Agatha Raisin i zakopana ogrodniczka

Autor: M. C. Beaton
Wydawnictwo Edipresse, 2012
Liczba stron: 218
M. C. Beaton to brytyjska autorka romansów historycznych, kryminałów, która pisze głównie pod pseudonimem, jej prawdziwe nazwisko to Marion Chesney. Odniosła dużą popularność na Wyspach Brytyjskich i to tam głównie jest znana, przede wszystkim z serii o Agacie Raisin oraz serii z Hamishem Macbethem w roli głównej. Wydawnictwo Edipresse postanowiło w tym roku wydać kilka jej powieści o Agacie. Nie wszystkie niestety, a szkoda.

Ja od początku zapałałam sympatią do tej serii, chociaż sięgając po pierwszą część byłam trochę sceptycznie nastawiona. Bez powodu i cieszę się, że mogę poznawać co jakiś czas kolejne przygody bohaterki oraz innych mieszkańców Carsely.

Tym razem obiektem zainteresowania wioski staje się nowa mieszkanka Mary Fortune. Agatha wraca właśnie z wakacji i z zaskoczeniem oraz niemałą zazdrością przyjmuje do wiadomości, że jednym z adoratorów Mary jest sąsiad Agathy, James Lacey. Mary jest bez wątpienia piękną i interesującą kobietą, więc nic w tym dziwnego. Jest do tego utalentowaną ogrodniczką, znającą się na kwiatach i ogrodach. Agatha – przeciwnie – jest kompletnie zielona w tym temacie, zapisuje się więc do kółka ogrodniczego. Wkrótce jednak ktoś zaczyna dewastować piękne ogrody mieszkańców, popełniona też zostaje zbrodnia, ofiarą pada nowa mieszkanka, Mary. Agatha szybko dostrzega szansę, aby wkręcić się w śledztwo i dojść do prawdy, mimo ostrzeżeń policji, aby trzymać się od zagadki morderstwa z daleka. Dowiaduje się przypadkiem, że ofiara miała dość dużo tajemnic i wbrew pozorom nie była tak lubiana, jak myśleli wszyscy. Sama Agatha jednak, odnośnie swoich ogrodniczych zapędów, posiada pewien sekret, który chciałaby utrzymać w tajemnicy, choć nie będzie to proste.

Z każdym kolejnym tomem coraz bardziej podoba mi się ta seria, przede wszystkim za sprawą głównej bohaterki. Uwielbiam humor Agathy, jej ciekawskość i cięte riposty w dialogach. Sama Agatha jest też lubiana wśród mieszkańców Cersely, chociaż samej bohaterce, gdy się o tym dowiaduje, trudno w to uwierzyć. Moją sympatię zdobył też sąsiad Agathy, pan James Lacey – razem stanowią świetną parę w odkrywaniu prawdy i wykrywaniu morderców. James pomagał Agacie przy okazji poprzedniego morderstwa, pomaga i teraz i jemu również coraz bardziej się to podoba. Watek niespełnionej miłości bohaterki do sąsiada również nie raz wywoływał uśmiech na mojej twarzy i pewnie jeszcze nie raz poprawi mi humor.

Naprawdę zachęcam do czytania powieści M. C. Beaton. Wiem, że niektórzy, tak jak ja na początku, podchodzą do takich książek z dystansem, ale uważam, że niepotrzebnie. Są doskonałe do tego, aby odpocząć od cięższej literatury choć na chwilę, poza tym czyta się je błyskawicznie. Doskonałe na chłodne, deszczowe, jesienne wieczory z kubkiem gorącej herbaty.

Zobacz również:

10 komentarzy:

  1. Chcę przeczytać książki tej serii, przeraża mnie jedynie ogrom tomów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba czytać wszystkich, nie trzeba też po kolei. Poza tym tak szybko się je czyta i są takie krótkie, że jeden wystarczy Ci na wieczór :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie czytałam żadnego kryminału z tej serii. Coś nie mogę się do nich przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam szczerze, ze nie słyszałam o tych książkach. W wolnej chwili postaram się nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że musi byś super, skoro już widze kolejną książkę tekże pisarki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie juz nie raz pisalem, ze bardzo ciekawa jest ta seria i warta uwagi :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czuję, że potrzebuję właśnie takiej książki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tych książkach, widziałam nawet kilka z nich przecenionych w Matrasie, jednak pokusiłam się na inne książki. Mam nadzieję przeczytać którąś z powieści o Agacie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakos nie ciagne mnie do tych ksiazek..

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś w końcu wezmę się za tą serię. Sporo dobrego o niej czytałam:)

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2016 Marchewkowe Myśli