Liebster Blog po raz drugi...

Jak widać nominacja do Liebster Blog mnie nie ominęła - i to po raz drugi. Tym razem zostałam zaproszona przez Emę Pisulę, za co dziękuję i przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam na pytania :-)

1. Ile czasu znasz swojego najlepszego przyjaciela?
Nie mam najlepszej przyjaciółki/przyjaciela. Zawsze miałam masę koleżanek, znajomych, nigdy chyba jednak takiej przyjaciółki z prawdziwego zdarzenia... i czasem żałuję, że tak jest.

2. Ulubiony smak tymbarka?
Nie piję, na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć, bo mój ulubiony napój to herbata albo woda mineralna :-)

3. Wierzysz w horoskopy?
Zależy. Niby jestem realistką, ale czasem wierzę.

4. Ulubiona piosenka?
To jest pytanie na zasadzie: ulubiona książka... Nie mam ulubionej piosenki, na pewno zalicza się do nich jednak wszystko, co skomponowane przez happysad, ostatnio namiętnie też słucham Adele i Lany Del Rey.

5. Zima czy lato?
Lato - zdecydowanie. Uwielbiam upały (dziwne?), lubię się poopalać nad brzegiem rzeki, czytając przy tym książkę, kocham słońce.

6. Co zamierzasz robić w ferie? Jeśli jesteś już po nich - co w nie robiłeś/aś?
Ferii nie miewam już od... hm... prawie 9 lat, odkąd skończyłam szkołę średnią :-)

7. Jesteś rannym ptaszkiem, czy typowym śpiochem?
Rannym ptaszkiem. Wolę wstać wcześniej, zaplanować dzień, moja ulubiona pora dnia to właśnie wczesny ranek. I nie lubię późno chodzić spać, o 22 raczej jestem już w łóżku :-)

8. Jak przedstawiają się twoje relacje ze swoim rodzeństwem (jeśli je masz)?

Mam - dwie siostry i relacje są bardzo okay, chociaż kiedyś różnie z tym bywało...

9. Lubisz chodzić na zakupy?
Zdziwię Was pewnie, ale nie. Nigdy mnie to nie pociągało, muszę sama nabrać ochoty na zakupy, żeby na nie iść, jest to dla mnie raczej kara. Zdecydowanie bardziej nie lubię niż lubię.

10. Ulubiony cytat?
Na to pytanie już odpowiadałam, ale odpowiem jeszcze raz:
„Człowiek w stanie krańcowego obniżenia aktywności emocjonalnej, bez dopływu miłości, bez empatii i samoakceptacji, może przeżyć kilkadziesiąt lat. Tylko co to za życie?...”
"Kobiety z domu Soni" Sabina Czupryńska

11. Najpiękniejsze wspomnienie?
Jest ich wiele, szczególnie te z dzieciństwa, zanim jeszcze zaczęłam szkołę :-)

*****
Nie wymyślam nowych pytań, nie nominuję też nowych osób, bo ta zabawa okrążyła już chyba całą blogosferę po kilka razy. Jeśli jednak nie braliście w niej udziału - zapraszam każdego, kto ma ochotę, a pytania niech będą te same, na które ja powyżej odpowiadałam :-)
Jutro pojawi się na moim blogu recenzja kolejnej książki, jednak najpierw muszę ją napisać, a przede wszystkim znaleźć gdzieś na to natchnienie... Ostatnio żyję w dużym bałaganie (i nie chodzi mi to o bałagan w mieszkaniu, bo na to nie mogę narzekać) i nie marzę o niczym innym, jak uporządkować w końcu kilka spraw wokół siebie. Ale recenzję na pewno dziś napiszę, to Wam mogę obiecać :-)

2 komentarze:

  1. Widzę, że jesteśmy w przybliżonym wieku:) Ja ferie miewam . Własne , ale i mojej córki. Ale niestety liczone tylko raz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja właściwie też nie mam najlepszej przyjaciółki - mam kilka 'kanddydatek', ale gdyby przyszło co do czego, to nie wiem której z nich mogłabym tak naprawdę ufać...
    trochę wspólnego ze sobą jednak mamy - również nie lubię zakupów, a kocham upały.
    różni nas głównie stosunek do snu :D

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli