Karminowy szal

Autor: Joanna Maria Chmielewska
Wydawnictwo Mg, 2013
Liczba stron: 228
Pamiętam, jak w zeszłym roku, w lato, trafiła do mnie niesamowita książka. Była to „Sukienka z mgieł” Joanny Chmielewskiej. Nie była to ta znana Chmielewska od kryminałów, zbieżność imion i nazwisk jest tutaj zupełnie przypadkowa. Joanna Maria Chmielewska jest bowiem autorką trzech powieści: „Poduszka w różowe słonie”, wyżej wspomnianej i tej, którą dziś Wam prezentuję, „Karminowy szal”. Jest też autorką książek dla dzieci.

Nie mogłam się doczekać tego, kiedy zacznę lekturę tej oto książki. „Sukienkę z mgieł” darzę ogromnym sentymentem, wiedziałam więc, że to jest coś dokładnie w moim guście. I nie pomyliłam się. „Karminowy szal” to przede wszystkim trzy główne bohaterki. Marysia, Marta i Magda poznały się w dzieciństwie w ośrodku szkolno-opiekuńczym, do którego trafiły i zaprzyjaźniły się. Ich drogi jednak w pewnym momencie się rozeszły, by połączyć się znów jako losy dorosłych już kobiet: Magdaleny, Marii i Marty. W Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem spotykają się wszystkie trzy i przy grzanym winie stają twarzą w twarz z tajemnicą z dzieciństwa, skrywaną przez całe życie. Mają plan i postanawiają działać, nic bowiem nie oczyści ich dusz tak jak rozprawienie się z przeszłością, która je spotkała.

Maria, Magdalena i Marta to na pozór zwykłe kobiety, takie jak każda z nas. Niewykluczone, że w którejś z nich odnajdziemy samą siebie. Zdawałoby się, że szczęśliwe, którym życie ułożyło się tak a nie inaczej, pozornie nie narzekają na nic – ciąży im tylko tajemnica z dzieciństwa. I to właśnie przeszłość jest głównym wątkiem w tej książce. Przeszłość i wydarzenia z dawnych lat są ważnym elementem tej powieści, właśnie wtedy stało się to, co się stało. Co takiego? Niestety, tego Wam nie zdradzę – sama dowiedziałam się, o co chodzi, dopiero na ostatnich stronach tej powieści. Czy byłam zaskoczona? Trochę byłam, trochę spodziewałam się takiego rozwoju wydarzeń. Nie mogę jednak powiedzieć, że „Karminowy szal” mnie nie zaskoczył – wręcz przeciwnie.

Marta, Maria i Magda to jednak nie tylko ciężkie dzieciństwo i tajemnica. Każda ma bowiem własne życie tu i teraz. Wiadomo, jak to z tym jest, nie zawsze podoba nam się to, jak potoczyły się nasze losy, wszystkie trzy kobiety zadają sobie więc, przy grzanym winie, to samo pytanie: czy są zadowolone z życia? Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie nie zawsze jest taka prosta. Poznajemy jednak sylwetkę każdej bohaterki z osobna, każda z nich ma inne marzenia i priorytety, każdą jednak da się lubić - niczym dawne przyjaciółki z własnego dzieciństwa, które spotykamy po latach.

Chociaż „Karminowy szal”, „Sukienka z mgieł” i „Poduszka w różowe słonie” to zupełnie niezależne powieści, opowiadające historie innych ludzi, to jednak jest coś, co je łączy – Piwnica pod Liliowym Kapeluszem. A jest to miejsce magiczne, do którego się wraca, które zadziwia za każdym razem swoją tajemnicą, miejsce, w którym chciałoby się spędzać jak najwięcej czasu. Ale w „Karminowym szalu” spotkamy również niektórych bohaterów poprzednich powieści. Chociaż jest to głównie historia Marty, Marysi i Magdy, to jednak znani nam już bohaterowie pojawią się tutaj, chociaż wpleceni będą niezauważalnie i zupełnie naturalnie. Jednak tak samo, jak fajnie czasem spotkać gdzieś na ulicy starych przyjaciół, fajnie jest czasem wrócić do starych, lubianych postaci książek, których losy poznaliśmy wcześniej. Powieści Joanny Chmielewskiej tak się właśnie ze sobą przeplatają. Bo łączy je właśnie to jedno miejsce, do którego bohaterowie ciągle wracają – Piwnica pod Liliowym Kapeluszem.

Może i „Karminowy szal” nie zrobił na mnie tak dużego wrażenia jak poprzednia powieść autorki („Poduszki w różowe słonie” jeszcze nie miałam okazji czytać), to jednak powieść ta ma w sobie coś z „Sukienki…” – ma tę magię niezwykłej kawiarni, której właścicielką jest Weronika. Ale jest to przede wszystkim powieść o tym, że czasem trzeba rozprawić się z przeszłością, aby dalej żyć, powieść o wielkiej przyjaźni, ale i miłości oraz o tym, że czasem do szczęścia nie potrzeba nam wiele, czasem jest ono tuż obok, wystarczy wyciągnąć rękę. Szkoda tylko, że nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Szczęście bowiem mogą dawać najbłahsze, najmniejsze rzeczy. Do tego co prawda historia Magdy, Marty i Marii nie jest łatwa, ale napisana z niezwykłą lekkością, a czasem nawet humorem, co sprawia, że podchodzimy do tego wszystkiego inaczej, z dozą dystansu. Książkę czyta się bardzo szybko i z przyjemnością, tak samo jak czyta się „Sukienkę z mgieł”. Tak szybko się już jej jednak nie zapomina, a to znaczy, że warta jest spędzonego nad nią czasu. A wybór należy już do czytelników – ja na pewno sięgnę jeszcze po powieści tej autorki, bo jest to twórczość, która doskonale trafia w mój gust, gdy mam ochotę na niebanalną opowieść o życiu, ale napisaną tak, że niemożliwe jest, aby nie poprawiła nam humoru.

Poduszka w różowe słonie | Sukienka z mgieł | Karminowy szal

Za możliwość powrotu do Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem ogromnie dziękuję Wydawnictwu Mg

8 komentarzy:

  1. Sukienkę z mgieł również darzę dużym sentymentem, więc Karminowy szal jest pozycją, którą wręcz muszę przeczytać. Uwielbiam Piwnicę pod Liliowym Kapeluszem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "Sukienkę z mgieł" oraz "Poduszkę w różowe słonie", więc kiedy tylko w zapowiedziach ujrzałam "Karminowy szal", wiedziałam, że muszę mieć tę pozycję na swojej półce. Udało się i niebawem zapoznam się z tą lekturą - zapowiada się świetnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie magiczne książki, z niezwykłą atmosferą, dlatego koniecznie muszę sięgnąć po tę książkę. Dzięki tej recenzji zmieniłam odnośnie niej zdanie, bo początkowo pochopnie ją odrzuciłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Inne książki autorki były dla mnie świetną lekturą, po tę również sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie ciekawią książki tej autorki

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam coraz większą chęć na twórczość tej autorki. Wiele osób ją chwali, a ja ciągle nie miałam okazji nic przeczytać. Podoba mi się pomysł z wplataniem bohaterów z poprzednich książek, lubię taki zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również się w "Sukience z mgieł" zakochałam i zauroczyła mnie cudowna Piwnica pod Liliowym Kapeluszem, więc po "Karminowy szal" sięgnę z pewnością - to moje must have i must read :3

    OdpowiedzUsuń
  8. "Sukienkę z mgieł" chciałam przeczytać, choć z mniejszym zapałem niż "Karminowy szal". Wiem, że obie trafią w mój gust. Tylko muszę znaleźć odpowiednią promocję... :D

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli