionych książek: 0
Liczba książek z wymiany: 0

Wynik sześciu książek mnie zadowala, chociaż zawsze mogłoby być lepiej. Faktem jest jednak, że wśród tych sześciu książek są dwa grube tomiska, na które niestety (albo stety) musiałam poświęcić trochę więcej czasu. A na wyścigi, aby szybciej i więcej, czytać nie mam zamiaru :-)
Listy przeczytanych książek jak zwykle nie zamieszczam, zawsze można sobie zajrzeć tutaj i rzucić okiem na tytuły :-) A jutro postaram się Wam wrzucić recenzję kolejnej książki, jednej z tych właśnie, której czytanie zajęło mi trochę więcej czasu (niestety praca i inne obowiązki robią swoje).

A jak minął mi ogólnie czerwiec? Jeśli kogoś obchodzi odrobinę prywaty, to muszę napisać, że czas nadal bardzo szybko mi biegnie. I chyba w końcu zaklimatyzowałam się w pełni w pracy, aż trudno uwierzyć, że pracuję tam już 2,5 miesiąca! Kiedy to zleciało? Większość z Was już pewnie na urlopach, a jak nie, to chociaż ma wakacje, wiele z Was pewnie odlicza do urlopu dni... ja na razie jeszcze nie mam nic takiego w planach. Nie wiem, ale pewnie lipiec i sierpień przepracuję... zobaczymy. Naodpoczywałam się przez ostatni rok, kiedy to pracy nie miałam i siedziałam w domu :-)
Mam nadzieję, że i Wam pozytywnie minął czerwiec :-)

24 komentarze:

  1. Przeczytałaś 6 książek, to i tak dużo skoro jeszcze pracujesz. Oby tak dalej. Piszesz, że w te wakacje nie dostaniesz urlopu, ale pociesz się, że za rok to już na pewno będziesz miała trochę wolnego.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urlop pewnie bym dostała, pracować chcę z własnej woli, ale kto wie, może jednak coś tam sobie zrobię wolnego, zobaczymy :-)

      Usuń
  2. Ilość nie jest ważna, bo ty zawsze podsuwasz pod nos świetne tytuły.
    Ja podobnie , jak ty nie mam na razie urlopu, gdyż dostanę go dopiero pod koniec mojego L4. Sama sobie urlop zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny wynik... gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow zero kupionych książek?! Kiedy ja dojdę do takiego wyniku. Póki co mój książkoholizm ma się w najlepsze, jedynie udało mi się go trochę ograniczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, ja po prostu nie mam chwilowo na nie miejsca :)

      Usuń
  5. Sto stron dziennie to bardzo dobry wynik! Zresztą nie statystyki są najważniejsze, a przyjemność, jaką daje ci czytanie:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. 6 książek to dobra liczba - ja w czerwcu przeczytałam dwie i pół - marnie mi idzie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem stosunkowo młodą czytelniczką (16 lat), tym bardziej Ciebie podziwiam. :)
    Jak już ktoś wcześniej wspomniał nie jest ważna ilość przeczytanych książek, więc nie ma się czym przejmować :)
    Dopiero zaczynam moją przygodę z blogowaniem i recenzjami, ale mam tu tyle bardzo inspirujących wzorców, że na pewno tak szybko nie zrezygnuję, a z czasem będę mogła (może ^^) się Wami chociażby zrównać :>

    OdpowiedzUsuń
  8. "Książki przeczytane w maju" - byk Ci się wkradł:)
    Ja w czerwcu sama dla siebie przeczytałam tylko 3,5 książki...Sesja na dwóch kierunkach, załatwianie sobie praktyk, szukanie mieszkania, itp. sprawiły, że miałam bardzo mało prywatnego czasu. Ale na szczęście póki co mogę delektować się wolnym czasem:) Przydałoby Ci się trochę wolnego od pracy mimo wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, może coś wolnego jednak wezmę :)

      Usuń
  9. też nie czytam na wyścigi, tylko dla przyjemności, swoim tempem i żeby wszystko zrozumieć;) Mój wynik czerwcowy wygląda podobnie... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. 6 to nie jest mało. Pomyśl jak wiele osób nie przeczytało w tym miesiącu żadnej książki. Aż się za serce łapię :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, w porównaniu do tych osób...

      Usuń
  11. Każdy ma swoje tempo czytania:) 6 książek to rewelacyjny wynik. Ja w jednym miesiącu potrafię przeczytać tylko 3 książki, a już w następnym gdy ogarnie mnie szał czytania, to nawet 20:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem niezły wynik :D 100 stron dziennie to też świetna ilość!

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Nieźle poszło Ci w czerwcu.
    Ja przeczytałam 10 książek, ale ilość stron to liczba bliska tysiąca :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro jesteś zadowolona z wyniku czerwca, to jest to najważniejsze :)
    Życzę owocnego lipca, wielu interesujących lektur :)
    pozdrawiam
    Miłośniczka Książek

    OdpowiedzUsuń
  15. Niezły wynik. Niestety zobowiązania, praca, dom też zabiera sporo czasu- nie łam się:)

    OdpowiedzUsuń
  16. 6 książek to nie jest wcale tak mało!
    nie wyobrażam sobie pracować w lipcu i sierpniu, takie upały! niemniej pewnie kiedyś i w takich warunkach będę musiała pracować :))
    jak na razie leniuchuję!

    OdpowiedzUsuń
  17. Przy takich obowiązkach wynik jest naprawdę świetny, gratulacje!
    Ja cierpię obecnie na nadmiar wolnego czasu i muszę go jakoś pozytywnie wykorzystać.
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja także przeczytałam w tym miesiącu 6 książek co na mój obecny styl życia jest całkiem zadowalającym wynikiem. Ja szykuję się do urlopu i mam nadzieję, że wtedy znajdę czas na trochę więcej książek :)
    Życzę miłej pracy chociaż współczuję Ci, że musisz przepracować całe wakacje.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niezły wynik :) Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli