Nieśmiertelny

Autor: Catherynne M. Valente
Wydawnictwo Mag, 2012
Liczba stron: 290

Ocena: 7/10
Rosja ma wiele w swojej kulturze baśni i legend, a jedna z nich to ta o Kościeju Nieśmiertelnym. Catherynne M. Valente postanowiła więc nadać tej baśni nowy wymiar, przelać ją na karty swojej książki i stworzyć coś, co zachwyci czytelników, zafascynowanych Rosją i rosyjskim folklorem. Ja sama do takich czytelników należę, a „Nieśmiertelnego” miałam w swoich planach czytelniczych od początku.

Jednak to nie Kościej Nieśmiertelny jest główną postacią tej książki, przynajmniej nie poznajemy go od razu. Główną bohaterką jest bowiem Maria Moriewna, którą poznajemy w wieku sześciu lat, gdy stoi przy oknie i jest świadkiem tego, jak w pewnym momencie lecący ptak uderza o ziemię i zamienia się w mężczyznę. Mężczyzna chwilę potem puka do domu Marii Moriewny, a najstarsza jej siostra zostaje mu poślubiona. Maria ma trzy starsze siostry i każdą z nich spotyka ten sam los. Dziewczyna jest więc pewna, że wkrótce przyjdzie i jej kolej i jej mężem zostanie ptak. Jednak gdy ten moment nadchodzi… nic nie jest takie, jak Maria sobie wyobrażała. Poznaje jednak Kościeja i wyrusza z nim w podróż do Bujanu, magicznej krainy, w której od teraz będzie jej dom.

Nie ma chyba sensu pisać więcej o tej książce – musiałabym chyba przedstawić całą fabułę, a ta jest dość rozbudowana. I powiem szczerze, na początku trochę przytłoczył mnie język tej opowieści – mnóstwo w niej opisów, metafor i przenośni. Jednak czytając dalej, ten język właśnie zaczął mnie urzekać. Catherynne Valente stworzyła piękną bajkę – bajkę pełną magii, którą czuć na każdej bez wyjątku stronie, magii, którą strony wręcz ociekają. Język tej książki może i nie jest prosty, ale za to piękny, pełen cudownych opisów – książka bowiem składa się głównie właśnie z opisów i na początku może czytałam ją trochę opornie, to jednak szybko się do tego przyzwyczaiłam i szczerze mówiąc szkoda, że czytanie poszło mi tak błyskawicznie.

Baśń o Kościeju Nieśmiertelnym, Marii Moriewnie i Iwanie w rosyjskim folklorze istnieje naprawdę, a sama Catherynne usłyszała ją od swojego męża Dymitrija. Autorka jednak przenosi akcję swojej książki do czasów współczesnych, dokładniej pierwszej połowy dwudziestego wieku, do rewolucyjnej Rosji, w której rządzi Partia i do zwykłej, szarej rzeczywistości, która w tym czasie panowała. Robi to jednak w taki sposób, że kompletnie tego nie zauważamy – jakby to tło historyczne istniało w tej opowieści od początku. Nie jest to jednak nudna historia dwudziestowiecznej Rosji, jak zaznacza wydawca na okładce. Nie ma tu szans na nudę, bo książka tak bardzo naładowana jest opisami, wydarzeniami i postaciami, jak mało która książka. Łatwo Wam będzie przenieść się do Rosji Marii Moriewny, trudniej będzie jednak Wam się stamtąd wydostać – zatracicie się w tym świecie na amen.

Jeśli lubicie takie opowieści, osnute mgiełką tajemnicy, na wskroś magiczne i czarodziejskie – ta książka na pewno Wam się spodoba. Jeśli lubicie książki historyczne, ale napisane inaczej, nie nudzące i nie nafaszerowane tylko i wyłącznie faktami – również przypadnie Wam do gustu. W końcu – jeśli lubicie książki, których akcja dzieje się w Rosji, jest jakkolwiek związana z tym krajem i jego kulturą – też się nie zawiedziecie. A jeśli lubicie dobrą fantastykę, pełną magii – ta pozycja jest wręcz obowiązkowa! Co tu dużo mówić – przeczytajcie i sami się przekonacie.

9 komentarzy:

  1. Bardzo lubię książki tego typu. Muszę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  2. No jasne, że lubię! Pamiętam tę baśń z dzieciństwa, kiedy przytoczyłaś zarys fabuły, od razu wszystko mi się przypomniało:) Chętnie bym przeczytała tę książkę, choć trochę mnie odstrasza umiejscowienie akcji w XX - wiecznej Rosji...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie zachęciłaś. :3 Super recenzja! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem szczerze zainteresowana, bardzo interesująca recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Być może się skuszę:)

    Zapraszam na candy noworoczne, do wygrania książki : http://recenzje-kiti.blogspot.com/2012/12/candy-noworoczne.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś przeczytam, bo bardzo ciekawa jestem tego nastroju i magii.

    OdpowiedzUsuń
  7. jakoś mam dystans do rosyjskich klimatów - :) być może i ciekawe ale nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Na chwile obecną niespecjalnie, ale o książce już co nieco słyszałam i gdzieś tam nawet mam ją zapisaną w dalekich planach :)

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli