Jak to w końcu będzie z tym Google?...

Ostatnio w internecie i na blogspocie pojawiła się nie lada plotka - zniknąć mają obserwatorzy naszego bloga, jak i obserwowane przez nas blogi. I ma to nastąpić już niedługo. Nie wiem, szczerze mówiąc, ile w tym prawdy, a ile fałszu i dziwi mnie to, że blogspot postanowił zrezygnować z jednej z najważniejszych, jeśli nie najważniejszej funkcji dla nas, blogerów.

Zauważyłam, że ostatnio wiele z Was masowo zakłada konta na Google+, co nie jest znów taką fajną sprawą, ponieważ wymaga zmiany nicków, stwarza dodatkowe problemy i wymaga dodatkowego czasu na dodawanie do kręgów ulubionych blogów. Jak pomyślę, że sama miałabym przez to wszystko przechodzić, to aż mnie krew zalewa. Nie wspominając już o zmianie nicka, której nie chcę i dodatkowym ślęczeniu przy komputerze, aby dodać ponad setkę blogów, które teraz obserwuję. A również o tym, że to dodatkowe konto do niczego mi nie jest potrzebne.


Ja znalazłam, i mam nadzieję ostateczny, a na pewno moim zdaniem lepszy sposób na rozwiązanie tej sprawy - bloglovin. Plotkę o zrezygnowaniu z opcji obserwatorów usłyszałam już dawno za sprawą jednej z blogerek właśnie, i również jej śladem zdecydowałam się na takie rozwiązanie. Dlaczego? Bo konto zakłada się szybko, nie wymaga zmiany nicków (tym bardziej na imię i nazwisko, którego ja osobiście nie mam ochoty ujawniać gdzie popadnie), a listę obserwowanych aktualnie blogów można łatwo i bezstresowo exportować z blogspota.

Follow on Bloglovin

Moim zdaniem to jest o wiele lepsze rozwiązanie, przynajmniej dla mnie. Bo konta na Google+ nie uśmiecha mi się zakładać, a za nic nie chciałabym stracić zarówno swoich obserwatorów ani obserwowanych blogów... Dlatego powyżej wstawiam Wam ikonkę (która od jakiegoś czasu znajduje się również w bocznym panelu mojego bloga), umożliwiającą dodanie mojego bloga do obserwowanych i stworzenie własnego konta. A z tego co zdążyłam wyczytać, konto to można powiązać z FB nawet :-)

A jeśli już o Facebook'u mowa, zawsze też można obserwować mojego bloga za jego pomocą :-) I do tego również zachęcam tych opornych, tak jak ja, wzbraniających się przed założeniem konta na Google+.

Mam jednak wielką nadzieję, że to wszystko okaże się jedną wielką plotką...
Mam również nadzieję, że bloglovin mi wystarczy i nie będę musiała zakładać dodatkowego konta... Jak to z tym w końcu jest?

20 komentarzy:

  1. Zlikwidowanie obserwatorów rozwaliłoby cały ekosystem bloggera. Logicznym jest zostawienie, ale google ostatnio na siłę forsuje "plusa"

    Na pewno gadżet nie zniknie razem z readerem, nie było jeszcze żadnej oficjalnej informacji. Czy zniknie w przyszłości? Możliwe, więc warto się ubezpieczyć na taką ewentualność

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej bym tego nie ujęła :-) Ja konto na plusie już miałam więc połączyłam choć prawdę mówiąc dalej nie wierzę w aż tak drastyczny krok. Gdyby już coś miało się stać to myśle że google musiałoby już teraz bombardować nas informacjami a tego nie robi...

      Usuń
  2. Tak ja chyba też się skuszę na właśnie bloglovin, bo założyłam sobie konto na Google+ i delikatnie mówiąc trafia mnie szlak :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Również mam nadzieję, że jednak obserwatorzy nie znikną, przynajmniej na razie. Bardzo lubię tę opcję i nie wyobrażam sobie, abym miała nie korzystać z niej. Konto Google+ posiadam, ale nie chciałabym łączyć go z blogiem z podobnych powodów do Twoich.

    OdpowiedzUsuń
  4. Założyłam konto na Google+, ale też denerwuje mnie to, że trzeba było zmienić nick. Bloglovin też mam, ale nie wiem jeszcze czy się dobrze sprawuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. A co tam, właśnie założyłam tam konto. Na Google+ raczej nie zamierzam teraz przechodzić, a bloglovin wygląda bardzo ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam konto w Google+, ale i na Bloglovin. Ta druga strona wydaje mi się być o wiele wygodniejsza, tak więc to z niej będę częściej korzystać. Niestety, przy zakładaniu konta na Google+ musiałam zmienić nick, więc żeby nie było nieporozumień to wciąż ja - Drrim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz nie zniknie, znika czytnik, ale nie obserwatorzy. To dwie inne sprawy. Rok temu chcieli zlikwidować, ale nadal jest. Może jednak się zdarzyć, tak jak Darek wspomniał, że zniknie w przyszłości. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Również założyłam Bloglovin na wszelki wypadek, aczkolwiek nadal mam nadzieję, że to tylko jedna wielka plota. Google+ nienawidzę.

    Zapraszam do siebie: in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Konto na G+ mam od dawna, ale bloglovin również planuję sobie założyć, dla świętego spokoju czytania ulubionych blogów:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam konto na google +, była opcja zmiany nicka na imię i nazwisko, ale ja zostałam przy swoim starym

    OdpowiedzUsuń
  11. Połączyłam już bloga z Google+, ale ono jest takie niefunkcjonalne...W ogóle mi się nie podoba, także żywię nadzieję, że jednak obserwatorzy nie znikną, a skoro tak wszyscy polecają bloglovin, to sobie wkrótce założę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam google + ale jakoś nie usmiecha mi sie z niego zbytnio korzystac.. Pewnie tez skorzystam za to z Bloglovin. Dzieki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Również nie mam ochoty zakładać konta na google+, raczej zdecyduję się na bloglovin tak na wszelki wypadek. Nie wyobrażam sobie zniknięcia obserwatorów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Również śmigam na bloglovin' :) Dodatkowe zabezpieczenie mam z Feedly, który nie zadowala mnie aż tak bardzo jak bloglovin'.

    OdpowiedzUsuń
  15. Założyłam Google+, ale też nie byłam specjalnie ucieszona tą zmianą. Mam nadzieję, że obserwatorzy jednak pozostaną.

    OdpowiedzUsuń
  16. Konto na G+ założyłam już wcześniej. Również nie wyobrażam sobie zniknięcia obserwatorów:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja wybrałam bloglovin, ale mam cichą nadzieję, że obserwatorzy nie znikną i wszystko zostanie po staremu :)

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli