Wygrywajka zimowo-urodzinowa

Ledwo co na moim blogu skończył się jeden konkurs, a już mam dla Was kolejny :-)
Nie nie, to nie mój blog obchodzi urodziny, jemu jeszcze trochę brakuje. Ale za równy miesiąc urodziny obchodzę ja :-) Świetna więc okazja na konkurs, nie sądzicie? A ja lubię się z Wami dzielić, postępując wedle zasady, że szczęście się mnoży, gdy się je dzieli (u mnie autentycznie się to sprawdza!) :-)
Będzie więc konkurs, którego wyniki ogłoszę dokładnie w dniu moich urodzin, czyli 8 stycznia :-)
W tym dniu więc to ja będę rozdawać prezenty, a może zdarzy się tak, że i ja coś dostanę?...


Nagrodą w konkursie będzie książka, którą ostatnio dla Was recenzowałam, czyli:
"Tajemnica spowiedzi" Josepha Spillmanna


Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga In Trinity's world of books, czyli ja :-)
2. Konkurs trwa od dziś, czyli 8 grudnia 2012 do 7 stycznia 2013 roku (do godz. 23.59), czyli równiutki miesiąc.
3. Wyniki zostaną ogłoszone dnia 8 stycznia 2013, czyli w moje urodziny.
4. Zwycięzca konkursu jest zobowiązany w ciągu 3 dni wysłać adres do wysyłki na e-mail: trinity801@autograf.pl. Jeśli nie otrzymam adresu, zostanie wybrany nowy zwycięzca.
5. W konkursie mogą brać udział osoby, posiadające adres korespondencyjny na terenie Polski.
6. Nagrodą w konkursie jest książka Josepha Spillmanna "Tajemnica spowiedzi".
7. Sponsorem nagrody jest autorka bloga In Trinity's world of books (pośrednio wydawnictwo Promic), a nagroda nie podlega wymianie na ekwiwalent pieniężny.
8. W konkursie mogą brać udział osoby prowadzące bloga, jak i nieposiadające go.
9. Nie jest obowiązkowe zamieszczanie bannera z informacją o konkursie, aczkolwiek będzie to bardzo mile widziane :-)
10. Zwycięzcą konkursu zostanie osoba, której wypowiedź najbardziej spodoba się, przypadnie do gustu autorce bloga In Trinity's world of books.

Zadanie konkursowe:
1. Oczywiście, jak zawsze, w pierwszej kolejności trzeba wyrazić chęć udziału w konkursie i podać swój adres e-mail, abym miała szybki kontakt z Wami w razie zwycięstwa.
2. Po drugie, należy odpowiedzieć na pytanie:
Jaki jest Wasz wymarzony prezent urodzinowy, świąteczny, imieninowy, którego nigdy nie dostaliście?
Na pytanie konkursowe należy odpowiedzieć w kilku zdaniach - najciekawsza wypowiedź zostanie nagrodzona :-)


Życzę wszystkim powodzenia :-)

18 komentarzy:

  1. Książkę mam ale trzymam kciuki za zgłaszających się i wkleję u siebie banerek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka nie w moich klimatach, co zresztą pisałam uprzednio pod recenzją. Zatem nie zgłoszę się, ale życzę szczęścia wszystkim tym, którzy przystąpią do konkursu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Banerek zawieszam, nad odpowiedzią muszę pomyśleć:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę już czytałam. Banerek zawiesiłam:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Udziału nie biorę ale bannerek wstawię.

    OdpowiedzUsuń
  6. O, świetne pytanie! Pomyślę nad odpowiedzią, bo już mi się kilka pomysłów nasunęło, ale muszę wybrać najlepszy, hehe :P

    OdpowiedzUsuń
  7. pink.pocket@op.pl

    Jak byłam mała zawsze od kiedy tylko pamiętam chciałam dostać ja jakąkolwiek okazję Furbego! Te małe, futrzaste zabawki były kiedyś bardzo modne i wszystkie koleżanki miały swoje więc ja też bardzo chciałam i strasznie im zazdrościłam! Pisałam listy do Mikołaja i prosiłam mamę o taki prezent urodzinowy ale zawsze dostawałam coś innego i byłam strasznie zawiedziona. Kiedyś w McDonaldzie rozdawali do zestawów dziecięcych miniaturki Furbego i zaraz sobie kupiłam jednak to nie było to samo :D

    OdpowiedzUsuń
  8. 1. Oczywiście wyrażam chęc udziału w konkursie :D
    2. Cóż, jeśli chodzi o moje marzenie... jest dośc nietypowe. Od kiedy tylko sięgam pamięciom, marzyłam, aby moja mama przestałam palic papierosy. Często prosiłam ją o to. Również jako prezent na np. urodziny czy święta. Jednak mama zachowuje się jakby nie słyszała. Często płaczę, bo kocham moją mamę i wiem jakie choroby może wywołac ten nałóg. Bardzo chciałabym, żeby przestała palic. Byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie!
    3. e-mail : wiktoria.koziol@interia.pl
    PS: Przepraszam, ale mój komputer nie pisze ''c'' z kreseczką ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgłaszam się. :)
    Mail: nikuss1@amorki.pl
    Mój wymarzony prezent to kameleon(o czym oczywiście wszyscy wiedzą)! Uwielbiam te małe stworzonka i mam nadzieję, że kiedyś jedno z nich zamieszka w moim pokoju. :) Mam już książkę, więc sporo wiem na temat hodowli, a biedne panie w zoologicznych nie mogą mnie odpędzić od akwarium z kameleonem. :) Mojego własnego zielonego malucha, nazwę Stefan i będę mówić, niczym Król Julian: dawaj Stefan, dawaj! ;) Tylko magia prezentów polega na tym, że powinny być tajemnicze, ale cóż. :) Lepiej sobie coś wybrać, niż być zawiedzionym, choć skrycie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, wiem co czujesz, sama w sklepach zoologicznych pędzę do nich, aby móc popatrzeć! Cudne są, marzy mi się również akwarium z małym kameleonem w środku, a imię też dla niego już wybrałam - w tym samym stylu - bo Franek :)
      Przysięgam, że jak będę miała gdzie postawić to akwarium, to sobie go kupię!

      Usuń
  10. 1. Zgłaszam się, kamila13@wp.eu
    2. Moja mama pali papierowy już dobre dwadzieścia lat. Najlepszym prezentem jaki mogłaby mi sprawić, byłoby jej rozstanie się z tym wstrętnym nałogiem. Zrobiłaby prezent mnie i sobie, co wyszłoby na zdrowie nam obu. Jeden prezent dla dwóch osób, który w dodatku nic nie kosztuje, a pozwala jeszcze zaoszczędzić!
    Próbuję z nią rozmawiać na ten temat, ale zbywa mnie żartem albo zaczynamy się kłócić. Nie pomaga płacz, groźba czy prośba. Grochem o ścianę.
    Nie obraziłabym się, gdyby tata również skończył z tym samym nałogiem. Nigdy nie sięgnę po papierosa!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgłaszam się;) Mój mail to: azumi.90@hotmail.com
    Moim wymarzonym prezentem jest wycieczka do Rumunii - kraju, który już od jakiegoś czasu mnie fascynuje. Marzy mi się podróż do Transylwanii oraz zwiedzanie Bukaresztu. Nie tylko ze względu na legendę, jaka otacza postać Drakuli. Chciałabym zwiedzić ten kraj również dlatego, że można tam znaleźć przepiękne widoki, wspaniałe zabytki i naprawdę przyjaznych ludzi. Chociaż Polakom słowo "Rumun" tak źle się kojarzy...

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgłaszam się :) bumpy@onet.pl
    Mam dwa takie wymarzone prezenty, których jeszcze nigdy nie dostałam. Pierwszym jest nowy regał na książki - w tej chwili moje półki są zapełnione niemal całkowicie, a nowych nabytków nie ma gdzie położyć. Postanowiłam więc, że nie będę czekać i sama sobie zakupię ten mebel, bo w innym przypadku chyba się go nie doczekam. Drugim moim wymarzonym prezentem jest wycieczka do Wielkiej Brytanii i Irlandii - od paru lat chcę tam pojechać, ale a to brak pieniędzy, a to brak czasu krzyżują mi plany.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgłaszam się :D looking.in.your.yellow.eyes@gmail.com
    Zawsze marzyłam ( nawet teraz marze ) o wycieczce do ... Egiptu. Zawsze chciałam popatrzeć na piramidy i Sfinksa. Chciałam "odwiedzić" egipskich bogów w ich naturalnym środowisku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgłaszam się ;)
    stoje.za.drzwiami@gmail.com
    Tata podsunął mi kiedyś myśl, czy nie chciałabym dostać na Komunię kucyka. Sama bym w życiu nie wpadła na coś podobnego! Nie wiem na ile potraktował mnie wtedy poważnie, ale ja tak się napaliłam na tego kucyka, że sporządziłam dokładny plan budowy jego zagrody i do tego biznesplan - płatne przejazdy dla okolicznych mieszkańców w wakacje ;D Oj, marzył mi się kuc szetlandzki... Jak można się domyślić, kuca jak nie było, tak nie ma, za co, z perspektywy czasu, jestem bardzo wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgłaszam się ! ;d olmad@poczta.onet.pl

    Odkąd zaczęłam więcej czytać , marzy mi się taki pokój z dużą ilością półek i oczywiście książek. I może takie wolne od szkoły na kilka miesięcy, żeby w spokoju sobie poczytać.. ; ]
    A tak wcześniej, to chciałam mieć domek na drzewie . Na filmach to zawaliście wyglądało i tak sobie czasem marzyłam o swojej własnej kryjówce na drzewie.. :3

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie wezmę udział:)
    aga18ilm@interia.eu

    A mnie zawsze (jak pewnie większości uzależnionych od książek osób) marzyła się własna biblioteka. Długa, szeroka i po prostu ogromniasta :) Wszystkie książki poukładane według moich własnych zaleceń, wszystkie tytuły, które widnieją na okładkach, napisane w jedną stronę!, wszystkie półki zapełnione od ziemi do sufitu i jeszcze mnóstwo takich, które tylko na to czekają… Jak dotąd nikt mi takowej nie podarował, ale nie tracę nadziei, wszakże Bella „dostała” takową od Bestii :) I choć przecież dobrze wiem, że życie to nie baśń (tym bardziej Disneyowska :P), to uwielbiam marzyć, że kiedyś i mnie spotka taki cudowny prezent. O, losie! Czekam… :D

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli