Pierwsze urodziny

I oto nadszedł ten dzień :-)

Trochę patetycznie na początek, ale tak, zgadza się - dzisiaj mój blog obchodzi pierwszą rocznicę istnienia. Dokładnie rok temu, 5 kwietnia 2012 roku opublikowałam pierwszy wpis na tym blogu, co prawda nie była to żadna recenzja, ale po prostu wstęp i zaproszenie, chociaż nie bardzo wierzyłam w to, że ktokolwiek się moim blogiem zainteresuje, założyłam go tylko i wyłącznie dla siebie, aby mieć miejsce, w którym będę mogła pisać o książkach, które mi się podobają, których nie cierpię i które kocham. Miejsce, do którego zawsze mogę wrócić i przypomnieć sobie o ulubionych lekturach.

Kto by pomyślał, że - znając czasem mój słomiany zapał - wytrwam w tym tak długo, że dotrwam do tego dnia, który właśnie dzisiaj jest - pierwszej rocznicy?... Ja na pewno rok temu nie pomyślałabym, że tak mnie to wciągnie i że ta strona w ogóle doczeka swoich pierwszych urodzin :-)

 

Co mi dał ten rok?

Cóż, muszę się przyznać do tego, że nigdy wcześniej nie napisałam ani jednej recenzji, chyba że było to wypracowanie dawno temu w szkole (chociaż i tak nie pamiętam, abym coś takiego kiedykolwiek stworzyła). W ogóle pisać nie lubiłam, bo byłam do tego zmuszana w szkole, miałam jakąś okropną awersję. Myśl o blogu powstała jednak już w lutym 2012 roku, w kwietniu odważyłam się to zrealizować... bo polubiłam pisanie. Molem książkowym jestem bowiem od zawsze, od dzieciństwa, kiedy tylko nauczyłam się czytać. Ten blog był jednak przede wszystkim czymś, co odciągnęło mnie od problemów ze znalezieniem pracy, był miejscem, które nie pozwalało mi na ześwirowanie od siedzenia w domu, tak po prostu. Musiałam czymś się zająć. 

Nie sądziłam jednak, że aż tyle osób będzie chciało tu zaglądać, że przybędzie mi aż tyle obserwatorów, że dodacie całą masę komentarzy... To mi się nawet nie śniło. I dlatego muszę podziękować przede wszystkim Wam, bo bez Was ten blog zapewne szybko umarłby śmiercią naturalną, a mój zapał szybko ostygł. Dzięki Wam się to nie stało, a ja nadal mam wielką frajdę z tego :-)

Teraz, po roku, dużo się zmieniło, ja znalazłam w końcu pracę, nie będę już świrować siedząc w domu, blog jednak pozostanie, bo lubię tu być i żadnego miejsca w sieci nie polubiłam jeszcze tak bardzo, jak właśnie tego. Nie wyobrażam sobie, że miałby po prostu nie istnieć.

Więc już nie zanudzam i dziękuję jeszcze raz, że jesteście, mam nadzieję, że nadal ze mną będziecie przez kolejny rok, a może nawet i lata :-)

Pozdrawiam,
Trinity

23 komentarze:

  1. GRATULACJE!!! Dla mnie roczek też był powodem do radości:)
    Kolejnych lat blogowania, radości z lektur i samych ok gości na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję rocznicy! :)
    Ja prowadzę bloga zaledwie od trzech miesięcy i mam nadzieję, że też się będe mogła kiedyś pochwalić takim stażem :). Oby tak dalej!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję, wiem ile to daje satysfakcji i życzę wytrwałości. Ale prawda jest taka, że jak już raz się wdepnie w blogowo - książkowy światek to nie chce się potem z niego wyrwać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Minął rok, a ja mam wrażenie, że znam cię o wiele dłużej! Oby nadal pisanie przynosiło ci mnóstwo satysfakcji, no i życzę dalszych sukcesów w blogowaniu :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje!
    Ja też niedługo będę obchodzić z moim blogiem rok :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje i oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję i życzę kolejnych lat blogowania pełnych dobrych książek :) A blogosfera to fantastyczne miejsce i szybko uzależnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A zatem wszystkiego najlepszego z okazji pierwszego roczku i oby kolejne rocznice udane były :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulację. Zwłaszcza, że przez ten rok pojawiło się ponad 200 wpisów - imponująca ilość w porównaniu do moich ochłapów :-) Niech drugi rok będzie co najmniej równie owocny :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, wiem co czujesz, bo sama jakieś dwa tygodnie temu obchodziłam pierwszą rocznicę bloga. Pozostaje mi życzyć Ci niesłabnącego zapału i ciągłej weny! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję przede wszystkim wytrwałości. Ja niestety takowej nie mam i zdarzają się miesiące, kiedy nawet nie wchodzę na swojego bloga. Teraz zaczęłam na szczęście pisać na nowo. Chciałabym włożyć tyle serca w swojego bloga ile ty w In Trinity's world of books. Trzymam kciuki i w wolnej chwili będę zaglądać :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję wytrwałości :) Życzę, aby kolejne lata były jeszcze lepsze, żeby obserwatorzy przybywali, a recenzje pojawiały się równie często, co dotychczas. Powodzenia w pracy!

    OdpowiedzUsuń
  13. gratuluję :) życzę dużo wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratulacje! Mam nadzieję, że zostaniesz jak najdłużej! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Sto lat sto lat ! :D Życzę kolejnych udanych lat :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję i życzę jeszcze wielu takich rocznic

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratulacje! Obserwuję Cię od niedawna, ale bardzo lubię Twoje recenzje i życzę jeszcze wielu lat Twojej recenzenckiej działalności :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluje roczku i życzę dalszych owocnych lat blogowania.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję i życzę wszystkiego dobrego w dalszym blogowaniu :) Roczek bloga to taki magiczny czas, te urodziny świętuje się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję wytrwałości, oby tak dalej! No i wszystkiego najlepszego :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ty się nie spodziewałaś, a ja byłam pewna, że wszyscy chętnie tu będą zaglądać. Jest to naprawdę fantastyczny blog.

    Ty do pracy, a ja na L4 I niedługo po 8 latach będzie mi się rozstać z moją firmą.

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli