Podsumowanie stycznia 2013

Miesiące płyną bardzo szybko, sama nie wiem, jak to się dzieje. Dopiero co zaczynaliśmy nowy rok, a tu już pierwszy miesiąc tego roku mamy za sobą. Też Wam czas ucieka przez palce, tak jak u mnie? Rozumiem jeszcze osoby pracujące, ale ja w dalszym ciągu nie pracuję i pracy szukam... Więc niby czas powinien płynąć wolniej dla mnie, prawda?... No ale czas wszędzie płynie tak samo niestety :/

Jeśli chodzi o pierwsze podsumowanie miesiąca w 2013 roku, to pod względem książkowym wypadł on bardzo dobrze, a nawet super. Listę przeczytanych przeze mnie książek i linki do ich recenzji zawsze możecie znaleźć tutaj. Oczywiście zdominował moje lektury w tym miesiącu "Pan Lodowego Ogrodu", którym byłam zachwycona (i to wszystkimi 4 tomami, co się rzadko zdarza). I co najciekawsze: wszystkie, z przeczytanych przeze mnie książek Wam polecam, bowiem żadna nie otrzymała oceny mniejszej, niż 7/10, co jest zadziwiające. Styczeń po prostu obfitował u mnie w naprawdę wspaniałe książki, jak jeszcze nigdy, i szalenie się z tego cieszę :-)

Myślałam nad tym, aby zrobić w tym roku jakiś nowy rodzaj podsumowań, myślałam też, aby całkiem z nich zrezygnować, jednak na razie pozostaną, w niezmienionej formie. Czas więc na odrobinę liczb:
Książki przeczytane w styczniu: 11
Liczba przeczytanych stron: 5618
Średnia stron dziennie: 182
Egzemplarze recenzenckie: 0
Książki przeczytane w ramach wyzwań: 3
Liczba nawiązanych współprac: 0
Liczba kupionych książek: 0

Chociaż są w moim podsumowaniu i zera, to jestem ze stycznia zadowolona i mam nadzieję, że luty będzie równie dobry. I nie tylko o książki mi chodzi, wiecie bowiem, że borykam się ze znalezieniem pracy i to jest dla mnie w tej chwili najważniejsze. Teraz dodatkowo nie jestem u siebie, a zrobiłam sobie urlop/odpoczynek (raczej psychiczny, bo tego fizycznego już mam dość) u rodziców, przepraszam tym samym, że tak często u Was nie komentuję - mam na to za słabe łącze i czasem, aby wczytać jakąś stronę, potrzeba pół godziny. Ja jestem z tych cierpliwych, ale bez przesady :D
A jak u Was wyglądał styczeń?

14 komentarzy:

  1. gratuluję podsumowania i życzę równie owocnego lutego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Styczeń, podobnie jak tobie, upłynął bardzo szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny wynik, ja przeczytałam tylko 8 tytułów i to chyba szczyt moich możliwości:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech, no ja też ciągle szukam i szukam... mam nadzieję, że obie niebawem znajdziemy jakąś sensowną pracę:) Póki co możemy poświęcić czas na czytanie książek!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ciągle zastanawiam się, czy również mam robić podsumowania, czy nie... Na razie poczekam do marca - wtedy minie mi rok blogowania - zrobię roczne podsumowanie i możliwe, że zdecyduję się na miesięczne. Gratuluję wyników! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wynik, naprawdę gratuluję :D I mam nadzieję, że praca dla ciebie w końcu się pojawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. 11 książek to świetny wynik! ja przeczytałam 7 (z czego dwie po angielsku ^^)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też nawet nie wiem kiedy to minęło. Gratuluję wyników :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem dobrze w styczniu wyszło. :) Ładne wyniki! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny wynik. U mnie nawet jest podobnie, aczkolwiek mi udało się w styczniu nawiązać 3 współprace. Mam nadzieję, że owocne, ale to już czas pokaże.

    OdpowiedzUsuń
  11. oj to ja ze swoimi czterema przeczytanymi książkami się chowam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję wyników:) U mnie jedynie 6 książek, ale bardzo się cieszę bo wszystkie trafione;)

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli