Szeptem


Autor: Becca Fitzpatrick
Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2010
Liczba stron: 328
O debiutanckiej powieści Becki Fitzpatrick słyszałam wiele, zarówno zachęcających, jak i niezbyt pochlebnych opinii. Byłam bardzo ciekawa, jakie wrażenie na mnie samej odniesie ta książka, więc gdy tylko nadarzyła się okazja i wpadła w moje ręce, nie zastanawiałam się długo, jednocześnie odnosząc się do niej bardzo sceptycznie. 

Becca Fitzpatrick dla pisarstwa rzuciła pracę w służbie zdrowia, a jej pierwsza powieść zajęła od razu jedno z pierwszych miejsc na listach bestsellerów. Postanowiłam się więc przekonać na własnej skórze, czy wg mnie na to miano rzeczywiście zasłużyła. 

Szesnastoletnia Nora Grey jest uczennicą szkoły średniej, zwykłą nastolatką, dobrze uczącą się, mieszkającą i mającą znakomite stosunki z matką, przyjaźniącą się z koleżanką z klasy, Vee. Pech chciał, że pewnego dnia na lekcji biologii nauczyciel rozsadza wszystkich uczniów i w ten sposób Nora poznaje Patcha. Patch jest tajemniczy, intrygujący i zabójczo przystojny i mimo że Nora na początku wcale się do tego nie przyznaje, nawet sama przed sobą, zakochuje się w nim. No bo przecież któż by się nie zakochał?... Patch ma również trochę mroczną przeszłość za sobą, Nora na początku próbuje się dowiedzieć o nim jak najwięcej, ale bezskutecznie, co jeszcze bardziej ją do niego przyciąga. Patch ma również tajemnicę, którą Nora w końcu odkryje…

Wiele czytelników już na wstępie zachwyca się okładką powieści Fitzpatrick. Powiem szczerze, że na mnie ta okładka wcale nie zrobiła wrażenia, wręcz przeciwnie i gdyby chodziło o samą okładkę, pewnie w ogóle bym nie zwróciła na tę książkę uwagi. Bo po prostu mi się nie podoba. A sama treść?... Hm, muszę przyznać, że nie rozumiem, czym ta książka zdobyła taką popularność. Ja, zaczynając ją czytać, po jakichś 50 stronach pomyślałam sobie: W co ja się wpakowałam? I niestety nie zmieniło się to prawie do końca. Mało barwni bohaterowie, łącznie z główną bohaterką, czasem irytujący, szczególnie przyjaciółka Nory, Vee, mdłe dialogi, czasem tak beznadziejne, że chciałam tylko złapać się za głowę i rzucić tą książką w kąt. Jedyną interesującą postacią w tej książce, chociaż powiedzieć interesującą to i tak za dużo, to sam Patch i tajemnice związane z jego osobą. Mały plus mogę też dać za zakończenie. Ale to by było na tyle, jeśli chodzi o plusy. No, może jeszcze to, że jest krótka, bo gdyby była dłuższa, to pewnie nie wytrzymałabym, niestety, do końca.

Wiadomo, jest to powieść dla młodzieży, przeznaczona raczej dla nastolatek, a ja ją już bez wątpienia nie jestem. Ale mam wrażenie mimo wszystko, że dla mało wymagających nastolatek. Nie wiem, może gdybym miała 15 lat, ta książka zrobiłaby na mnie większe wrażenie, ale w chwili obecnej raczej nie zrobiła żadnego. Wiadomo, że każdy ma inny gust i fajnie, że powieść pani Fitzpatrick ma wielu wielbicieli, ale w mój gust zdecydowanie nie trafiła. I chociaż ma plusy, małe, ale ma, o których wspomniałam wcześniej, to jednak więcej chyba posiada wad.

Mimo wszystko zachęcam do przeczytania tej książki. Dlaczego? Choćby dlatego, żeby wyrobić sobie własne zdanie o niej, bo różne są opinie, jak różni są ludzie. Ja spotkałam się z tymi jak najbardziej zachwalającymi, jak i z tymi niezbyt pochlebnymi. Moje własne jest takie jak widać powyżej. A czy sięgnę po kontynuację?... Powiem szczerze, że na razie mam ciekawsze książki do przeczytania, choć niewykluczone, że jak wpadnie w moje ręce przypadkowo, to się pomęczę i przeczytam. Na siłę nie będę szukać dalszych części. Ale jakaś tam ciekawość jest, czy okaże się lepsza, czy jednak jeszcze gorsza od części pierwszej.

21 komentarzy:

  1. OOOO...Jaka słabiutka ocena :/ Na razie mam sporo książek do czytania więc tę sobie daruję na jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam cały cykl i traktowała go jako rozrywkę i lekką, niezobowiązującą pozycję. W tych kategoriach wypadł nawet nieźle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod tym względem tej okay, ale ogólnie mi się nie podobała...

      Usuń
  3. Zgadzam się z Tobą w 100 %. Ja czytałam i nie znoszę tej książki , po kolejne z serii nie sięgnę. Jak mówiła moja babcia "każdy garnek ma swoją pokrywkę". Widocznie ta książka nie pasowała do mojego garnka:) Są zwolennicy tej serii i dobrze, bo gusta są różne. A o gustach się nie dyskutuje. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mojego garnka najwidoczniej też nie pasowała :P

      Usuń
  4. jaka niska ocena... ale chyba i tak sięgnę po ten cykl, mam na niego od dawna oko, więc przeczytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa Twojej oceny :)

      Usuń
  5. Masz prześliczny szablon na blogu i w ogóle bardzo mi się tu u Ciebie podoba. Będę wpadać częściej :) A co do powieści to mnie się akurat podobała, fakt nie należy może do wybitnych, ale jak dla mnie jest całkiem całkiem. Zdecydowanie najlepsza jest trzecia część, która nosi tytuł Cisza (o ile dobrze pamiętam). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kolezanka wlasnie wyslala mi liste ksiazek, ktorych chce sie pozbyc, jesli bylabym zainteresowana ... miedzy innymi jest tam wlasnie ta pozycja i kurcze nie wiem, czy w ogole tracic na nia czas skoro wypada tak blado ... z drugiej strony moze po prostu wezme i sama sie przekonam ;-) jak myslisz ? :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj :) To że mi się nie podoba nie znaczy, że tobie też musi. I jestem ciekawa Twojej opini :)

      Usuń
  7. Kiedyś miałam przeczytać, ale później zaczęły mnie nudzić te wszystkie anioły, wampiry, wilkołaki w książkach i o niej zapomniałam. Teraz też nie przeczytam, bo jeśli daję szansę paraormal romance to książka musi się czymś wyróżniać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ho ho, jaka miażdżąca opinia! Haha, dla mnie to była dobra rozrywka, natomiast bardzo podobała mi się dwójka, a zakończenie w szczególności - wbiło mnie w fotel :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę czytałam daaaawno temu :) Przyznam, że podobała mi się. Wiem, że lekko jest kiczowata, że to taki trochę pic na wodę, ale mi ta historia się spodobała. Może to przez tego Patcha? Taki dość intrygujący charakter.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patch jako jedyny chyba mnie zaintrygował w tej książce...

      Usuń
  10. Mnie również ta książka nie powaliła i nie rozumiem zachwytów innych nad tą powieścią. Cieszę się, że ktoś podziela moje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem pozycja o niebo lepsza od Zmierzchu, ale żeby ją w pełni "docenić" trzeba by było mieć 16 lat...

    Ha, widzę, że pochodzisz z NDM, miło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jestem jedną z ostatnich, która Zmierzchu nie czytała - głównie z powodu wielkiego rozgłosu, jaki ta seria zrobiła - więc nie mam porównania... :)

      Usuń
  12. wiele słyszałam o tej książce :) zarówno dobre jak i złe opinie :) więc muszę sięgnąc po nią sama :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam i jestem tak pół na pół z jednej strony mi się podobała, a z drugiej miałam jej dość.

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkowicie zgadzam się z Twoją opinią! Nawet ocenę wystawiałam taką samą :) Wreszcie ktoś skrytykował, też nie rozumiem tych wszystkich zachwytów.

    OdpowiedzUsuń
  15. czytałam tę książkę i nie zachęciła mnie do sięgnięcia po kolejne części

    OdpowiedzUsuń

Czytasz? Pozostaw po sobie komentarz - będzie mi bardzo miło :-)

Copyright © 2014 Marchewkowe Myśli