Nevermore. Kruk

Autor: Kelly Creagh
Wydawnictwo Jaguar, 2011
Liczba stron: 454
Nie przepadam za powieściami z gatunku paranormal romance. Prawdopodobnie już z nich wyrosłam, w końcu szesnastolatką przestałam być bardzo dawno temu. Jednak liczne dobre recenzje tej książki nie pozwoliły mi tak naprawdę przejść obok niej obojętnie. Fabuła też mnie zainteresowała na tyle, aby powiedzieć: czemu nie? Tym bardziej, że książka trafiła do mnie jakiś czas temu jako nagroda za wygrany konkurs. Poleżała trochę na półce i w końcu przyszedł na nią czas.

Isobel jest zwykłą szesnastoletnią uczennicą, czirliderką szkolnej drużyny futbolowej, cieszącą się dość sporą popularnością w szkole. Jednak wszystko zmienia się w chwili, gdy nauczyciel literatury zadaje uczniom do wykonania projekt prezentacji, który ma być wykonany w parach – pary jednak sam dobiera losowo. Tak oto Isobel skazana jest na wspólną naukę z Varenem, często milczącym i tajemniczym gotem. Dziewczyna, na początku bardzo zniechęcona zmuszaniem ją do nauki z dziwacznym Varenem, szybko ulega ciekawości i fascynacji jego osobą. Chłopak, jak się wkrótce okazuje, ma swoje mroczne tajemnice i choć perspektywa wspólnego projektu z literatury też nie bardzo jest mu na rękę, Varen i Isobel stają się sobie coraz bliżsi. Isobel nie wie jednak, że wraz z zainteresowaniem Varenem grozi jej niebezpieczeństwo, które sama nie do końca potrafi zrozumieć.

Powieść zaczyna się standardowo, jak większość powieści  z tego gatunku. Ot, mamy wspólny projekt, tym razem z literatury, i zniechęconą na początku parę uczniów, która musi odrobić wspólnie lekcje. Nie wiem jednak dlaczego, ale tym razem ja sama się nie zniechęciłam, chociaż z reguły strasznie nie lubię takich schematycznych powieści… I muszę przyznać, że bardzo dobrze, że książkę wzięłam do ręki, bo z każdą stroną intrygowała mnie coraz bardziej. Myślałam, że któryś raz z kolei znajdę tutaj oklepanych już bohaterów, w końcu mamy Isobel – zwykłą dziewczynę oraz Varena – tajemniczego i mrocznego chłopaka, który tą tajemniczość jeszcze podkreśla swoim wyglądem. Wiecie co? Byłam zaskoczona swoją własną reakcją, ale Varen od początku mi się spodobał. Isobel musiała zdobyć moją sympatię stopniowo, ale i jej się to udało, Varen jednak to wyjątek, który zwrócił moją uwagę od samego początku i od razu zaintrygował. Coś w nim jednak jest.

Muszę również przyznać, że spodobała mi się sama fabuła książki, jej tajemniczość i magia. Nie ma tu wampirów, wilkołaków, są za to sny wraz z ich bohaterami, sny, które można powołać do życia, aby stały się rzeczywistością, połączyć dwa światy… trzeba tylko mieć do tego odpowiednią moc, a taką moc wyobraźni posiada właśnie Varen. To w jego głowie rodzą się demony ze snów, które z czasem staną się wrogiem jego i Isobel i tylko dziewczyna będzie mogła uratować Varena, który staje się jej coraz bliższy mimo dzielących ich różnic. I jest tu coś jeszcze: sama osoba Edgara Allana Poe’go i jego twórczości, której możemy poznać niewielki fragment dzięki właśnie tej książce.

To niezwykle wciągająca, tajemnicza, z mnóstwem sekretów, trzymająca w napięciu powieść. Może zaskoczyła mnie tak pozytywnie właśnie dlatego, że wcale wiele się po niej nie spodziewałam? Jestem jednak pewna tego, że gdy tylko w moje ręce wpadnie druga jej część, pt. „Cienie”, z ogromną ochotą poznam dalsze losy Isobel i Varena – nie da się tego nie zrobić, biorąc pod uwagę zakończenie „Nevermore. Kruk”. Nie mogę się doczekać tego, kiedy na mojej półce stanie kontynuacja tej książki, mam nadzieję, że nastąpi to szybko i nie będę musiała długo czekać. Mimo że na pierwszy rzut oka autorka nie wymyśliła nic nowego, to jednak zagłębiając się w powieści trzeba przyznać, że jest to oryginalna historia, którą z pewnością pochłoniecie tak jak ja. Polecam!

12 komentarzy:

  1. Obie części już za mną i bardzo przyjemnie je wspominam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobnie jak ty nie szaleję za tym gatunkiem a na nastoletnich bohaterów zaczynam reagować alergicznie. Ale akurat ta książką mnie intryguje i mam nadzieję że kiedyś uda mi sie ją przeczytać :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli tylko uda mi się dorwać pierwszą część "Nevermore", to powiem "dlaczego nie?" i wezmę się za lekturę. Nie sięgam zbyt często po książki z tego gatunku, ale jeżeli już zdarza mi się to - praktycznie zawsze trafiam na dobre, interesujące lektury. Przypuszczam, że w tym przypadku byłoby podobnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo jak ja: nie sięgam zbyt często po PR, a jeśli już to po coś, co wiem, że mi się spodoba :) Tobie ta książka podejrzewam że przypadłaby do gustu jak mnie :)

      Usuń
  4. Czytałam i podobała mi się. Choć nie ukrywam, że oczekiwałam czegoś lepszego :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem, paranormal romance to nie moje klimaty. Po tą serię może jednak sięgnę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i nie moje klimaty, ale ta książka jest naprawdę ciekawa :)

      Usuń
  6. Ta pozycja już czeka na półeczce aż nadejdzie jej kolej ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. wstyd przyznać, ale "Nevermore" wciąż przede mną. a tak od dawna mam nań ochotę! no cóż, w końcu trzeba to będzie nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi książka się nie spodobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę Ci tej książki. Marzy mi się cała seria :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka strasznie mi się podobała :D Teraz nie mogę się doczekać kiedy zabiorę się za kolejną część :D

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli