Profesor

Autor: Charlotte Brontë
Wydawnictwo Mg, Warszawa 2012
Liczba stron: 312
Ocena: 7/10
Do tej pory, tak się złożyło, że nie miałam okazji czytać żadnej książki Charlotte Brontë. Niedawno w moje ręce wpadła powieść jej młodszej siostry, Anne, jednak nazwisko najstarszej siostry Charlotte Brontë było mi znane tylko i wyłącznie ze słyszenia. Jedna z najpopularniejszych jej książek, „Dziwne losy Jane Eyre” nie jest mi jak na razie znana, po lekturze „Profesora” jednak chyba szybko będę musiała to nadrobić.

Głównym bohaterem „Profesora” jest William Crimsworth. Młody jeszcze mężczyzna, nie mając pomysłu na dalsze życie, postanawia zostać kupcem, a pomóc ma mu w tym jego starszy brat, zatrudnia się więc u niego jako kancelista i pracuje, tłumacząc francuskojęzyczne i niemieckojęzyczne listy. Edward, brat Williama, jako pracodawca i nie tylko, jest tyranem, bohater więc szybko rezygnuje z pracy i postanawia zająć się czymś innym. Kiełkuje w jego głowie pomysł wyjazdu do Brukseli i tam rozpoczęcia nowego życia, szybko wprowadza też go w życie. Znajduje pracę jako nauczyciel języka angielskiego w szkole dla chłopców, niebawem również otrzymuje propozycję nauczyciela w mieszczącej się obok szkole z internatem dla dziewcząt, prowadzonej przez młodą, lecz zdecydowaną kierowniczkę.

„Profesor” jest pierwszą powieścią Charlotte Brontë, jednak wydania doczekała się ona dopiero po śmierci samej autorki. W książce dodatkowo można znaleźć wątki autobiograficzne, bowiem sama Charlotte uczyła w szkole w Belgii, tam też zakochała się w żonatym już właścicielu. Jej historia więc nie skończyła się tak, jak chciała sama Brontë.

Jej bohater jednak jest mężczyzną młodym, ale ambitnym, który do wszystkiego może dojść tylko i wyłącznie własnym wysiłkiem, pracą własnych rąk. Niezwykle wykształcony William postanawia opuścić Anglię, ojczyznę, którą kocha, aby uwolnić się od wszystkich dookoła i zacząć karierę jako nauczyciel języka angielskiego w szkole w Brukseli. Nie będzie łatwo, ponieważ jak wszędzie, jego wysiłkom będą towarzyszyć wzloty, jak i upadki, jednak do wszystkiego, do czego dojdzie, będzie mógł zawdzięczać tylko i wyłącznie sobie.

Powieść to typowy obraz XIX-wiecznej Anglii wraz z jej klimatem, tak charakterystycznym dla książek sióstr Brontë. Ten klimat chyba ujmuje mnie najbardziej i to dla niego w ogóle czytam takie powieści. Ale jest to też obraz innych państw XIX-wiecznej Europy, postrzegany przez głównego bohatera, obraz nie zawsze pozytywny, bowiem William kocha swoją Anglię bardziej niż wszystko i wynosi ją znacznie wyżej niż inne kraje europejskie. W pozostałych narodowościach dostrzega sporo wad, krytykuje Flamandczyków, Francuzów. Ale przede wszystkim „Profesor” jest powieścią o miłości i relacjach damsko-męskich. W epoce wiktoriańskiej walka płci była widoczna niemalże na każdym kroku i nic w tym dziwnego. Czy wygrana przez kobiety, czy przez mężczyzn? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bowiem i dziś zauważamy podobne konflikty na tym tle.

Mimo niezbyt zawrotnej akcji książkę czytało mi się doskonale. Charlotte Brontë pisze tak, że nawet nie wiadomo kiedy powieść dobiega końca, chociaż z chęcią czytałoby się dalej. Może fabuła nie pędzi, trochę może przyspiesza w drugiej części książki, to jednak sama historia Williama jest ciekawa i intrygująca.

„Profesor” jest przede wszystkim dla tych czytelników, którzy lubią w powieściach klimat wiktoriańskiej Anglii, którzy lubią i cenią sobie styl, jaki oferują siostry Brontë, przede wszystkim Charlotte. Ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą książką i teraz na pewno nie będę omijać z daleka jednej z najpopularniejszych powieści autorki, wspomnianej na samym początku. „Profesora” z czystym sumieniem polecam!


Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Mg

16 komentarzy:

  1. Świetna książka. Bardzo mi się podobała:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie opisana, wręcz zachęcona się czuję do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej książki Ch. Bronte nie czytałam, a klimat wiktoriańskiej Anglii uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam "Profesora" na półce i niebawem wezmę się za niego, ale najpierw zapoznam się z "Agnes Grey". Nigdy wcześniej nie czytałam żadnej książki sióstr Bronte, więc teraz będę miała okazję. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostrze sobie zęby na wszystkie dzieła sióstr od dawna. "Profesor" też jest na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Profesor" już do mnie leci. Nie mogę się doczekać, kiedy będę miałą go w swoich łapkach. :D
    Siostry Bronte uwielbiam. Zaczynałam od cudownej "Jane Eyre" i mam zamiar przeczytać wszystkie książki autorstwa tych sióstr. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słynnej Jane Eyre nie czytałam, ale będę musiała to zmienić :)

      Usuń
  7. Jak to dobrze, że czeka na mnie na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mialem okazji przeczytac, ale juz kilka osob polecalo te ksiazke. Moze sie skusze przy nastepnej okazji :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Po kilku pozytywnych recenzjach dodałam sobie tę książkę do tych "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczekuję na paczkę z tą książką bardzo niecierpliwie - ufam, że przygoda z Profesorem będzie niezapomniana :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ksiazki siostr Bronte i klimat wiktorianskiej Anglii, a ksiazka oczywiscie juz do mnie leci. Mam nadzieje, ze
    bede rownie uwiedziona jak Ty:)

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz taki klimat, to na pewno! :)

      Usuń
  12. "Profesor” jest przede wszystkim dla tych czytelników, którzy lubią w powieściach klimat wiktoriańskiej Anglii", to ja, to ja, to ja!
    Wiedziałam, że kiedy zajrzę na Twojego bloga to znajdę lekturę dla siebie. I proszę, nie myliłam się!
    Od jakiegoś czasu ciągnie mnie do książek sióstr Brontë. W końcu będę musiała jakąś przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy, zresztą już dawno zauważyłam, że mamy bardzo podobny gust :)

      Usuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli