Płatki na wietrze

Autor: Virginia C. Andrews
Wydawnictwo Świat Książki, 2012
Liczba stron: 430
Różne się opinie słyszy o drugiej części sagi Virgini Cleo Andrews. Sagi, która w końcu zdobyła wielką popularność już jakiś czas temu… Niektórzy „Płatki na wietrze” chwalą tak samo co pierwszą część, inni są zdania, że niczym nie dorównuje swojej poprzedniczce, jest schematyczna i napisana jakby przez inną osobę. Ja właśnie miałam okazję przeczytać drugą część, kontynuację „Kwiatów na poddaszu”, sama chciałam się przekonać, jakie na mnie zrobi ta książka wrażenie, czy rzeczywiście jest dużo gorsza od pierwszego tomu, czy dorównuje jej i czy mi się spodoba.

„Płatki na wietrze” to kontynuacja losów rodzeństwa Dollangangerów, Cathy, Chrisa i Carrie. Trudno tu jest napisać cokolwiek, co nie zdradzi wydarzeń z pierwszego tomu, tym, którzy nie chcą wiedzieć, bo nie czytali, a mają w planach, radzę zrobić „stop” w tym momencie i ewentualnie wrócić do czytania w następnym akapicie. Rodzeństwo bowiem, więzione przez ponad trzy lata na poddaszu, w końcu znajdzie kochający dom i kochającego opiekuna w osobie doktora Paula Sheffielda. Jednak demony z przeszłości nie dadzą o sobie zapomnieć, chociaż cała trójka próbuje wymazać z pamięci okrutny obraz babki, obojętną matkę i pokój na poddaszu. Czy można bowiem zapomnieć o czymś takim? Czy się w ogóle da? I czy można ułożyć sobie potem spokojne życie, czy przeszłość będzie wracała do nich za każdym razem?

Zaskoczyła mnie ta część, ale bardzo pozytywnie. Nie uważam, żeby była dużo gorsza od pierwszej. Zaczęłam ją czytać z trochę mniejszym zainteresowaniem, niż pierwszy tom, ale moja ciekawość rosła z każdym rozdziałem, z każdą przeczytaną stroną. To prawda, jest ciut inna od „Kwiatów na poddaszu”, ale wydarzenia i akcja w końcu muszą brnąć dalej, nie mogą zatrzymać się w miejscu, prawda?

I jak dobrze widać na przykładzie tej książki, chyba nie do końca da się zapomnieć o przeszłości, chociaż nie wiadomo jak bardzo chcielibyśmy. Te okrutne trzy lata będą powracały do Cathy, Chrisa i Carrie i odcisną się na ich przyszłym życiu. Wisi nad nimi to jak klątwa – szczególnie uczucie, którego przecież nie powinno być – miłość brata do siostry – niby nic w tym dziwnego, w końcu to przecież rodzina, ale nie jest to braterska miłość, ale taka, jaką zwykle darzy mężczyzna kobietę. Cathy próbuje się przed tym bronić, wie, że to złe, szuka więc pocieszenia w ramionach starszych od siebie mężczyzn… Pragnie poczucia bezpieczeństwa, które odebrano im na poddaszu. Z pozoru silna kobieta, jaką się staje, tak naprawdę w środku jest wciąż małą dziewczynką, która potrzebuje ciepła i miłości – i niekoniecznie dokonuje dobrych wyborów, bojąc się samotności.

Nie zabraknie tutaj też żądzy zemsty… Mimo że Chris stara się zapomnieć o przeszłości i żyć dalej, Carrie wydawałoby się zapomni łatwiej, bo w końcu była malutka – Cathy nie potrafi poradzić sobie z tym. Chce się zemścić na matce, która zostawiła ich samym sobie, która wyrzekła się własnych dzieci… Więc jak widać, nie brakuje w „Płatkach na wietrze” również tych złych uczuć, które odbijają się piętnem na rodzeństwie Dollangangerów, na których psychice będzie głęboka rysa chyba już do końca życia – nie da się bowiem odłożyć tego wszystkiego na bok, takie wydarzenia obijają się na psychice do końca życia, będzie to miało wpływ zawsze na to, co będą robić, o czym myśleć, czego pragnąć.

Wcale nie uważam „Płatków na wietrze” za gorszą od swojej poprzedniczki książkę. Język jest prosty w odbiorze i czytało mi się ją niezwykle łatwo i szybko, ale przede wszystkim jest to wciągająca kontynuacja z dość rozbudowaną akcją, historia, która nie pozwala o sobie zapomnieć, obfitująca w masę zaskakujących wydarzeń, nieprzewidująca i absolutnie nieschematyczna. Polecam!

27 komentarzy:

  1. Ja całą sagę czytałam kilka ładnych lat temu. Pamiętam, ze I tom był świetny II i III taki sobie, a kolejne...sama zobaczysz, być moze tobie akurat przypadną do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele o niej ostatnio słyszałam. Widziałam, że jest w bibliotece, a więc kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle lat minelo od premiery, a o tej sadze wciaz sie mowi, wciaz sie pisze. Wielu moich znajomych pamieta ja, a czytali Andrews 30 lat temu. To jest dla mnie jakims sygnalem, bo o ilu ksiazkach zapominamy po kilku sezonach?
    Sama przeczytalam cala serie i nie zaluje, przynajmniej wiem, co wzbudzalo tyle emocji przez lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to mi się również podoba, że istnieją książki, które mają już swoje lata, a nadal zachwycają i się o nich mówi :)

      Usuń
  4. Dopiero przede mną. Ale niewątpliwie trzeba będzie się rozejrzeć i przeczytać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam "Kwiaty na poddaszu" i "Płatki na wietrze". Pierwszy tom zrobił na mnie ogromne wrażenie, wobec czego podniosłam poprzeczkę dla tomu drugiego... No i nie wiem, czy dobrze zrobiłam, bo "Płatki..." trochę mnie zawiodły. Ciekawe, jak wypadną kolejne części...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jestem ciekawa kolejnych :)

      Usuń
  6. Ja tak się zabieram za całą serię i zabieram i nie mogę zabrać. Przeważnie jak zaczynam czytać jakiś cykl to już czytam wszystkie po kolei, choć nie zawsze w takiej kolejności jak trzeba. Ale lubię mieć kontynuację na półce, a nie czekać kolejny rok na następną część:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie dawno przeczytałam i jedno co mnie wkurzało to ta chora chęć zemsty Cathy co i tak obracało się przeciwko niej. Dosłownie z każdym sypiała niby na złość matce, no na pewno się przejęła jeśli ma wrócić w 3 częśći. ;P W ogóle...była okropną bohaterką, tylko ona mnie tak denerwowała. Julian i Bart, Paul...kochała ich? Tak? Pewnie. Duże ma serce jak widać. Każdego kochała, który ją tylko przeleciał. Naprawdę nigdy nie byłam tak wkurzona na bohaterkę, hehehe. :D Szkoda najbardziej mi było Chrisa. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cathy jest trochę irytująca, to prawda, ale mnie to aż tak nie przeszkadzało :)

      Usuń
  8. Jakiś czas temu zaczęłam , ale zrezygnowałam. Seksualność Cathy mnie odrzuciły. Ale los chciał ,że na mojej półce mam cztery pierwsze części i chyba muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam "Kwiaty na poddaszu" i zrobiły na mnie wrażenie. Chciałabym poznać kontynuację losów rodzeństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A widziałaś ekranizację pierwszej części książki?:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekranizacji nie widziałam, czekam, aż skończę całą serię żeby sobie nie zaburzać swojego wyobrażenia o bohaterach... ale obejrzę na pewno :)

      Usuń
  11. Nie czytałam nawet pierwszej części, czego bardzo żałuję. Mam nadzieję, że kiedyś zapoznam się z tą serią.

    OdpowiedzUsuń
  12. To ja jestem z tych, których druga część zawiodła. Miałam momentami wrażenie, że autorce skończyły się pomysły.

    OdpowiedzUsuń
  13. Naczytałam się sporo o serii, ale nie mogę się przemóc, ponieważ tematyka zupełnie mi nie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam, jakiś czas temu. Historia bardzo mnie wciągnęła i wcale nie uważam, że część druga była gorsza od poprzedniczki. Według mnie trzymają poziom. Aktualnie jestem w trakcie czytania "A jeśli ciernie" i muszę stwierdzić, że cała ta "rodzina" jest naprawdę popaprana. A książki czyta się bardzo przyjemnie, historia wciąga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzina rzeczywiście jest popaprana, ale ja polubiłam już tę historię, jestem ciekawa kolejnych tomów :)

      Usuń
  15. Skończyłam już trzy części tej sagi i mam w planach kolejny tom. Płatki na wietrze podobały mi się odrobinę mniej niż "Kwiaty na poddaszu", ale ogólnie jest to książka, którą mogę polecić :) Za to w "A jeśli ciernie" strasznie mnie irytował pewnien bohater i przez to mniej pozytywnie odbieram trzeci tom.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo wezmę się za czytanie "A jeśli ciernie", mam nadzieję, że poziom utrzyma :)

      Usuń
  16. zarówno pierwszą część, jak i tę mam na półce
    ale coś się zabrać za nie nie mogę

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jednak jestem zdania, że pierwsza część była najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwsza część już za mną, więc po kolejne tomy też pewnie sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak jak piszesz u mnie, ciekawe jak wypadnie w moich oczach 3 cześć. Mam także 3 i 4 . Ale muszę spokojnie , by nie za mocno rzucać nią o ściany:)

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli